Oficjalnie: UEFA znosi zasadę goli na wyjeździe we wszystkich rozgrywkach europejskich

Mateusz Doniec

24 czerwca 2021, 17:51

UEFA.com

38 komentarzy

Fot. Getty Images

Zgodnie z zaleceniami Komisji Rozgrywek Klubowych UEFA i Komisji Piłki Nożnej Kobiet, Komitet Wykonawczy UEFA zatwierdził dziś propozycję usunięcia tzw. zasady goli na wyjeździe ze wszystkich rozgrywek klubowych UEFA (mężczyzn, kobiet i młodzieży) od początku fazy kwalifikacyjnej do rozgrywek sezonu 2021/22.

Zasada goli na wyjeździe została zastosowana w celu wyłonienia zwycięzcy dwumeczu w systemie pucharowym w przypadkach, gdy obie drużyny w obu meczach strzeliły tyle samo goli. W takich przypadkach za zwycięzcę dwumeczu uznawany był zespół, który zdobył większą liczbę bramek na wyjeździe. Dawało to kwalifikację do kolejnej rundy rozgrywek. Jeśli obie drużyny strzeliły tyle samo goli zarówno u siebie, jak i na wyjeździe, po upłynięciu regulaminowego czasu gry meczu rewanżowego rozgrywana była dogrywka, a następnie rzuty karne, jeśli wynik pozostał bez zmian.

Zgodnie z podjętą decyzją o usunięciu tej zasady, wszystkie dwumecze, które zakończą się remisem, nie będą rozstrzygane na podstawie liczby bramek zdobytych na wyjeździe, lecz po upłynięciu regulaminowego czasu gry będzie rozgrywana dogrywka. Jeśli wynik się nie zmieni lub obie drużyny strzelą w dogrywce tyle samo goli, o awansie do kolejnego etapu rozgrywek zdecydują rzuty karne.

Z racji, że bramki zdobyte na wyjeździe tracą dodatkową wagę przy rozstrzyganiu remisowego dwumeczu, nie będą one również brane pod uwagę przy ustalaniu pozycji w grupie, jeśli obie drużyny mają taką samą liczbę punktów. Odnosi się to do meczów pomiędzy tymi zespołami. Aby jak najwięcej kryteriów zależało wyłącznie od wydarzeń boiskowych, zasada bramek zdobytych na wyjeździe pozostanie już tylko jako dodatkowy czynnik rozstrzygający pozycję w grupie.

Statystyki z rozgrywek męskich od połowy lat 70. do chwili obecnej pokazują wyraźną tendencję ciągłego zmniejszania się różnicy między liczbą wygranych u siebie (61% - 47%) i na wyjeździe (19% - 30%) oraz między średnią liczbą bramek zdobytych u siebie (2,02 – 1,58) i na wyjeździe (0,95 – 1,15). Jeśli chodzi o Ligę Mistrzyń, od sezonu 2009/2010 średnia goli na mecz pozostaje stabilna - 1,92 dla gospodarzy i 1,6 dla gości.

Na taki spadek przewagi gospodarzy może mieć wpływ wiele czynników, takich jak lepsza jakość boiska, ustandaryzowane rozmiary boiska, ulepszona infrastruktura stadionu, wyższe warunki bezpieczeństwa, zwiększona dbałość o sędziów, wprowadzenie technologii GLT i VAR, szerszy i bardziej wyrafinowany przekaz telewizyjny, bardziej komfortowe warunki podróżowania, skondensowany terminarz, który wymusza zmiany w składzie oraz zmiany w formatach rozgrywek. Między innymi te elementy wpłynęły na sposób gry w piłkę nożną i zatarły granice między grą u siebie i na wyjeździe.

