Następny mecz:  Barcelona  -  Olympiakos     ·  środa, 18 października 20:45  ·  3. kolejka Liga Mistrzów , Gr. D   ·  Transmisja: Canal + Sport 2   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Henrik Larsson

Henrik Larsson to piłkarz z bardzo barwną karierą. Jego dready były rozpoznawane na całym świecie (dopóki się ich nie pozbył :)). Szwed potrafi uderzyć obydwoma nogami i głową, mimo 178 cm wzrostu. „Kiedy nauczyciele w szkole pytali nas, kim chcemy być w przyszłości, większość marzyła o karierze strażaka lub kierowy tramwaju. Ja zawsze powtarzałem, że pragnę być piłkarzem” – pisze Henrik w swojej autobiografii.

Szwed urodził się 20 września 1971 roku w Helsinborgu. Jego ojciec uwielbia piłkę nożną i ‘Henka’ od momentu, kiedy nauczył się chodzić, przebywał z piłką przy nodze. To od taty dostał swoją pierwszą ‘futbolówkę’. Miało to miejsce, kiedy miał zaledwie 16 miesięcy!

Piłka nożna była dominującym sportem w dzieciństwie Larssona. Jego rodacy byli bardzo mocni w kilku dyscyplinach, a mimo to ‘Henka’, jak mówią na niego kibice, kopał piłkę na podwórku wraz ze swoimi braćmi: Robertem i Kimem. Henrik lubił również pływać i kibicował swojej narodowej drużynie hokejowej.

Larsson w każdą sobotę oglądał mecze angielskiej Premiership. Najbardziej przyglądał się poczynaniom Liverpoolu i Tottenhamu, którzy posiadali wspaniałych piłkarzy. Po boisku biegały takie nazwiska jak Kenny Dalglish, Kevin Keegan, Terry MacDermott (‘The Reds’) oraz Ossie Ardiles (‘Spurs’). Młody Henrik marzył, by kiedyś być piłkarzem podobnej klasy. „Rodzice często dawali mi filmy video z poczynaniami Pele, które oglądałem po kilkanaście razy” – wspomina.

Kiedy ‘Henka’ miał 6 lat, rozpoczął klubową karierę. Jego pierwszą drużyną była ekipa Hogaborg BK w Helsingborgu. „Kiedy skończyłem 12 lat, przestałem rosnąć i wszyscy rówieśnicy byli więksi” – pisze Larsson w swojej autobiografii. Dalej był jednak bardzo szybki, lecz mimo to odbierało mu to entuzjazm do bycia piłkarzem. Dopiero trener Bent Person podniósł młodego Szweda na duchu. Powiedział mu, że jest jeszcze młody i ma czas na to, żeby urosnąć oraz że ma talent do gry w piłkę.

Kiedy Henrik skończył 15 lat, został zapytany o chęć rozpoczęcia treningów z drużyną seniorów. Już rok później Larsson był w dorosłej kadrze swojego klubu, a pierwszy pełny mecz rozegrał w wieku 17 lat w trzeciej lidze szwedzkiej. Oprócz piłki nożnej ‘Henka’ pracował zarobkowo pakując owoce i warzywa.

Kiedy Henrik miał 19 lat, poznał dziewczynę którą, jak się później okazało, zaprowadził na ślubny kobierzec. Było jej na imię Magdalena. W wieku 21 lat został zauważony przez najlepszy lokalny klub, Helsingborgs IF. Grał on w pierwszej lidze szwedzkiej (odpowiednik drugiej ligi polskiej). W tym małym miasteczku działacze wiedzieli, kto ma talent do gry w piłkę w swoim regionie.

W tym momencie kariery Henrik uwierzył, że marzenia mogą się spełnić. Już po jednym dniu testów w klubie Larsson dostał telefon z propozycją gry. Na początku dostawał £300 na miesiąc nie licząc bonusów. ‘Henka’ już w debiutanckim sezonie strzelił 34 gole, a jego drużyna awansowała do najlepszej ligi w kraju, Swedish Premier League. W kolejnym sezonie młody Szwed miał okazję pokazać swoje umiejętności na najwyższym szczeblu rozgrywek krajowych. Z dorobkiem 16 bramek był jednym z najlepszych strzelców w lidze. To były dwa udane sezony, lecz przyszedł czas na nowe wyzwania. We wrześniu 1993 roku Larsson przeniósł się do Feyenoordu.

