Memphis Depay: Myślę, że dobrze uzupełniałbym się z Messim i Agüero

Julia Cicha, Maciej Łoś

28 lipca 2021, 11:58

Mundo Deportivo, Sport

30 komentarzy

Fot. Getty Images

W minioną sobotę Memphis Depay zadebiutował w Barcelonie i od razu wpisał się na listę strzelców. Dziś Holender udzielił wywiadów dla Mundo Deportivo i Sportu, opowiadając o pierwszych dniach w klubie oraz o tym, co może dać zespołowi.

Przede wszystkim, dlaczego grasz w Barcelonie, skoro inne drużyny oferowały ci więcej pieniędzy?

Ponieważ to wielki klub, który pasuje do mojego stylu gry, a do tego uwielbiam to miasto. Powodów jest wiele.

Kiedy po raz pierwszy dowiedziałeś się o zainteresowaniu Barçy?

Dawno temu, mniej więcej rok temu. Pamiętam ten dzień, bardzo dobrze się poczułem, dodało mi to pewności siebie, bo oznaczało, że robię wszystko dobrze.

Rozmawiałeś w ostatnich miesiącach z Koemanem albo z którymś piłkarzem Barcelony?

Rozmawiałem z trenerem, by zobaczyć, co było możliwe, a co nie. Powiedział mi, że to nie jest łatwy czas dla klubu i że trzeba było robić rzeczy inaczej niż wcześniej. Zmieniłem agencję, więc wszystko się nieco wydłużyło, ale dla mnie i dla klubu był to odpowiedni moment na taki ruch.

Denerwowałeś się przed oficjalnym ogłoszeniem transferu?

Nie. Byłem szczęśliwy i rozemocjonowany, ponieważ to jeden z najpiękniejszych dni w moim życiu. Cieszyłem się, że nadszedł.

Czy to prawda, że w październiku zaakceptowałeś bardzo niską pensję, by podpisać kontrakt już wtedy?

Nic o tym nie wiem. Gdzie to słyszałeś? Zawsze pojawia się dużo plotek, ale ja staram się skupiać na boisku, a negocjacje zostawić prawnikom.

Kluivert opublikował twoje zdjęcie z dzieciństwa w koszulce Barçy. Już wtedy jej kibicowałeś?

Pamiętam, że na ulicy i w klubie, w którym grałem, nazywano mnie „małym Patrickiem Kluivertem” ze względu na moje włosy i jego koszulkę, którą miałem. Mama opowiedziała mi, że dziadek podarował mi ją i powiedział, że pewnego dnia zagram w Barcelonie. To piękna historia, nigdy nie przestałem marzyć. Trzeba mieć wielkie marzenia od dziecka, dzieci muszą je mieć, a do tego ciężko pracować.

Jakie jest twoje największe marzenie związane z Barçą?

Zdobycie wszystkich trofeów.

Któregoś w szczególności?

Nie, wszystkie są ważne – LaLiga, Liga Mistrzów… Nie mam jednego wyjątkowego.

Często pokazujesz swoje tatuaże, kiedy zrobiłeś sobie pierwszy z nich?

Nie jest trudno je pokazywać, bo mam je wszędzie. Pierwszy był na ramieniu w wieku 15 lat. Zacząłem młodo i od tamtej pory to lubię. Niektóre z nich to motywujące teksty, inne to wspomnienie ludzi, których straciłem, albo dobre wspomnienia, takie jak pierwszy występ na mundialu.

Masz jeszcze miejsce na tatuaż z tytułem zdobytym w Barcelonie?

Jest jeszcze dużo miejsca,, nie ma problemu, możemy wygrać wiele tytułów.

W dniu prezentacji odwiedziłeś muzeum Barçy. Co o nim sądzisz?

Kiedy przyjeżdżasz na stadion i odwiedzasz muzeum, czujesz historię, widzisz trofea i zdajesz sobie sprawę, że trafiłeś do wielkiego klubu.

Co najbardziej cię zaskoczyło?

Nie tyle zaskoczyło, ale podobało mi się zobaczenie, w jaki sposób budowano klub na przestrzeni lat i jak zaczęła się piłka nożna, z tymi starymi butami i koszulkami. To szalone, jak rozwinął się futbol. Teraz to największy sport na świecie, a ten klub jest największy. To była niesamowita wycieczka, na pewno tam wrócę, bo przegapiłem ostatnio wiele informacji.

A jak twój pierwszy trening?

Wszyscy byli dla mnie bardzo mili, przywitano mnie i czułem się bardzo swobodnie. Poziom treningów jest oczywiście wysoki, dlatego cieszę się, bo czułem, że tego potrzebowałem w kolejnym zawodowym kroku.

