Joan Laporta: Nie mamy żadnego problemu z Griezmannem, ale jesteśmy otwarci na różne opcje

Dariusz Maruszczak

22 lipca 2021, 22:26

11 komentarzy

Fot. Getty Images

Dużą część konferencji prasowej podczas prezentacji Memphisa Depaya poświęcono na pytania do przedstawicieli FC Barcelony dotyczące limitu płacowego, sytuacji kontraktowej Leo Messiego czy kontynuowania współpracy z innymi piłkarzami, na czele z Antoine’em Griezmannem.

Joan Laporta odpowiadał za przedstawienie nowego nabytku. – Depay to zawodnik o wielkiej osobowości na boisku i poza nim. Potrzebujemy tego typu graczy, aby mieć więcej osobowości w zespole. Doszliśmy do porozumienia, ponieważ po obu stronach było bardzo dużo dobrej woli. Chcemy piłkarzy, którzy chcą przyjść do Barcelony. Depay to człowiek z wartościami, dobrze wychowany przez swoją matkę. Gratuluję wszystkim, którzy sprawili, że było to możliwe. Jestem przekonany, że Memphis da nam wiele radości. W normalnej sytuacji byłoby tu wiele tysięcy fanów. Podzielę się małym sekretem: gdy Memphis miał pięć lat, jego dziadek podarował mu koszulę Barcelony i powiedział „pewnego dnia zagrasz w tej drużynie”. W końcu proroctwo się wypełniło.

Później prezydent był pytany o limit wynagrodzeń, możliwość rejestracji nabytków i relacje z LaLigą w tym kontekście. – Piłkarze, których sprowadzamy, zostaną zarejestrowani. Ograniczenia, jakie mamy, wynikają z tego, co odziedziczyliśmy, a wskaźnik narzucony przez LaLigę nam tego nie ułatwia. Mateu Alemany bardzo dobrze pracuje z LaLigą. Musimy przestrzegać zasad, nawet jeśli wydają się nam bardziej rygorystyczne niż w innych krajach, ale jesteśmy pewni siebie. Rozważamy obniżenie budżetu płacowego i innego rodzaju rozwiązania, które mogłyby zostać zaakceptowane przez LaLigę. Widzimy dobrą wolę ze strony tego organu i jego prezesa. On jest pierwszym zainteresowanym, żeby wielcy piłkarze, tacy jak Memphis, byli w LaLidze, ale chce przestrzegania zasad, a my staramy się to robić. Nie mogę powiedzieć, że problem nie istnieje, ale go rozwiążemy. Piłkarze początkowo reagowali z zaskoczeniem, ale rozumieją sytuację, wysłuchują propozycji i chcą znaleźć rozwiązanie. Mają bardzo dobre nastawienie. Chcemy im jak najmniej zaszkodzić i zrobić to tylko czasowo.

Wiceprezydent Rafa Yuste poparł Laportę. – W tej sytuacji bardzo trudno jest negocjować, ale wszyscy członkowie drużyny nam pomagają.

Podczas konferencji padały również pytania o Antoine’a Griezmanna, a Laporta próbował wyjaśnić jego sytuację. – Jest piłkarzem pierwszego zespołu i ma obowiązujący kontrakt. Liczymy na niego. To prawda, że były pewne ruchy na rynku, ale to normalne. Nie możemy zaprzeczyć, że było zainteresowanie zawodnikiem, to pokazuje jego jakość. Rynek dopiero się zaczyna, a ruchu jest niewiele z powodu covidu i redukcji przychodów. Griezmann cieszy się zainteresowaniem, a my budujemy naszą kadrę, szukając równowagi finansowej. Nie mamy żadnego problemu z Antoine’em, jesteśmy nim zachwyceni jako profesjonalistą. Jesteśmy jednak otwarci na wszystkie opcje rynkowe, ponieważ znajdujemy się w delikatnym momencie i musimy zrównoważyć budżet. Jesteśmy otwarci na rozważenie różnych opcji, ale żadna z nich nie zaszkodzi budowie konkurencyjnego zespołu.

