Forum FCBarca.com
http://www.fcbarca.com/forum/

Dwumecz: FC Barcelona - Arsenal Londyn
http://www.fcbarca.com/forum/viewtopic.php?f=8&t=4090
Strona 1 z 53

Autor:  McBet [ Pt 19 mar, 2010 12:31 ]
Tytuł:  Dwumecz: FC Barcelona - Arsenal Londyn

No to w 1/4 czeka nas potyczka z drużyną, z którą mierzyliśmy się w finale w 2006 roku. Pojedynek ten może przynieść więcej odpowiedzi związanych z obiema drużynami niż sam awans . Bardzo istotnym ten mecz będzie dla Cesca Fabregasa. Jeżeli Arsenal przegra, to najprawdopodobniej nic go już w tej drużynie nie zatrzyma. Jeżeli jednak Arsenalowi uda się wyeliminować Barcelonę to Wenger będzie miał jeszcze cień nadziei na zatrzymanie Katalończyka u siebie. Ćwierćfinał zapowiada się bardzo ciekawie gdyż obie drużyny prezentują ofensywny football, chociaż więcej asów w rękawie posiada jednak Barcelona.
Zapraszam do dyskusji :)

Autor:  Tony [ Pt 19 mar, 2010 12:44 ]
Tytuł: 

Na sucho można powiedzieć, że dwumecz będzie bardzo ciężki. Nie ma się co oszukiwać, od tak sobie nie przejdziemy Arsenalu, ze wszystkich drużyn to oni obok Manu i Interu to najgroźniejsi rywale.

Będzie ciężko, nie można być na 100% pewnym awansu. Jednak dobrze, ze gramy drugi mecz u siebie, to cenna przewaga.

No i wiadomo możemy upolować dwie pieczenie,czyli awans i Cesca :D
Tak więc walczyć trzeba będzie ostro.

Autor:  koziolek89 [ Pt 19 mar, 2010 12:47 ]
Tytuł: 

Arsenal to niedoswiadczony zespol...jak przychodza mecze z silnymi druzynami to nie potrafia zagrac tego co graja z teoretycznie slabszym zespolem :wink: dobrze ze re gramy na CN. Pewne jest ze zagraja otwarta pilke a to moze byc woda na mlyn dla naszej Barcy :P Latwo nie bedzie na pewno ale wydaje mi sie, ze damy sobie z nimi rade

Autor:  McBet [ Pt 19 mar, 2010 12:50 ]
Tytuł: 

Nawet jeśli nie zagrają otwartej piłki to ich obrona (a zwłaszcza Sol Campbell :D ) to dla nas żaden przeciwnik, więc powinno być dobrze.

Autor:  hanc [ Pt 19 mar, 2010 12:52 ]
Tytuł: 

Żeby nie było monotematycznie...

Mam nadzieję, że Ibrahimović błyśnie formą z Arsenalem, bo do tej pory było w kratkę, a ostatnio to już w ogóle padaka. :) Szkoda, że nie ma u nas Eto'o, bo z nim nie miałbym wątpliwości, kto awansuje. Samuel potrafił świetnie strzelić w kluczowym dla meczu momencie, co udowodnił właśnie w finale LM przeciwko Arsenalowi. W sumie myślę, że na ataku powinien zagrać w dwumeczu Henry. Wiadomo, że gra przeciwko dawnej drużynie dodatkowo motywuje. Taka miła odmiana od przechodzącego obok spotkań Zoltana. Samu wróć! :lol3:

A tak na serio, to po pierwsze bardzo cieszy mnie nasz rywal w 1/4, bo przynajmniej zobaczymy dwa dobre mecze bez murowania bramki i zawodników z przyszłości/przeszłości obu drużyn. Henry "wraca" na Emirates Stadium, Fabregas "wraca" na Camp Nou. Ciekawi mnie przyjęcie kibiców obu zawodników w meczach wyjazdowych.
Anik napisał(a):
PS. Proszę mnie nie pytać "za kim będziesz?". :]

To mnie akurat mało obchodzi. Bardziej ciekawi mnie to przeciwko komu będziesz?

