Mundo Deportivo: Barcelona musi podpisać umowę ze sponsorem do 31 lipca

Julia Cicha

18 lipca 2021, 11:45

Mundo Deportivo, Sport

9 komentarzy

Fot. Getty Images

  • Mundo Deportivo informuje, że Barcelona musi podpisać umowę sponsorską na sezon 2022/23 do 31 lipca
  • Konieczne jest uzyskanie nowych przychodów, co pomogłoby nie przekroczyć limitu płac
  • Sport podaje natomiast szczegóły restrykcji LaLigi w związku z transferami i limitami wydatków

W wyjściu z trudnej sytuacji finansowej Barcelonie z pewnością mogą pomóc sponsorzy. Joan Laporta jest właśnie w trakcie negocjacji nowych umów sponsorskich na sezon 2022/23, kiedy to wygasa porozumienie z Rakutenem. Już w tym sezonie wpływy z przedłużonego o rok kontraktu spadły z 55 do 30 mln euro kwoty stałej. Wpływy od Beko, z którym kontrakt również wygasa w 2022 roku, także spadły z 19 do 10 mln euro. Teraz wg Mundo Deportivo datą graniczną jest 31 lipca, ponieważ wtedy Nike zacznie produkować koszulki na następny sezon.

Chętnych do sponsorowania Barçy nie brakuje, a najwięcej zainteresowanych pochodzi z dziedziny technologii. Rakuten również stara się o przedłużenie umowy, ale relacje z japońską marką pogorszyły się po niedawnej aferze o podłożu rasistowskim z udziałem Griezmanna i Dembélé. Klub przeprosił, ale nie wiadomo, jak wpłynie to na dalsze rozmowy. Czasu na znalezienie sponsora nie pozostało dużo, a w tym kontekście ważne jest również podpisanie nowej umowy z Leo Messim, ponieważ jego obecność zachęca firmy do inwestowania, a Nike potrzebuje potwierdzenia, że może zacząć produkować koszulki z jego nazwiskiem.

Z punktu widzenia kontroli LaLigi pieniądze od sponsora są traktowane tak samo jak fundusze pochodzące ze sprzedaży zawodnika czy z oszczędności w wyniku obniżenia pensji, w związku z czym mogłoby to pomóc w podniesieniu limitu płac. W trakcie kampanii wyborczej Joan Laporta zapewniał, że jego celem było zwiększenie liczby sponsorów z 29 do 49. Wykorzystywano jedynie 24 kategorii sponsorskich z 59, które wyszczególniają badania. Jako potencjalnych inwersorów wymieniono m.in. firmy związane z lotnictwem, cyberbezpieczeństwem, telekomunikacją, grami, transportem, platformami zajmującymi się płatnościami i relacjami z klientami czy z turystyką.

Sport dodaje natomiast, że Barcelona mogłaby przeznaczyć całą kwotę od sponsorów na pensje piłkarzy, ponieważ takie rozwiązanie przewiduje LaLiga. Suma zostałaby odjęta od wydatków na wynagrodzenia w całości, co pomogłoby nie przekroczyć limitu. Jeśli się to uda, przestanie obowiązywać zasada inwestowania jedynie 25% kwoty zaoszczędzonej na transferach i cięciach wydatków. Jeśli klub zmieści się w limicie, nie zostaną nałożone na niego ograniczenia.

Dziennik podaje również, że w przypadku sprzedaży zawodnika, którego pensja wynosi ponad 5% całości wydatków na płace, dopuszcza się zainwestowanie 50% zaoszczędzonej kwoty. Jako przykład podaje się sytuację Griezmanna. Gdyby Atlético zapłaciło za niego 80 mln euro, byłby to zysk Barcelony (Sport nie bierze pod uwagę amortyzacji transferu Francuza, co zmienia całościowe obliczenia, ale nie wpływa na omawianą tu kwestię limitu wydatków). Gdyby następnie Katalończycy zapłacili 80 mln za João Felixa, a ten podpisałby umowę na cztery lata, koszt klubu na ten sezon wyniósłby 20 mln + pensja, którą dla przykładu oszacowano na 10 mln. W sumie więc dochód to 80 mln, koszty 30, a więc całkowity przychód wyniósłby 50 mln. Z tego połowa mogłaby zostać zainwestowana.

Restrykcje nakładane przez LaLigę są ważne, ponieważ pomogły uzdrowić finanse hiszpańskiej piłki. Mimo pandemii liga zmniejszyła całkowite zadłużenie klubów z 650 mln euro w 2013 roku do 23 mln. Zaległości w płatnościach dla piłkarzy spadły z 89 mln w 2011 roku do 0,4 mln w 2020 roku. W kampanii 2019/20 liga hiszpańska jako jedyna z największych europejskich lig wyszła na plus i uzyskała zysk netto w wysokości 77 mln euro. Dla porównania, straty Premier League to zdaniem Sportu około miliard euro.

REKLAMA

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Jaki oni widzą problem, podpisujemy umowę z Qatar Airways i mamy spokój finansowy.
Najlepszy według mnie to był sponsor, te Beko i Rakuteny i inne wymysły powinny iść na śmietnik. Zero interesów ze skośnymi, taka powinna być zasada klubu.

Co to za wymysły, że nike już musi znać sponsora. Z rakutenem przedłużyliśmy umowę w lutym tego roku a nie w lipcu zeszłego roku i jakoś się wyrobili z produkcją. Kolejna bzdura to, że już będą produkować koszulki z Messim na sezon 22/23, czyli Depaya koszulki drukowali już rok temu? xD

Liga Angielska straty na poziomie miliarda a Hiszpanska zysk? Nie żartujmy. To jest tylko kwestia tego jak to się liczyć. Przecież Zarząd Barto też rok do roku wykazywał zyski. Kwestia tego jak to zapisywali i kiedy przeprowadzali odpowiednie transakcje. Wystarczyło 30 czerwca sprzedać Arthura za 70 mln a dzień później oddać Juve 60 mln za Pijanic i na zamknięcie rozliczenia w dniu 30 czerwca klub był na plusie.
Dlatego nie wierzę w takie komunikaty. Szybciej łykę to że Premiera inwestowała rozbudowywała "infrastrukturę" ligową. Zdobywała nowe rynki a Hiszpańska kisiła każde pesos szukając tylko oszczędności. Bo jakoś nie widzę tragedii w lidze angielskiej a strata na poziomie miliara dotknęłaby każdego.

Kreatywna księgowość doprowadzi hiszpański futbol do bankructwa.

Może ponownie intel "inside" mam koszulkę w mojej kolekcji która na odwrocie posiada logo Intel "inside" fajna pomysłowa reklama i nie zabiera miejsca na zewnątrz koszulki. A niejednokrotnie zdarza się że zawodnik po strzelonej bramce wyciąga koszulkę do góry ukazując tym samym "niewidoczne" logo