AS: Hiszpański rząd daje FC Barcelonie i Realowi Madryt czas na spłatę pożyczek

Mateusz Doniec

28 sierpnia 2021, 15:00

As, El Confidencial

8 komentarzy

Fot. Getty Images

Jak podaje AS, FC Barcelona i Real Madryt skorzystają z możliwości odroczenia spłaty pożyczek na następne 10 lat. Dług obu klubów wynosi w sumie 300 milionów euro.

FC Barcelona oraz Real Madryt będą mogły spokojnie oddychać. Hiszpański Rząd zatwierdził nowy termin spłaty pożyczki za poręczeniem Oficjalnego Instytutu Kredytowego (ICO). Dziennik internetowy El Confidencial donosi, że kluby będą mogły zwrócić pieniądze, o które prosiły, w ciągu 10 lat. W sumie oba kluby pożyczyły 300 milionów euro.

FC Barcelona wnioskowała o 100 milionów euro, aby złagodzić skutki pandemii. Zamknięcie stadionów spowodowało wielką zapaść gospodarczą. Jeśli obrót osiągnie 30%, a klub zakończy rok ze stratami, firma będzie mogła zażądać odpisu od wierzycieli. Według Joana Laporty szczegóły dotyczące pożyczek od różnych podmiotów bankowych miały zostać przedyskutowane po zakończeniu audytu. W bieżącym roku szacuje się, że klub zanotuje straty na poziomie około 200 milionów euro.

Z kolei Real Madryt poprosił o 200 milionów euro, z czego połowa pochodziła z Caixabank. Królewscy, podobnie jak Barca, zaakceptowali nowy termin spłaty. Straty madryckiego klubu są jednak o połowę mniejsze od ich największego rywala. Florentino Pérez i jego zarząd poprosili o pożyczkę, aby móc podjąć się prac na Santiago Bernabéu, które kosztują prawie 800 milionów euro.

 

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Użycie słowa "zażądała" akurat tu słabo pasuje :)

Barca w długach prosi o 100 mln a krezus Real o 200?
To pokazuje jak to jest z tym księgowaniem zadłużenia. Real sobie nie wlicza do zadłużenia kredytu na stadion bo ma się spalacać sam.

Dobrze że w końcu jest pomoc rządu nasze kluby nie mają takiego katarskiego wsparcia muszą też zluzować z podatkami od transferów

Odkąd Nixon odszedł od parytetu złota cały świat jest na kredyt
Nie wiem czy to dobrze, czy to źle, ludziom żyje się coraz lepiej, chociaż posiadamy coraz mniej na własność. Na pewno nie ma sensu żeby Barcelona szła pod prąd. Firmy muszą się zadłużać, a jeśli jest możliwość odroczenia albo zmniejszenia odsetek to się bierze z pocalowaniem ręki