Autor:  Bosky [ Pt 19 mar, 2010 12:54 ]
Tytuł: 

hanc napisał(a):

Mam nadzieję, że Ibrahimović błyśnie formą z Arsenalem, bo do tej pory było w kratkę, a ostatnio to już w ogóle padaka. :)


Zlatan Ibrahimovic kiedyś powiedział, nie napisał(a):
„Jestem jak Ali. Jeżeli powiedział, że znokautuje kogoś w czwartej rundzie, to tak zrobił.”


Tutaj zapewne chodzi o ćwierćfinał :D

Autor:  Igl [ Pt 19 mar, 2010 13:31 ]
Tytuł: 

Dobrze trafiliśmy, chciałem Arsenal i mam :) Dzieciaki Wengera najczęściej spalają się psychicznie z najlepszymi rywalami, a my niewątpliwie takimi jesteśmy. Trzeba być tylko uważnym w defensywie i uważać na Cesca, Nasriego i Arshavina i będzie ok (bo Bendtner raczej nam nie zagrozi, limit goli w LM osiągnął z Porto :D). Liczę na ładne, ofensywne mecze i nasz spokojny awans do 1/2.

Autor:  IceMan [ Pt 19 mar, 2010 13:46 ]
Tytuł: 

A ja nie mam watpliwosci co do naszej obecnosci w polfinale. Z calym szacunkiem dla Arsenalu, ale nie maja sie czym przeciwstawic Barcelonie. Dwaj jak najbardziej pozytywnie wyrozniajace sie postacie to Cesc i Arshavin. Cesc wogole zagra? Bo ostatnio mial jakas tam kontuzje. Nie maja zadnych dzial by nam powaznie zagrozic, a poza tym to nie zespol, ktory moze grac w waznym meczach. Tak jest w Premierleague, tak bedzie w LM. Grupe mieli slaba, rywala w 1/8 rowniez. A to juz nie ten sam zespol co w 2006 roku, nie maja juz Toure, Cole'a, Ljungberga, Piresa, Titiego, a my wrecz przeciwnie, mamy jeszcze mocniejszy zespol niz 4 sezony temu. Cieszy mnie to, ze dzieciaki Wengera graja niezla pilke wiec mecze beda ladne dla oka, ale nie widze Kanonierow w tej rywalizacji :P Nie moge sie juz doczekac :]

Autor:  Bosky [ Pt 19 mar, 2010 14:08 ]
Tytuł: 

Ja jeszcze zapodam taką małą ciekawostkę. Bo wszyscy już zapowiadają powrót Cesca na Camp Nou, zastanawiają się jak zostanie przyjęty, ale o dziwo jego występ w Barcelonie nie jest taki pewny... otóż ma on na koncie 2 żółte kartki i jeśli w pierwszym meczu na Emirates dostanie kolejną, to będzie musiał pauzować w rewanżu :D

http://www.uefa.com/uefachampionsleague ... index.html

Ale by było :twisted:

Autor:  borys27 [ Pt 19 mar, 2010 17:07 ]
Tytuł: 

No to moje życzenie, co do rozgrywania pierwszego meczu na wyjeździe i ewentualnie również półfinału, zostało spełnione :D Identyczna sytuacja jak w 2006 roku, gdzie w fazie pucharowej wszystkie mecze zaczynaliśmy od wyjazdu :D

Autor:  Roma-Rio [ Pt 19 mar, 2010 17:42 ]
Tytuł: 

Nie jest źle a nawet bardzo dobrze. Jeśli wszystko będzie tak jak wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują to przedszkolaki Wengera (fajnie jakby zagrał Fabiański) zostaną pożarci, do tego rewanż na Camp Nou. Byle tylko ich nie zlekceważyć.

Bardziej martwi pewny awans do finału zwycięzcy pary Bayern - United, Barcelona ma trudniejszą drogę w postaci Interu.

Autor:  Zibi1981 [ Pt 19 mar, 2010 18:09 ]
Tytuł: 

Ćwierćfinał to już nie przelewki, każdy przeciwnik jest groźny, każdy zdążył się już wykazać. Nie trafiliśmy najgorzej, jednak znów Manchester United ma teoretycznie łatwiejszą drogę do finału. Istnieje bardzo duża szansa, iż wśród 4 najlepszych zespołów starego kontynentu znajdzie się tylko jeden zespół angielski!. Czyżby początek końca hegemonii Premiership?

