Następny mecz:  Barcelona  -  Olympiakos     ·  środa, 18 października 20:45  ·  3. kolejka Liga Mistrzów , Gr. D   ·  Transmisja: Canal + Sport 2   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Samuel Eto'o Fils

Samuel Eto’o urodził się 10 marca 1981 roku w Nkon. Swoją przygodę z europejska piłka rozpoczynał w Realu Madryt (1996/97). Od razu jednak został on wypożyczony do Leganes, drugoligowej hiszpańskiej drużyny. Kameruńczyk reprezentował swój kraj na Mistrzostwach Świata w 1998 roku i był najmłodszym zawodnikiem turnieju. Miał 17 lat i 3 miesiące.

Gdy skończyło się jego wypożyczenie w Leganes, ‘Galaktikos’ postanowili wysłać go do innej drużyny, tym razem trafiło na Espanyol. W Barcelonie występował w sezonie 1998/99, po czym znów wrócił do Kastylii, by wyjechać na Majorkę i spędzić w tamtejszym klubie kilka lat. W trakcie całego pobytu w Majorce Sammy zdołał strzelić 54 gole, w tym kilka swojemu klubowi, Realowi Madryt.

Przed rozpoczęciem sezonu 2004/05 Eto’o trafił pod lupę F.C. Barcelony. Po długim okresie negocjacji z Realem Majorką i Realem Madryt, który posiadał część karty gracza, podpisał kontrakt na 24 miliony euro i stał się pierwszym Kameruńczykiem grającym w pierwszym zespole Blaugrany. Sammy stał się prawdziwym koszmarem Florentino Pereza, prezydenta klubu z Bernabéu. Nie dość, że strzelał bramki ”Królewskim” grając w barwach Majorki, to jeszcze przeszedł do największego rywala ekipy z Kastylii, Barcelony.

Podczas fetowania Mistrzostwa Hiszpanii w sezonie 2004/05, Sammy na Camp Nou podczas wielkiej fiesty powiedział: "Madrid, cabron, saluda al campeon", czyli tłumacząc na polski: "madrycka świnio pokłoń się mistrzowi". Na następny dzień Samuel postanowił jednak przeprosić wszystkich kibiców i członków klubu z Barnabeu, tłumacząc się, że było to wywołane wielkimi emocjami.

W sezonie 2004/05 Eto’o był kluczowym graczem Barcelony. Strzelał bramki jak na zawołanie, lecz brakowało jednego trafienia by być ‘Pichichi’ i zdobyć ‘Złotego Buta’.

Rok później Samuel mógł świętować zdobycie tytułu 'Pichichi' oraz zwycięstwo w lidze oraz Lidze Mistrzów.

Kolejne dwa sezony (2006/2007, 2007/2008) były już mniej udane, niemniej Kameruńczyk w dalszym ciągu był bramkostrzelnym piłkarzem. Latem 2008 roku przyszłość piłkarza na Camp Nou zaczęła wisieć na włosku. Wszystko za sprawą zmiany trenera. Z początku Pep Guardiola nie uwzględniał Kameruńczyka w swoich planach.

Wszystko potoczyło się jednak inaczej, Kameruńczyk w sezonie 2008/09 dalej reprezentował barwy Dumy Katalonii i to ze znakomitym rezultatem. Był niesamowicie bliski wywalczenia tytułu Pichichi, jednak na finiszu nie popisał się skutecznością, zaprzepaszczając tym szansę na miano najlepszego strzelca w lidze hiszpańskiej w sezonie 2008/2009. Mimo to sezon był dla Kameruńczyka nadzwyczaj udany; W 52 meczach zdobył 36 goli (aż 30 w rozgrywkach Liga BBVA).

Po zakończeniu rozgrywek, Kameruńczyk nie mógł porozumieć się z klubowymi władzami w kwestii przedłużenia kontraktu. FC Barcelona oddała Eto'o (i dopłaciła 43 mln euro) Interowi Mediolan, w zamian za Zlatana Ibrahimovića.