Henrik mógł też przenieść się do Grasshoppers, ale ostatecznie wybrał klub z Holandii. Mówił wtedy, że bardzo szanuje szwajcarską piłkę, ale Feyenoord obserwował go od jakiegoś czasu. Koszt transferu wynosił £295,000. Nowy klub był dla Szweda nowym wyzwaniem. Przeprowadzka do Holandii, nauka nowego języka, nowi przyjaciele...

Jednym z najlepszych kolegów z drużyny był Orlando Trustfull, z którym Larsson pogrywał w snookera i inne gry. Kiedy do kraju tulipanów przybyła Magdalena, żona Henrika, poznała przyjaciół Orlando i jego żonę, z którymi utrzymywała dobry kontakt.

Debiutancki mecz ‘Henki’ w barwach Feyenoordu był rozgrywany przeciwko Vitesse. Ogólnie pierwszego sezonu w Holandii nie można było zaliczyć do udanych. Henrik strzelił tylko jedną bramkę w 16 meczach. Kolejny partie były już coraz lepsze. W drugim sezonie Larsson 11-krotnie pokonywał bramkarza przeciwników i ostatecznie otrzymał powołanie na Mistrzostwa Świata w 1994 roku, które odbywały się w Ameryce.

Na najważniejszym międzynarodowym turnieju piłkarskim Szwecja debiutowała spotkaniem z Kamerunem. Wynik 1-0 dla wikingów przeistoczył się w 1-2 na korzyść zawodników z Afryki. Larsson wszedł z ławki na ostatnie 25 minut tego meczu. Grał na lewej flance i po zagraniu Rolanda Nilssona postanowił uderzyć na bramkę. Po rykoszecie piłkę do siatki skierował Martin Dahlin i Szwedzi zdołali wyrównać.

Kolejnym przeciwnikiem była Rosja. Skandynawowie wygrali 3-1, a Henrik zagrał 7 minut wchodząc po raz kolejny z ławki rezerwowych. W ostatnim meczu grupowym ekipa Larssona zmierzyła się z Brazylią. ‘Henka’ dostał szansę gry od pierwszej minuty, trener ustawił go na lewej stronie. Po słabym meczu w wykonaniu ex-zawodnika Helsingborgs IF, Szwedzi zremisowali 1-1 i zmagania grupowe zakończyli na 2 miejscu w grupie.

W 1/8 finału ‘Trzy Korony’ pewnie pokonały Arabię Saudyjską 3-1. W ćwierćfinale trzeba było się zmierzyć z Rumunią. Na 10 minut przed końcem Szwecja wygrywała 1-0, ostatecznie po 90 minutach na tablicy wyników było 1-1. Dahlin był bardzo zmęczony i w 106 minucie na boisko wszedł Henrik. Po dogrywce widniał wynik 2-2 i trzeba było rozegrać konkurs rzutów karnych. Patrik Andersson wyznaczył w razie dodatkowej serii jedenastek Henrika jako 6 wykonawcę. Okazało się, że Larsson musiał oddać strzał. Uderzył w lewą stronę, bramkarz rzucił się w drugi róg. W drodze do bramki piłka odbiła się jeszcze od słupka. „Serce mi stanęło jak zobaczyłem to na video” – pisze Szwed w swojej autobiografii.

W meczu półfinałowym Larsson nie zagrał ani minuty, a Szwecja przegrała z Brazylią o bilet do finału. W pojedynku o trzecie miejsce wikingowie zmierzyli się z Bułgarami. Henrik pokonał bramkarza w 37 minucie, a jego drużyna wygrała 4-0.

Sezon 1994/95 był udany dla Feyenoordu, który doszedł do półfinału w europejskich pucharach, gdzie został wyeliminowany przez Zaragozę. W latach 1995/96 przyszedł kryzys Henrika. Rotterdam dostał nowego trenera, który nie dawał Larssonowi szansy na regularną grę na określonej pozycji. Szwed raz występował na prawej flance, raz na lewej, w pomocy... W 1996 roku postanowił odejść.

‘Henka’ uważał się za napastnika, a nie za uniwersalnego zawodnika, który nadaje się do gry na każdej pozycji. Holenderska prasa dyskutowała na temat Larssona, który wciąż nie mógł strzelić gola. W kontrakcie Szweda była zapisana klauzula, która pozwalała odejść mu do innego klubu bez słowa, jeżeli kontrahent wypłaci za niego £600,000. Henrik oznajmił menedżerowi, że chce odejść. „Byłem zadowolony, ponieważ Wim Jansen, który ściągnął mnie do Feyenoordu, pracował wtedy z Celticu” – mówił Larsson. Wiedział, że szkocki zespół jest nim zainteresowany. Szwed wiedział dużo o klubie z Glasgow. „To dobra drużyna ze wspaniałymi kibicami” – mówił. 28 lipca 1997 roku przeniósł się do wielokrotnego mistrza kraju – szkockiego Celticu.


