Szalony mecz Hiszpanii z Wybrzeżem Kości Słoniowej, Oscar Mingueza ponownie zszedł z urazem

Maciej Łoś

31 lipca 2021, 12:39

28 komentarzy

Fot. Getty Images

Reprezentacja Hiszpanii po ciężkim boju pokonała Wybrzeże Kości Słoniowej 5:2 i awansowała do półfinału turnieju olimpijskiego w Tokio. W pierwszym składzie wyszło trzech zawodników Barcelony: Oscar Mingueza, Pedri i Éric García.

Niestety, już w 9. minucie boisko musiał opuścić Oscar Mingueza, który znów miał problemy mięśniowe. W jego miejsce wszedł Jesús Vallejo. Już chwilę później Wybrzeże Kości Słoniowej wyszło na prowadzenie za sprawą Érica Bailly’ego, który głową pokonał Unaia Simona po dośrodkowaniu Maxa Gradela z rzutu rożnego. Hiszpanie mogli stracić drugiego gola już trzy minuty później, ponieważ znów groźnie zrobiło się w ich polu karnym, a bramkarz La Roja ucierpiał po tym, jak na jego rękę przypadkowo nadepnął Pau Torres. Hiszpanie przeważali, ale nie potrafili wypracować sobie dobrej sytuacji do zdobycia bramki. Pomóc im w tym musieli rywale, którzy popełnili duży błąd. Po dośrodkowaniu Mikela Merino obrońca Iworyjczyków zgrywał piłkę klatką piersiową do bramkarza, ale zrobił to za lekko, przez co pierwszy do futbolówki doskoczył Dani Olmo i strzelił gola. Na kilka minut przed przerwą Hiszpania zdobyła drugą bramkę, jednak po interwencji VAR-u okazało się, że był spalony i trafienie Mikela Oyarzabala nie zostało uznane. Ostatecznie pierwsze część skończyła się wynikiem 1:1.

Druga odsłona zaczęła się od dominacji Hiszpanii. O ile w pierwszej połowie Wybrzeże Kości Słoniowej tworzyło sobie groźne sytuacje, tak po przerwie zespół ten miał problemy z dochodzeniem do groźnych sytuacji. Mimo przewagi Hiszpanów, oni także nie potrafili znaleźć drogi do bramki reprezentacji z Afryki. Czas mijał, a wynik nie zmieniał się. Najbliżej gola był Marco Asensio, który trafił w poprzeczkę. W 89. minucie meczu świetną okazję zmarnował Mikel Oyarzabal. Wszystko wskazywało, że dojdzie do dogrywki, jednak niespodziewanie w doliczonym czasie gry bramkę dla Wybrzeża Kości Słoniowej zdobył Max Gradel pokonując Simona strzałem z lewej strony pola karnego. Hiszpania nie poddała się i szybko doprowadziła do remisu za sprawą wprowadzonego chwilę wcześniej Rafy Mira. Znów źle zachowali się obrońcy, przede wszystkim najbardziej doświadczonego Érica Bailly’ego. Potrzebna była dogrywka.

W 95. minucie system VAR interweniował po interwencji obrońcy Manchesteru United we własnym polu karnym, ponieważ piłka trafiła go w rękę. Sędzia po obejrzeniu powtórki wskazał na 11. metr. Do piłki podszedł Oyarzabal i dał Hiszpanii pierwsze w tym meczu prowadzenie. Rywale mogli wyrównać tuż przed zmianą stron, ale zmarnowali dobrą sytuację. Nie byli już jednak w stanie doprowadzić do remisu, a w końcówce dobił ich Rafa Mir. Napastnik trafił w 116. i 120. minucie, kompletując hattricka

Hiszpania 5:2 Wybrzeże Kości Słoniowej (Olmo 30’, Mir 90’, 116’, 120', Oyarzabal 98’ – Bailly 10’, Gradel 90’)

Hiszpania: Simon; Mingueza (Vallejo 9’), P. Torres, García, Miranda (Cucurella 106’); Merino (90’), Zubimendi (Moncayola 106’), Pedri (Soler 102’); Asensio (Gil 68’), Oyarzabal, Olmo.

Wybrzeże Kości Słoniowej: Tape; Singo, Bailly, Dabila, I. Diallo; Timite (A. Diallo 63’), Kouassi, Kessie, Gradel; Kouame (Keita 90’), Dao.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Śmieszne jest to stękanie o Pedriego. Wszyscy mądralińscy z internetów zauważają, że jest przemęczony, a nie widzą tego jedni z najlepszych fachowców na świecie? Kto ma rację? Internetowi znawcy czy trenerzy, którzy widzą go codziennie?

Pedri jaki zmęczony.. Mam nadzieję, że go nam nie zajadą tego lata..

Fajny meczyk i dajcie ludzie spokój z tym Pedrim ja w jego wieku to też tyle grałam może nie na takim pozionie ale bieganie za piłką to bieganie i mogłem to robić co dziennie i nie czułem zmęczenia.

Na zdjęciu Pedri proszący o butle z tlenem.

Mam nadzieje, że Pedri dostanie pozwolenie na dołączenie do drużyny dopiero pod koniec sierpnia.

Pedri na zdjęciu to wrak piłkarza przez zmęczenie

Pedriemu powinni dać odpocząć.
Oj czarno to widzę w tym sezonie ):

Rafa mir grał jak knur, może by się nam przydał.

Dali by odpocząć trochę temu Pedriemu, bo to naprawdę może się zemścić w nadchodzącym sezonie.

Nie ma się z czego cieszyć:
1) Mingueza kontuzjowany - odnowienie kontuzji mięśniowej... kompromitacja lekarzy reprezentacji wg mnie.
2) Pedri dzisiaj tylko 102 minuty na boisku - mam wrażenie że chłopak potrzebuje grac z silniejszymi kolegami aby lepiej było widać jego potencjał. Dusi się chłopak zarówno fizycznie jak i taktycznie.
3) Garcia - jest coraz mniej przekonujący, mocno oddala się od pierwszego składu Barcelony - w kolejnym spotkaniu powtarza te same błędy, może w hierarchii Guardioli czynnik spotowy miał też duże znaczenie w ostatnim sezonie, a może trener reprezentacji nie zwraca mu uwagi na błędy które popełnia - trochę to niepokojące bo w każdym meczu jeszcze od Euro popełnia tą samą grupę błędów, a w futbolu klubowym z pewnością będzie to jeszcze bardziej widoczne.

Pedri na tym zdjęciu już ledwo dycha