Prezydent UEFA, Aleksander Čeferin skomentował zniesienie zasady: - Reguła bramek zdobytych na wyjeździe była nieodłączną częścią rozgrywek UEFA od 1965 roku, kiedy została wprowadzona. Kwestia jej zniesienia została przedyskutowana na wielu spotkaniach UEFA w ciągu ostatnich kilku lat. Choć nie było jednomyślności poglądów, wielu trenerów, kibiców i innych ludzi związanych z piłką nożną kwestionowało tę zasadę i wyraziło chęć jej zniesienia.

- Wpływ tej zasady jest teraz sprzeczny z jej pierwotnym celem, ponieważ w rzeczywistości zniechęca drużynę gospodarzy – zwłaszcza w pierwszych meczach – do atakowania, ponieważ obawia się on utraty gola, który dałby przeciwnikom kluczową przewagę. Krytykowana jest również niesprawiedliwość w dogrywce, polegająca na tym, że gdy zespół gości zdobędzie bramkę, gospodarze będą musieli zdobyć dwie.

 - Można śmiało powiedzieć, że przewaga gospodarzy nie jest już tak znacząca, jak kiedyś. Biorąc pod uwagę spójność w całej Europie pod względem stylów gry i wielu różnych czynników, które doprowadziły do spadku przewagi gospodarzy, Komitet Wykonawczy UEFA podjął właściwą decyzję, uznając, że zasada goli zdobytych na wyjeździe nie jest już potrzebna.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Czyli obecnie wygrywając mecz na wyjezdzie w fazie pucharowej będzie się miało nie 80/85% szans na wygraną tylko około 95%.
Teraz to się dopiero zacznie kalkulacja.

Zamiast dogrywek mogłyby być akcje 3 na 3. Minuta czasu na akcję. Wygrywa zespół który jako pierwszy strzeli 2-3 gole. Przy faulach, rożnych itp czas stop. Przynajmniej coś by się działo.

Nareszcie. Nigdy nie bylem ich zwolennikiem

Oczywiście trudno przewidzieć przyszłość i pewnie trochę się to pozmienia, ale wbrew pozorom skala tych dogrywek nie musi być aż tak duża, jak wydaje się na pierwszy rzut oka.

Przejrzałem pięć ostatnich „normalnych” sezonów Ligi Mistrzów i liczba dwumeczów rozstrzygniętych przez premiowanie bramek na wyjeździe jest dość mała:

2014/2015: 5 w kwalifikacjach, 2 w fazie pucharowej
2015/2016: 6 w kwalifikacjach, 1 w fazie pucharowej
2016/2017: 4 w kwalifikacjach, 1 w fazie pucharowej
2017/2018: 7 w kwalifikacjach, 2 w fazie pucharowej
2018/2019: 3 w kwalifikacjach, 3 w fazie pucharowej

Czyli łącznie 34/303, ledwie ponad 11% dwumeczów.

NO I ZAEBIŚCIE NO

Zależy z której strony się na to patrzy, z jednej strony na plus z innej na minus. Mimo wszystko jestem zadowolony i pozytywnie odebrałem te wiadomość.

Są tego plusy i minusy ;-)

A ja uważam, że to była dobra zasada.
Pomyślcie ile teraz piłkarze będą mieli dodatkowych minut w nogach!
A co za tym idzie dodatkowa "szansa" na odniesienie kontuzji...

nareszcie, gdyz bylo to absurdem

Nie znam przyszłości, ale uważam, że powierzchownym jest przewidywać więcej dogrywek z tego powodu. Skoro nikt nie będzie bronił remisów, jest szansa na bardziej ofensywną grę

Noi bardzo dobrze

Ok chcą zmian niech robią, ale nie dogrywka a od razu rzuty karne. Tyle dodatkowych minut jest nie potrzebne

Czy jest oficjalnie wiadomo co z przepisami pucharów krajowych? Teoretycznie kraje wchodzą w skład struktury UEFA.

Ile razy Barca by przeszła dalej gdyby nie było tego durnego przepisu...

Więcej dogrywek oraz więcej nudnych meczy...

Bedzie wiecej dogrywek, jakby piłkarze juz nie mieli za dużo minut w trakcie sezonu