Z którym kolegą najbardziej się trzymałeś?

Grałem przeciwko kilku piłkarzom, przeciwko reprezentacji Francji… Grałem przeciwko Griezmannowi, Piqué. Z upływem czasu coraz więcej rozmawiałem ze wszystkimi. Widziałem, jak pracują i trenują, są bardzo naturalni. Cieszę się z tych odczuć.

Messi i Busquets są na wakacjach, więc Piqué jest pierwszym kapitanem. Co ci powiedział?

Przywitał mnie, to świetny piłkarz, który zdobył wiele trofeów. To świetny facet, kawalarz. Jest miły i zabawny.

Zrobił ci już jakiś kawał?

Mnie nie, ale widziałem, że lubi żartować.

Jak zdefiniowałbyś siebie jako piłkarza? Czego możemy od ciebie oczekiwać w systemie gry Barcelony?

Zawsze staram się stwarzać zagrożenie i być konkretny, szukać najkrótszej drogi do bramki i do strzelenia gola, także być kreatywny. Podoba mi się styl Barcelony i chcę się zaadaptować jak najszybciej.

W Lyonie byłeś liderem i kapitanem, który miał duży wpływ na grę. Czy tutaj twoja rola się zmieni?

Chcę wygrywać trofea i pomagać drużynie poprzez gole i asysty. Muszę dawać z siebie wszystko zespołowi. Trafiłem tutaj dzięki konkretnym umiejętnościom, które będę chciał pokazać. Nie można porównać Lyonu i Barcelony. To będzie nowa przygoda, nowy klub, nowa szatnia, coś zupełnie innego.

Marzysz o tym, by grać w linii ataku z Messim? Jak mogłaby wyglądać wasza współpraca?

Granie z nim byłoby niesamowite. Mam nadzieję, że będzie to możliwe. On ma wszystko, czego potrzebuje drużyna i to bardzo ważne, by móc budować wokół tego zespół. Chciałbym grać u jego boku i zdobywać trofea, naprawdę.

Czy kibice mogliby liczyć na tercet Messi – Agüero – Memphis? Czy pasowalibyście do siebie?

Wszyscy jesteśmy napastnikami, ale różniącymi się od siebie. Mam atuty i gorsze strony inne niż Agüero lub pozostali zawodnicy. Myślę, że uzupełnialibyśmy się dobrze, ale zobaczymy jak to będzie wyglądało.

Co sądzisz o grze w dziadka?

Nie mieliśmy wielu okazji do tego, ponieważ teraz przede wszystkim pracujemy nad kondycją i formą fizyczną, ale pewnie ta forma treningu też wróci, jak będziemy już wszyscy wspólnie.

Jaki numer chciałbyś nosić?

Dobre pytanie, jeszcze nie wiem. Zobaczymy. Nie jest to najważniejsze, będę walczył o miejsce w drużynie, z obojętnie jakim numerem.

Na jakiej pozycji czujesz się najlepiej?

Na wielu miejscach na boisku. Jako środkowy lub fałszywy napastnik, lewy skrzydłowy. Na każdej z tych pozycji czuję się komfortowo.

Marzysz o tym, żeby grać w pierwszym składzie?

Każdy o tym marzy, ale ja na tym nie poprzestaję, ja na to pracuję. Wszystko zależy ode mnie i od tego, jak będę prezentował się na treningach.

O co prosi cię Ronald Koeman?

Wiem dobrze, czego ode mnie oczekuje. Tak samo było w reprezentacji i Lyonie. Postaram się dać tę samą jakość również tej drużynie.

Czy odważysz się obiecać konkretną liczbę goli w sezonie?

To nie chodzi o odważenie się, tylko o ambicję i chęć pomagania drużynie oraz wygrywania trofeów. Ja pomagam golami, asystami i ciężką pracą. Nie muszę niczego obiecywać, nigdy tego nie robiłem.

Jakbyś opisał się poza boiskiem?

Jestem radosnym człowiekiem.

Niektórzy mówią, że jesteś buntownikiem. Czy zgadzasz się z tym, czy nie jest to prawdą?

Myślę, że buntownik zwykle nie kojarzy się z czymś dobrym, ale czasem tak jest. Są momenty podczas meczów, gdy bycie buntownikiem pomaga ci wygrywać. Na przykład Luis Suárez strzelił wiele goli i wygrał dużo meczów mimo tego, że nie jest osobą lubiącą podporządkowywać się innym. Czasem ludzie mówią o mnie, że jestem buntownikiem, ale kto mnie zna lepiej, ten wie, że jestem zwykłym chłopakiem. Może czasem wyrażam siebie w nietypowy sposób, na przykład poprzez muzykę. Ale nie przeszkadza mi to, jak jestem nazywany. Każdy może tworzyć swój własny wizerunek i opinie o sobie.

