Paco Seirul·lo: Koeman lubi grać jak Cruyff, ale musiał wiedzieć, że z tymi piłkarzami było to trudne

Łukasz Lewtak

10 czerwca 2021, 15:00

AS

6 komentarzy

Fot. Getty Images

Paco Seirul·lo, który jest główną osobą odpowiedzialną za metodologię w FC Barcelonie, opowiedział w wywiadzie dla ASa o swojej wizji gry i o tym, co jego zdaniem jest najważniejsze w piłce, a także ocenił Ronalda Koemana i Joana Laportę.

Oświeć nas, czym jest tożsamość gry?

Mieliśmy wielkie szczęście, że mieliśmy Johana Cruyffa i jego wizję futbolu. Od tamtej pory wielu trenerów podążyło za jego ideą, a Pep Guardiola był łącznikiem między Johanem a nami. Pep skonsolidował grę, która w zasadzie składa się z krótkich podań, pierwszego kontaktu i podań do nogi. To jest podstawa, której się teraz trzymamy, i chcemy, aby stała się ona normą na wszystkich poziomach.

Czy nie było tak zawsze?

W ostatnich czasach klub odszedł od tego, także w szkoleniu zawodników. Inne pomysły wzięły górę i istota naszej gry została rozmyta. Na szczęście w ostatnim okresie Bartomeu staraliśmy się wrócić do esencji i dlatego powstał dział metodologii. Szkolimy trenerów, którzy przyszli z zewnątrz i nie znali istoty naszej gry. Wiedzieli tylko, że trzeba wykonywać dużo podań i wyprowadzać piłkę od tyłu. To była jedyna rzecz, o której wiedzieli. Jednak jest tego o wiele więcej. Poprawiliśmy się w ciągu ostatnich dwóch lat.

Mówiłeś już o Cruyffie, Pepie, kolejnym ogniwem w łańcuchu jest Xavi?

Oczywiście. Xavi jest wyraźnie identyfikowany z tym sposobem gry. Następnie mamy Iniestę i Busquetsa. Grają w ten sposób od dzieciństwa.

Co byś powiedział tym, którzy nadal stawiają na fizyczną piłkę nożną?

Problem polega na tym, aby zrozumieć, że piłka jest podstawowym środkiem transportu, prawdziwym bohaterem gry. Nic ani nikt nie porusza się bardziej niż piłka. Bez względu na to, jak dużo inni biegają, piłka nigdy się nie męczy. Trzeba sprawić, aby poruszała się ona w odpowiednim miejscu i czasie, taka jest idea piłki nożnej. Fizycznie piłkarze muszą być lepiej przygotowani niż kiedyś, ale przede wszystkim dlatego, że teraz jest o wiele więcej meczów do rozegrania.

Czy Manchester City jest teraz jedyną drużyną, która fundamentalnie stawia na styl Barçy?

Nie wiem wystarczająco dużo o światowej piłce nożnej, aby móc się poprawnie wypowiedzieć. Myślę, że jest kilka drużyn z Ameryki Południowej, które również wytyczają swoją drogę, ale prawdą jest, że Manchester City jest jednym z najbardziej fundamentalistycznych zespołów pod tym kątem, choć oczywiście są też pewne niuanse.

Co sądzisz o Koemanie?

Koeman też lubi grać jak Johan, ale musiał widzieć, że z zawodnikami, których miał, było to bardzo skomplikowane.

Czy wraz z przybyciem tak zagorzałego cruyffisty jak Laporta twoja praca może stać się łatwiejsza?

Mam szczęście, ponieważ jestem jedynym z całego klubu, który był tutaj, kiedy to wszystko się zaczęło. I nadal tu jestem. Oczekuję wiele od tego prezydenta, aby pomógł nam w szkoleniu naszych piłkarzy i obronił naszą tożsamość, która dała nam tyle dni chwały i była punktem odniesienia na całym świecie.

Poleć artykuł

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.

Głupoty ludzie plotą zamiast trzymać się faktów.
Może i lubi(ł) GRAĆ jak Johan, ale jego zespoły tak nie grały, ani jeden z prowadzonych przez niego zespołów nie grał w takim stylu.
A zawodników pod taki styl w drużynie ma, tylko np. tego, który grę drużyny w takim stylu może poprowadzić sadza na ławce, bo ma coś do niego osobiście, chce natomiast sprowadzić zawodników grających w innym stylu- Depaya i Wijnalduma, którzy w stylu Barcelony nigdy nie grali.

wow, jeden myślący w klubie

Aż strach pomyśleć co by było jakby nie było Cruyffa - to chyba Barcelona by nie istniała już - lata lecą, a Barcelona cały czas w latach 70' i ciągłe kopiowanie pseudo DNA zamiast iść do przodu - ehhhh - już się naprawdę nie chce słuchać jak każdy trener chce być Cruyffem. Piłka poszła mega do przodu, a my mentalnie 50 lat wstecz. A czy kuman lubi grać jak Cruyff - może lubi, ale nie umie - jest co najwyżej jego marną kopią, tak jak marnymi kopiami było naśladownictwo Pepa. Niech już skończą biadolić i niech narzucą własny styl.

Brawo, wie co mówi i mądrze mówi. Logiczne że fizycznie trzeba być silniejszymi niż kiedyś, ale do gry w stylu Cruyffa brakuje nam kilku zawodników, a żeby piłka szybciej chodziła potrzeba zgrania i jakości piłkarskiej. Miejmy nadzieję że z tym okienku Barcelona nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa, bo kluczowe jest znalezienie doświadczonego, szybkiego i wszechstronnie utalentowanego pomocnika, któy zastąpi Busiego, bo na tej pozycji jest największa luka kadrowo-taktyczna w 4-3-3 i 3-4-3 którą preferował Cruyff jeśli mamy wrócić do korzeni.