Następny mecz:  Juventus  -  Barcelona     ·  środa, 22 listopada 20:45  ·  5. kolejka Liga Mistrzów , Gr. D   ·  Transmisja: TVP 1   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Paulino Alcántara

Paulino Alcántara uważany jest za jednego z najwybitniejszych piłkarzy, którzy kiedykolwiek przywdziewali trykot Blaugrany. Strzelił dla Barçy mnóstwo bramek, choć w niczym nie przypominał atlety. Miał za to coś, bez czego nawet najlepiej zbudowany zawodnik sobie nie poradzi – instynkt strzelecki. Był tak znakomitym snajperem, że zdobył najwięcej goli w historii Blaugrany, wyprzedzając nawet takie sławy jak Samitier, Caesar czy Kubala.

Najlepsi piłkarze rodzą się w kraju kawy, zatem Alcántara powinien urodzić się właśnie w Brazylii. Los lubi zaskakiwać i tak jest właśnie w tym przypadku, bowiem ten znakomity zawodnik przyszedł na świat 7 października 1896r w Iloilo na Filipinach. Jego ojciec był żołnierzem hiszpańskiej armii stacjonującej w Azji, który osiedlił się na prowincji. Wróćmy jednak do młodszego członka rodu Alcántara. Paulino w bardzo młodym wieku zaczął kopać futbolówkę i całkiem nieźle mu to wychodziło. W 1910 roku udał się do Barcelony, ale bynajmniej nie po to by rozpocząć grę dla „Dumy Katalonii”. Czas na to nadszedł później. Na razie celem wyprawy była edukacja.

Razem z szkolnymi kolegami grał w klubie Galeno, który później został zamieniony na Universitari. Będąc w Barcelonie ciężko oprzeć się pokusie i nie pokochać Azulgrany. Alcántara nie mógł się powstrzymać i zapisał się do młodzików Dumy Katalonii, gdzie niemal od razu dostrzeżono jego talent. 14 sierpnia 1912r. w wieku zaledwie 15 lat, Alcántara zadebiutował w pierwszym składzie Barçy. Było to spotkanie towarzyskie rozgrywane w Sabadell, które zakończyło się zwycięstwem Blaugrany 8-2. Bohater niniejszej biografii zdobył w tamtym meczu hattricka.

30 kwietnia 1916 roku Alcántara rozegrał swój pożegnalny mecz w barwach Barcelony. Po spotkaniu z szwajcarską drużyną Young Boys udał się z powrotem na Filipiny. W tamtejszej lidze reprezentował barwy drużyny Bohemians Manila. W Azji grał tylko przez dwa i w 1918r. wrócił do swojego domu, do Barçy.

Wkrótce wszyscy przecierali oczy ze zdumienia. Paulino był napastnikiem, strzelał dużo bramek, a ówczesny trener Barcelony, Jack Greenwell, zdecydował, że wystawi go na lewej obronie. To było istne szaleństwo, na szczęście nie trwało długo. Socios zażądali aby Alcántara wrócił na swoją nominalną pozycję, a władze klubowe zmusiły szkoleniowca do spełnienia żądań fanów. Zawodnik znów mógł swobodnie strzelać kolejne bramki, nie bojąc się że zostanie obarczony winą za błędy w defensywie.

W 1918r. miał miejsce mecz Barcelony z Realem Sociedad. Blaugrana wygrała to spotkanie 6-0, ale do historii przeszło ono z innej przyczyny. Alcántara uderzył piłkę, ta wpadła do siatki, która nie zatrzymała pełni jej impetu. Futbolówka trafiła wówczas jednego z ochroniarzy, który właśnie przechodził za bramką. Cios był tak silny, że chwilę potem mężczyzna leżał na ziemi. Przypomnijmy, że w tamtym okresie grało się zupełnie innymi, o wiele „wolniejszymi” piłkami, zatem owo uderzenie musiało być naprawdę potężny.

W 1920r. piłkarz mógł wraz z kadrą Hiszpanii pojechać na Igrzyska Olimpijskie jednak uznał, że ważniejsze są studia medyczne. Może gdyby niezwykle bramkostrzelny napastnik udał się do Belgii, reprezentacja Hiszpanii nie odpadłaby w ćwierćfinale, po meczu z drużyną gospodarzy (3-1). Dla Alcántary nauka była priorytetem, więc w kadrze Hiszpanii wystąpił tylko pięciokrotnie. Swój pierwszy mecz na arenie międzynarodowej zaliczył mając 25 lat. W debiucie strzelił Belgom dwie bramki, a Hiszpania wygrała to spotkanie 2-0.