Na ten temat wypowiedział się też dyrektor ds. futbolu Mateu Alemany. – Rynek jest specyficzny, jest mało pieniędzy i duża wyobraźnia przy wymianie piłkarzy. Bardzo cenimy Antoine’a. To czołowy zawodnik. Biorąc pod uwagę naszą sytuację, musimy być otwarci, ale nie będzie łatwo otrzymać wystarczająco interesującą propozycję, żeby odszedł. Zobaczymy, co się wydarzy.

W tym kontekście Laporta wypowiedział się też na temat sytuacji Umtitiego i Pjanicia. – Przede wszystkim szanujemy wszystkich zawodników. Rozmawialiśmy z nimi jasno, bezpośrednio i szczerze. W zeszłym sezonie mieli niewielkie znaczenie, ale bardzo dobrze pracują podczas presezonu. Widzieliśmy we wczorajszym meczu ich zaangażowanie. Jeśli coś się wydarzy w kontekście tego sezonu, poinformujemy o tym.

Alemany również zabrał głos ws. Bośniaka i Francuza. ­– Wszyscy zawodnicy Barcelony zdają sobie sprawę ze swojej sytuacji. To dwaj piłkarze o znaczących karierach. Mieli niewiele szans na grę i wiedzą, jakie będą mieli możliwości w kolejnym, znają opinię trenera. Wraz z agentami tych graczy rozważamy możliwość ich odejścia. Oni są pierwszymi zainteresowanymi częstszą grą.

Nie mogło zabraknąć pytania do Laporty o sytuację Leo Messiego. – Piłkarz zawsze mówił, że chce zostać. Robimy postępy we wszystkich negocjacjach kontraktowych tego typu. Yuste i Alemany ciężko nad tym pracują. Przedłużenie kontraktu jest naszym wspólnym marzeniem. Chcemy, żeby stało się rzeczywistością, żeby Leo został z nami na wiele lat i nadal grał z tak utalentowanymi zawodnikami jak Memphis. Mam nadzieję, że wkrótce będzie można porównywać tatuaże Memphisa i Leo. W odpowiednim czasie dowiecie się wszystkiego, ale nie będę wchodził w szczegóły. Pracujemy, żeby wszyscy byli usatysfakcjonowani, jesteśmy zadowoleni z nastawienia obu stron. Leo cieszy się zasłużonymi wakacjami, a jego ekipa pracuje nad zawarciem porozumienia.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Nie jestem złodziejem, ale planuje skok na jubilera.

Uwielbiam Laportę za to co robi i jak podchodzi do wielu spraw. Z nim Barca się odbuduje.

Idzie jak krew z nosa ale idzie.

Przedłużenie kontraktu Messiego w sferze marzeń? Powoli zaczynam się martwić.

Kit wstawiają aż miło, ale im się nie dziwię.

W Europie poza Wielką Brytanią, wszyscy boją się żyć z Covidem jak z normalną chorobą zakaźną. Poszczególne kraje nadal straszą restrykcjami, które nie mają żadnego wpływu na chorobę, ale za to rozwaliły już wiele sektorów gospodarczych.

I w takim otoczeniu ekonomicznym, nikt już nie będzie podejmował ryzyka. Każdy się trzyma za kieszeń i nie podejmuje znaczących decyzji. Na to jeszcze nakłada się malejące zainteresowanie piłką, a to przekłada się na spadającą liczbę widzów w TV. A to przekłada się na zyski z wielu źródeł.

I o tym wszyscy w światku piłkarskim wiedzą, dlatego też, żaden piłkarz nie odpuści swojego kontraktu. Na negocjacje może się zgodzić ktoś pokroju Pique, który finansowo jest zabezpieczony na swoje trzy życia.. Reszta będzie wykonywać pozorne ruchy.

Nie mam problemu z Grizmannem ale jesteśmy otwarci na propozycje ^^

Czytam i nie jest dobrze