Autor:  ściah [ Pt 19 mar, 2010 18:23 ]
Tytuł: 

Napiszę tak:

KAŻDY zespół grający z nami jest skazany na porażkę jeśli rewanż gramy u siebie. Przynajmniej teoretycznie.

O Arsenalu już pisałem wcześniej. Chłopaki dobrze grają z drużynami na swoim poziomie i w meczach o małą stawkę. Kiedy jednak zaczynają się schody to historia pokazuje jak to się kończyło. To nie Chelsea, która perfekcyjną taktyką może nas zneutralizować. To młody zespół, nie mający dobrych doświadczeń ze spotkań z najlepszymi.

Liczę na to, że przejdziemy dalej. Odpadnięcie będzie dla mnie wielkim rozczarowaniem.

Autor:  iras [ Pt 19 mar, 2010 19:50 ]
Tytuł: 

Losowanie na pewno mogło być korzystniejsze dla nas,ale nie ma wybrzydzać. Jak chce się obronić tytuł trzeba wygrywać także z klasowymi zespołami.
Gra Arsenalu opiera się Cescu i Arszawinie, w obronie i przy stałych fragmentach gry groźny jest Vermaelen.Ale to na tyle,bramkarz i pozostali gracze z lini obrony ( jeżeli nie będzie grał Gallas) popełniają sporo błędów, pomocnicy są bardzo nie równi,a w ataku gra najczęściej Bendtner który moim zdaniem nie jest jeszcze graczem którego powinniśmy się obawiać.
Jeżeli zagramy swoją piłkę,to obojętnie jaka by nie była dyspozycja rywala, powinniśmy awansować do półfinału.

Autor:  Anik [ Pt 19 mar, 2010 20:08 ]
Tytuł: 

"Jeżeli będzie grał Gallas"... otóż Gallas nie będzie grał co najmniej do połowy kwietnia, więc to "zagrożenie" można wykreślić z listy atutów Arsenalu. Zresztą, Will nie grał przez ostatnie 6 tygodni bodajże a Kanonierzy dawali sobie radę bez niego całkiem nieźle.

Kluczem jest forma Diaby'ego, oraz większa pewność gry Nasriego czy tak, jak w rewanżu z Porto - Arshavina. Na pewno zabraknie Robina, który zdolny do gry będzie najwcześniej pod koniec kwietnia - początek maja. Walka Dawida z Goliatem to przy tym sparing. :/

Skoro w losowaniu padło na Barcę, to minimalne szanse przejścia dalej upatrywałabym w rewanżu u siebie, w tym przypadku i z tego nici.

Tym bardziej to losowanie jest dla mnie trudne. Kto by nie przeszedł dalej, to zawsze pozostanie jakiś niesmak, który nie pozwoli mi w pełni cieszyć się awansem zwycięskiej ekipy. :(

Autor:  Barciur [ Pt 19 mar, 2010 20:32 ]
Tytuł: 

Ciężko będzie, liczyłem na coś łatwiejszego ale mogło być United a tego nie wziąłbym za nic. :P

Ogólnie wydaje mi się, że mecz będzie zależał od formy dnia obu klubów oraz kontuzji. Oby tylko nie wypadł Cesc, Arszawin ustawił poprawnie swój celownik i Bendtner był gotowy to będzie spoko. Wiele osób pisze tutaj obraźliwie "przedszkolaki", "dzieciaki nie mają szans" itp. Błędnie. Faworytami nie jesteśmy, ale wcale nie jesteśmy jakimś popychadłem któro pojedziecie jak Stuttgart.. a nawet w Niemczech remis 1-1 więc na Emirates moze być ciekawie. Moim zdaniem ten mecz zaważy na tym jak dwumecz się skończy.

Co do Gallasa, Boss mówi że ma 20% szans na pierwszy mecz.