Dwa lata później Alcántara rozegrał w reprezentacji kolejny mecz, dzięki któremu przeszedł do historii. 30 kwietnia 1922r., na stadionie w Burgundii, naprzeciwko siebie stanęły jedenastki Francji i Hiszpanii. Choć spotkanie to było tylko meczem towarzyskim na zawsze przejdzie do historii futbolu. I to bynajmniej nie z powodu zwycięstwa Iberów 4-0. W filmie Janusza Zaorskiego „Piłkarski Poker” Laguna zapisał się w pamięci potomnych łamiąc poprzeczkę (drewnianą) ekipie Związku Radzieckiego. Alcántara zrobił coś jeszcze bardziej niesamowitego. Oddał potężny strzał z 25 metrów, który przerwał siatkę w bramce! Bramkarz „Trójkolorowych” protestował, że gol nie może zostać uznany, ponieważ piłki nie ma w bramce. Sędzia miał poważne wątpliwości co należy uczynić, ale ostatecznie uznał gola. Po tym spotkani Paulino otrzymał pseudonim „romperedes” – łamacz siatek.

Zawodnik był pierwszym zawodnikiem z Azulgrany, który urodził się poza Barceloną i reprezentował barwy Hiszpanii w międzynarodowych rozgrywkach. A, że w owych czasach istniała możliwość gry dla dwóch reprezentacji (albo i więcej), „Romperedes” był członkiem kadry Filipin.

22 maja 1922 to kolejna data ważna w życiu tego zawodnika i Barcelony. Rozegrano wówczas pierwszy mecz na nowym stadionie Dumy Katalonii – The Corts. Ekipa gości (St. Mirren) przegrała to spotkanie 2-1. Strzelcem pierwszego gola, na mieszczącym 30 tysięcy ludzi obiekcie, był oczywiście Alcántara.

W piłkę nie można niestety grać wiecznie. 5 lipca 1927r. reprezentacja Hiszpanii i FC Barcelona rozegrały mecz składając tym samym hołd wielkiemu piłkarzowi. Mecz odbył się w stolicy Katalonii, a wyjściowym składzie gospodarzy wybiegł oczywiście Alcántara. Oprócz niego barw Blaugrany bronili: Platko, Walter, Muntaner, Bosch, Castillo, Carulla, Piera, Samitier, Sastre i Sagi. W drużynie gości od pierwszych minut zagrali Eizaguirre, Arrillaga, Zaldua, Matias, Gamborena, Trino, Lafuente, Goiburu, Oscar, Polo oraz Garmendia. Spotkanie to zakończyło się porażką Blaugrany 2-1, a honorową bramkę zdobył Sastre. Po tym spotkaniu Alcántara zawiesił buty na kołku. Choć mógł jeszcze pograć, zdecydował się zakończyć karierę w wieku 31 lat. Może to i lepiej, bo dzięki temu odszedł w chwale.

Nie był to jednak definitywny rozbrat z futbolem – ten nastąpił kilkanaście później. W 1951r. Alcántara objął posadę szkoleniowca reprezentacji Hiszpanii. Na tym stołku nie wytrwał długo. Poprowadził kadrę w zaledwie trzech spotkaniach towarzyskich – z Szwajcarią, Belgią i Szwecją. Bilans: zwycięstwo nad Helwetami i dwa remisy.

13 lutego 1964 w Barcelonie Paulino Alcántara odszedł z tego świata. W pamięci potomnych zapisał się dzięki swoim bramkom – zdobył ich 355 w 349 meczach. Jak widać zdobywał ponad bramkę na mecz! Nic więc dziwnego, że przewodzi stawce najlepszych strzelców w historii Blaugrany. Drugi w tej klasyfikacji – Samitier ma o 36 goli mniej. Oprócz tego Alcanatarze 5-krotnie udało się wywalczyć puchar Hiszpanii i 10-krotnie mistrzostwo Katalonii.

Paulino Alcántara jest jedną z najwybitniejszych postaci w historii futbolu, bowiem cieszy się sławą na całym świecie. Reprezentował nie tylko Hiszpanię, ale i Filipiny. Jego sukcesy były powodami do dumy nie tylko dla Katalonii, ale także dla Iloilo. I pomyśleć, że Filipiny mają zaledwie 300.000 metrów kwadratowych powierzchni i mało kto piłkę nożną traktuje tam poważnie.

I na koniec mały bonus: [klik]