Syn ‘Henki’, Jordan, który nazywa się tak po Michaelu Jordanie, wspaniałym koszykarzu, urodził się miesiąc przed przeprowadzką na Wyspy. To była dla niego i jego rodziny ogromna zmiana. Magdalena pragnęła zamieszkać we wspaniałym miejscu, w Bothwell. Larsson grywał tam później w golfa wraz z kolegami z drużyny.


Największe wrażenie w Glasgow zrobili na Henriku fani Celticu. Szwed wiedział, że go lubią. Marzył on jednak o lepszym stracie w zielono-białych barwach. W pojedynku z Hibernian na wyjeździe jego ekipa przegrała 2-1, a ‘Henka’ nie był z siebie zadowolony. Mimo tej wpadki Celtik wygrał ligę jednocześnie przerywając serie Rangersów, która trwała od 10 sezonów!

W sezonie 1997/98 Larsson strzelił 16 bramek, ale to nic w porównaniu do kolejnego, ponieważ rok później w 29 ligowych spotkaniach Henrik strzelił aż 39 goli! Był to udany sezon dla reprezentanta ‘Trzech Koron’, ale nie dla jego drużyny, bowiem klub Larssona nie zdobył Mistrzostwa Szkocji i przegrał w finale Pucharu. ‘Henka’ został wybrany Piłkarzem Roku w Szwecji.

Początek kolejnego sezonu był bardzo udany dla Larssona. Strzelił on siedem bramek w siedmiu spotkaniach, ale w Pucharze UEFA, w spotkaniu przeciwko Lyonowi 21 października, Henrik złamał nogę. Ciężka praca poszła na marne. Mimo bardzo poważnej kontuzji kibice z niecierpliwością czekali na powrót swojego snajpera. Szwed szybko dochodził do zdrowia. Syn Larssona, Jordan, dorastał jako Szkot. Henrik chciał to zmienić i podczas rehabilitacji postanowił wrócić wraz z żoną Magdalena do kraju.

Po wyleczeniu kontuzji ‘Henka’ złapał szybko kolejną, ale mimo to po tak długiej przerwie dostał powołanie na Euro 2000. Była to dla niego wielka niespodzianka. ‘Henka’ ciężko pracował, co przyniosło skutki w postaci gry na Mistrzostwach Europy. Niestety ten turniej nie był zbyt udany dla reprezentacji ‘Trzech Koron’. Henrik był jednak zadowolony, że po kontuzji nie ma już prawie śladu i można przygotowywać się do następnego sezonu w barwach Celticu. Gdy do klubu przybył nowy trener, Martin O’Neill, oblicze drużyny uległo zmianie. Nie dość, że ekipa z Glasgow sięgnęła po mistrzostwo, to Henrik zdobył 52 bramki na przekroju całego sezonu, dzięki czemu sięgnął po Złotego Buta. W końcu przyszedł czas, aby szwedzki goleador opuścił Szkocję. ‘Henka’ na zawsze będzie w sercach wszystkich fanów Celticu. W 315 meczach zdobył 242 bramki. Statystyka mówi sama za siebie. Wszędzie mówiło się, że Larsson odejdzie do Barcelony. Jego kontrakt z ‘The Boys’ wygasał. Ostateczną decyzję o nowym zespole Henrik miał podjąć po Euro 2004, które zostało rozegrane w Portugalii.

W 2002 roku rodzina ‘Henki’ powiększyła się. Magdalena urodziła drugie dziecko, córkę Janice.

Szwedzi na portugalskich boiskach zaprezentowali się bardzo okazale. W pierwszym spotkaniu zmierzyli się z Bułgarią, która uległa Skandynawom aż 5-0. Larsson w tym spotkaniu strzelił dwie bramki w przeciągu 2 minut! W kolejnym pojedynku przyszło się zmierzyć z mocnymi Włochami. Ostatecznie w końcówce meczu Szwecja wyrównała za sprawą bramki Ibrahimovica, który popisał się ładnym strzałem z tzw. ‘piętki’. Zmagania w grupie C kończyło spotkanie Szwedów z Duńczykami. Larsson pewnie egzekwując rzut karny pozwolił zremisować 2-2 i ostatecznie te dwie ekipy awansowały dalej. Mecz ten wywołał wiele kontrowersji, bowiem wiele osób przewidywało taki bieg meczu, ponieważ bramkowy remis dawał awans dwóm drużyną ze Skandynawii.