Co do przewagi z powodu rewanżu u siebie, cóż, Arsenal pokonał Milan na San Siro 2-0 po bezbramkowym remisie na The Emirates, natomiast przegrał z Manchesterem United.. właśnie w rewanżu u siebie. Więc tyle jest to warte ;)

Autor:  baxxtyliusz [ So 20 mar, 2010 00:25 ]
Tytuł: 

A mój pewien przyjaciel już kwapi sie na lot do Mediolanu :D Mimo że nic nie jest pewne idzie Va Banque :D

Jak tylko sie dowiedziałem z kim zagramy - moja pierwsza myśl "Anik i jej Rozdarte Serce " :(
To będzie wspaniały mecz.Barcelona i Arsenal - drużyny przypominające siebie nawzajem grą.Barca wiadomo Katalońska Poezja i Arsenal - Angielska drużyna grająca jak nie Angielska.Z pewnością prasa już będzie pompować wojne psychologiczną.Henry być może wróci na Emirates a Cesc na Camp Nou.Słowami "będzie sie działo" !

I oczywiście jak zawsze "ustawione" losowanie :D Najgroźniejsze i najlepsze ekipy czyli Barcy i United będą mogły stanąc do pojedynku dopiero w finale !

Autor:  matti [ So 20 mar, 2010 07:59 ]
Tytuł: 

Vermaelen spojrzy na Zlatana i już po nim, Messi dostanie kose i se nie pogra tja... Gdyby to było takie proste tylko to by każdy z powodzeniem klepał tych leszczy z Katalonii. Wiara w swój zespół to jedno, a trzeźwe myślenie to drugie. Zebrałem wszystkie opinie do kupy, bo wydawało mi się coś nie tak, że jakoś tak się czujemy pewnie i skonfrontowałem je z opiniami saporterów Arsenału no i oczywiście niezależnych obserwatorów z Madrytu. Otóż nie musimy się niczego obawiać, oni też są pewni swego tak samo jak 85% gawiedzi tutaj i szanse rozkładają 55-45 na korzyść Arsenału także no nieźle :lol3: Jedyny pozytyw, że wśród niezależnych obserwatorów pojawiła się grupa, dla której skład finału na Bernabeu to już nie takie znowu science-fiction.

BTW Arsenal - FCB (handicap 1:0) typ 2 kurs 4,6 :!:
Bez handi 2,30 co i tak jest znakomitym kursem.
:yoyo:

Autor:  Leth [ So 20 mar, 2010 10:17 ]
Tytuł: 

Nie ma co patrzeć na naszą formę przez pryzmat rewanżu z VfB. Gdybyśmy mieli mniej szczęścia, w pierwszym spotkaniu byłoby 3-0 do tyłu do szatni i wcale nie byłbym przekonany, czy udałoby nam się złamać mur przez kolejne 135 minut dwumeczu.
Kanonierzy pokazali solidnemu Porto, że jeżeli rywal ma słabszy dzień, to nie ma dla niego litości. Celowo napisałem, że Portugalczycy są solidną drużyną, bo potrafili jednak u siebie wygrać, a ich formę w rewanżu można określić terminem "słabszy dzień". Rozumiem że grają słabo w lidze, ale w tamtym dniu to chyba nawet Piast Gliwice bardziej by się postawił i przynajmniej próbowałby przeszkadzać w grze znacznie silniejszemu rywalowi.
Co by było gdybyśmy rozpoczęli dwumecz tak jak z Niemcami? Byłoby krucho... Myślę, że niestety taki scenariusz jest możliwy, bo nie sądzę, aby Wenger się bronił na ES. Paradoksalnie to dobrze dla Nas, bo lubimy jak inne drużyny próbują grać z nami w piłkę, a nie w budowanie bunkrów... Musimy coś strzelić na wyjeździe, zagrać skutecznie... Wtedy nie powinno być nerwowo na Camp Nou.

Autor:  Zibi1981 [ So 20 mar, 2010 13:31 ]
Tytuł: 

Barciur napisał(a):
Co do przewagi z powodu rewanżu u siebie, cóż, Arsenal pokonał Milan na San Siro 2-0 po bezbramkowym remisie na The Emirates, natomiast przegrał z Manchesterem United.. właśnie w rewanżu u siebie. Więc tyle jest to warte ;)


Ciężko jest porównywać AC Milan w bieżącej dyspozycji do Barcelony, raczej znacznie bliższy jest tutaj Manchester właśnie, więc na Emirates w najgorszym razie spodziewam się remisu. O ile Arsenal nie zagra meczu życia, to 0-0 będzie dla tego zespołu bardzo dobrym wynikiem. Rewanż na Camp Nou moim zdaniem zakończy się mniej lub bardziej okazałym zwycięstwem.

Strona 1 z 53 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/