Masz jakieś tajemnicze hobby?

Nie, wszyscy znają moje pasje, nie mam czego ukrywać.

Ile godzin dziennie korzystasz z telefonu?

Niedużo, ale nie wiem, ile dokładnie.

Jak wyglądały twoje pierwsze dni w Barcelonie?

To piękne miasto, pogoda jest świetna, kuchnia bardzo dobra, a ludzie przyjaźni. Mogę wypowiadać się tylko w samych superlatywach o tym mieście i klubie, nie mógłbym wyobrazić sobie lepszego miejsca do kontynuowania kariery.

Wiesz już, gdzie będziesz mieszkał?

To mój pierwszy tydzień tutaj i jeszcze nie wiem. Będę musiał poszukać mieszkania, rozeznać się w okolicy.

Test osobowy Memphisa Depaya

Idol z dzieciństwa: Patrick Kluivert

Zwierzęta domowe: Dwa psy (Jacko i Cleo)

Ulubiony wykonawca: Drake

Idol niebędący sportowcem: Danzel Washington

Ulubiony film: Amerykański gangster

Ulubiona legenda Barcelony: Ronaldinho

Instrumenty muzyczne: Nie gram na niczym. Mam pianino, ale nie umiem na nim grać.

Pierwsza rzecz po obudzeniu się: Wzięcie prysznica

Ostatnia rzecz przed snem: Modlitwa

Ulubiony portal społecznościowy: Instagram

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie mam wątpliwości że posadzi na ławce zarówno Griezmanna jak i Aguero/Fatiego, mam nadzieje że na naszego młokosa podziała to jak płachta na byka

Oby na ławce jak Fati wróci do zdrowia.

Czyli Griez już możę się pakować.

Bardzo fajny wywiad. Fajne i wywarzone odpwiedzi bez lizania nikomu czterech liter.

Bardzo fajny wywiad. Dużo osobistych pytan o odczucia itp. Oby mu się wiodło u nas.

Poprawnie: Denzel Washington. Taki szczegół.

Dobrze uzupełniałbym się z Messim i Aguero. Jutro artykuł o konflikcie Depaya z Griezmannem

Ale mógłby chociaż odpowiadać zgodnie z prawdą..


"Przede wszystkim, dlaczego grasz w Barcelonie, skoro inne drużyny oferowały ci więcej pieniędzy?"

Bo jak mi nie będzie dobrze szkło to wuja Koeman i tak będzie mnie wystawiał w pierwszym składzie, bo mnie lubi.

"W Lyonie byłeś liderem i kapitanem, który miał duży wpływ na grę. Czy tutaj twoja rola się zmieni?"

Oczywiście, nie będę liderem, nie będę kapitanem, a w tej sytuacji mój wpływ na grę będzie mizerny, bo jestem zawodnikiem, który by grać dobrze musi być ważny w drużynie. Ale nie martwię się tym. Dlaczego? Patrz odpowiedź na powyższe pytanie.

Czy komentujący tutaj mają problem z czytaniem czy z rozumieniem tego co czytają?
Memphis nie wspomina o Griezmannie czy Fatim - przeczytajcie treść pytania i odpowiedź:
Pytanie: "Czy kibice mogliby liczyć na tercet Messi – Agüero – Memphis? Czy pasowalibyście do siebie?"
Odpowiedź: "Wszyscy jesteśmy napastnikami, ale różniącymi się od siebie. Mam atuty i gorsze strony inne niż Agüero lub pozostali zawodnicy. Myślę, że uzupełnialibyśmy się dobrze, ale zobaczymy jak to będzie wyglądało."

Czego tutaj można nie zrozumieć? To odpowiedź grzecznościowa, a prawda jest taka że Aguero pewnie nawet w podstawowym składzie nie będzie grał.

Co do wywiadu to fajny i optymistyczny - inny być nie może bo co ma powiedzieć nowy zawodnik? Za parę miesięcy będzie można liczyć na wartościowe wywiady zawierające ciekawe smaczki - ważne że bije z niego optymizm, radość oraz pewność siebie zawodnika.

a Fati? Griezmann? Troche poleciałeś teraz Memphisie...

Czy ktoś poruszał już wątek jego podobieństwa twarzowego do Neymara?
konto usunięte

Uuuu nie wspomina o Griezmannie, czyżby transfer? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Ostatnia rzecz przed spaniem, hmmm a o ronsi Raczkowskiej nie wspimnial

Mempfis z tym myśleniem to się zagalopowałeś, zostaw to innym którzy się na tym znają, ty graj w piłkę