W ćwierćfinałach Szwecja podejmowała Holandię. 90 minut nie dało rozstrzygnięcia. Po dogrywce na tablicy wyników również było widać wynik 0-0, więc trzeba było rozegrać serię rzutów karnych. Henrik swoją ‘jedenastkę’ wykorzystał, lecz nie dało to awansu reprezentantom ‘Trzech Koron’. Niecelne strzały Ibrahimovica i Mellberga wyeliminowały Szwedów z turnieju. W tym roku został nominowany przez Szwedzką Federacją Piłkarską jako najlepszy szwedzki gracz ostatnich 50 lat.

Larsson może zaliczyć Euro 2004 do udanych w swoim wykonaniu. W czterech spotkaniach strzelił trzy bramki, które zaprowadziły Szwecję do ćwierćfinałów. Został również wybrany do 23-osobowego składu ‘All Stars’. Wyboru najlepszych zawodników imprezy w Portugalii dokonała ośmioosobowa grupa techniczna Europejskiej Unii Piłkarskiej (UEFA) oraz kibice, którzy oddawali głosy za pośrednictwem internetu. Po występach w reprezentacji ‘Henka’ pożegnał się z kibicami Celticu i postanowił spróbować swoich sił w Hiszpanii. Na zasadzie wolnego transferu przybył na Camp Nou. Szwed podpisał roczny kontrakt. Debiut w nowym zespole odbył się 29 lipca 2004 roku. Niestety już w październiku przyszła kolejna przerwa w grze. Dobrze zapowiadający się sezon (kilka bramek na początku) legł w gruzach dla ex-zawodnika Celticu. Podczas Gran Derby na Camp Nou Larsson zerwał wiązadła w kolanie i na murawę powrócił dopiero pod koniec sezonu, kiedy mógł już świętować Mistrzostwo Hiszpanii. Zarząd F.C. Barcelony zachował się fair wobec Szweda i klub przedłużył kontrakt o kolejny sezon. Kiedy w sezonie 2005/06 ‘Henka’ dostawał szansę gry, porywał kibiców swoimi zagraniami i pięknymi bramkami. Mimo podeszłego wieku jak na piłkarza, Larsson wraz z kolegami z drużyny dążył do celu, jakim było zdobycie Pucharu Europy i obrona ‘Campeonato’. Ostatecznie udało się wykonać plan w 100%. W finale Champions League, gdzie Barcelona podejmowała Arsenal, ‘Henka’ wszedł na boisko w drugiej połowie i jego dwa zagrania po których padły bramki dały Puchar Europy! Larsson został uznany przez wiele osób za bohatera tego finału. Okazało się, że Szwed wcześniej podjął decyzję o powrocie do ojczyzny. Po zakończeniu bardzo udanego sezonu 2005/06, w którym Henrik był trzecim strzelcem ‘Dumy Katalonii’, Szwed wróci na ‘stare śmieci’, do Helsinborgu. O powrót Larssona starał się również Celtic Glasgow, jednak ‘Henka’ podjął ostateczną decyzję wraz z żoną i dwójką dzieci. Henrik chce się zająć rodziną. Jak się później okazało, finał Champions League, w którym Szwed zanotował dwie asysty, był pożegnalnym meczem w bordowo granatowych barwach.

W 2006 roku Henrik Larsson został nagrodzony za 7-letnią grę dla Celtiku. Ambasador Wielkiej Brytanii w Hiszpanii, Stephen Wright, odznaczył Szweda Orderem Imperium Brytyjskiego. Uroczystość odbyła się w siedzibie F.C. Barcelony. Order Imperium Brytyjskiego jest przyznawany tylko dwa razy w roku - na Boże Narodzenie i w kwietniu, z okazji urodzin królowej Elżbiety II. Wśród kawalerów orderu jest niewielu cudzoziemców.

Larsson w zespole narodowym w 83 meczach zdobył 34 gole, często grając w linii pomocy lub na skrzydle. Brał udział w wielu ważnych imprezach międzynarodowych. Mistrzostwa Świata w Niemczech mają być pożegnalnym turniejem dla Szweda.

1 stycznia 2007 roku Henka przeszedł na trzy miesiące do Manchesteru United.