Forum FCBarca.com
http://www.fcbarca.com/forum/

Sociedad - Barca
http://www.fcbarca.com/forum/viewtopic.php?f=8&t=123
Strona 17 z 21

Autor:  okube [ So 22 lut, 2014 21:55 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Można zacząć przyjmować zakłady na to, kto wg Martino był dziś w Barcelonie rozgrywającym (mam nadzieję, że dostanie takie pytanie na konferencji). Będzie można sporo zarobić.

Autor:  kaer [ So 22 lut, 2014 22:07 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Martino, kurwa jego pierdolona mać, jeden z trudniejszych wyjazdów w sezonie i rezerwę dajesz. CO DO CHUJA? Czemu kurna mać na naszej ławce jest wszechobecna ślepota? O co chodzi?

To było Sociedad na wyjeździe, a nie Rayo u siebie. Na co był ten skład oszczędzany? Na wolny tydzień? Ja pierdole... A i Baskowie nas zmasakrowali. Pressingiem, ciągiem na bramkę, zaangażowaniem. W sumie to wszystkim.

ps. Pique. Człowiek sinusoida

Autor:  kaer [ So 22 lut, 2014 22:15 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Martino: "Źle odczytałem ten mecz, pomysł na grę jak w pucharze byłby lepszy... Późne zmiany też były błędem".

nie no coś ty, było spoko... jak to jest, że ludzie na forum/przed tv widzą więcej niż trener, który jest z zespołem na co dzień i wyciągają duuuuużo lepsze wnioski z potknięć, czy nawet wygranych meczów...

Autor:  lechu55 [ So 22 lut, 2014 22:25 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Wygrana była pod znakiem zapytania już po ogłoszeniu składów. Duet Song - Busquets? Really? Wydarzenia boiskowe tylko potwierdziły, że to była iście chujowa decyzja. Kompletna żenada.

Autor:  Kimi [ So 22 lut, 2014 22:28 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Ogólnie to spodziewałem się tego i jakoś zaskoczony za bardzo nie jestem (stratą punktów) jednak sposób w jaki do tego doszło to mały kabaret. Skład i nastawienie zawodników do meczu wyglądały jakbyśmy grali w pierwszej rundzie pucharu króla, a nie mecz na mega trudnym terenie z przeciwnikiem, który nie raz sprawił nam już problemy. Oczywiście po pierwszej połowie było widać że gramy bardzo źle i że tylko jakimś cudem remisujemy, że Neymar i Song grają chujowo, ale co tam zmiany tylko robimy w 60 minucie, nie wiem może w Argentynie jest taki przepis i nikt naszego trenera nie uświadomił, że zawodników można zmieniać wcześniej szczególnie jak gra się nic a nic nie klei.

A tak w ogóle to dlaczego nasz trener w drugiej połowie siedział na trybunach w przerwie podał się do dymisji czy jak?

Ten sezon na razie wygląda następująco:
-ogórków lejemy,
-na silnych rywali się spinamy i w miarę te mecze wyglądają,
-z średniakami mamy jednak sporo kłopotów (Ajax, Bilbao, Valencia, Sociedad).

Autor:  K-a-m-i-q [ So 22 lut, 2014 22:54 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Gratulacje dla piłkarzy Sociedad - fenomenalna gra. Teraz dopiero doceniam wartość gry w finale PK, bo gdybyśmy grali pierwszy mecz na wyjeździe to mogłoby tak łatwo nie być. Nie widziałem w naszej grze pazura, tej chęci gry jak u piłkarzy z San Sebastian. Jednak ta sprawa nie powinna nikogo dziwić - oni wygrali tyle, że w takich momentach już akceptują tę porażkę - przynajmniej tak to wygląda.
Błędy w ustawieniu? - Nie wiem. Song i Busquets grali już w dwóch meczach i oba wygraliśmy, więc to sprawa do głębszego przeanalizowania, ale wydaje mi się, że zabrakło dzisiaj Xaviego.
Już zaczynając patrzeć na drużynę od Valdesa można powiedzieć o masie błędów. Złe decyzje przy wychodzeniu do dośrodkowań, niepewne wybicia - zupełnie inny piłkarzy niż we wtorkowym meczu.
Idąc dalej: Pique. Dokładnie tak jak to opisuje ściah - wygrywa każde starcie, nawet te najtrudniejsze tylko po to żeby potem coś konkretnego odwalić. Po pierwszej połowie mówiliśmy o jednej kuriozalnej sytuacji, teraz jest ich nieco więcej, m.in. ta, w której Prieto zrobił go jak chciał (około 80 minuty).
Bartra - na trybunach i ławce się nie skacze i chłopaczek zapomniał jak się to robi - trudno. Moim zdaniem to normalne jak gra, bo nie dostaje regularnych szans, a jak dostał to na Anoeta - tak jak rok temu z Bayernem.
Osobiście przy 2 - 1 wprowadziłbym Cesca za Songa i Alexisa za Neymara, bo przecież gramy o remis, nie? Doczekałem się pierwszej zmiany po trzeciej bramce. Później nie wiem czemu Montoya zamiast Neymara zszedł - Brazylijczyk grał tragicznie. Nie mam pojęcia czy to sprawy z jego transferem tak na niego wpływają czy to po prostu skutek kontuzji, ale mam nadzieję, że to drugie. W meczu z City wyglądał nieźle, ale dziś? Maskara...
Leo miał (2!) dwie okazje strzeleckie. Ogólnie cały zespół zapomniał jak się podaje piłkę - nawet jak Cesc wszedł to jedno z pierwszy zagrań to podanie do przeciwnika na prawy skrzydle, gdy byliśmy na własnej połowie.

Edit.
- Za co dokładnie wyleciał Martino?
- Szczerze? Byłem źle zorientowany, myślałem że przyszły tydzień to przerwa reprezentacyjna. Zupełnie nie rozumiem takiej decyzji. Tu nie trzeba znać się na danym rywalu - wystarczy spojrzeć na statystyki gry na wyjeździe w ostatnich latach. Martino popełnił ten sam błąd co Pep w swoim ostatnim sezonie na wyjeździe w meczu z Osasuną.
- Pique
Cytuj:
Things didn't work out today. It's not worrying, these things happen. Now we have a week to prepare for the next game
- No co zrobicie? Takie rzeczy się zdarzają. Znowu ta sama gadka.
- Chyba nie będzie fotek na fb... Szkoda...

Autor:  László Kubala [ So 22 lut, 2014 22:59 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Pyskówka z sędzią w tunelu niby, no i troche przy żółtku Bartry go nosiło.

Autor:  Sonek [ So 22 lut, 2014 23:15 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Song - pierwsza przegrana w lidze z nim w składzie?

Skład fajny, ale nie na wyjazd który od lat jest ciężki. Wzmocnienie obrony? Ok, fajnie ale brakowało rozegrania.

Autor:  Grodas [ N 23 lut, 2014 02:57 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Wkońcu mamy trenera z prawdziwego zdarzenia. Porażka to wychodzi i mówi zjebałem. Nie pierdzieli o cyklu, o zimnym prysznicu czy wierności filozofii. Zjebałem i tyle. Wziął na klatę. Brawo!

Swoją drogą jego plan nie był taki zły. Ktoś powie, że tydzień przerwy i następny mecz z Almeria to powinien wystawić pełny najsilnieszy skład, bo jest czas na odpoczynek. Tylko jak to by stawiało w takiej sytuacji Bartrę, Songa czy Montoye, jeżeli wyszedłby żelazną 11? Ze nawet dziś skoro jest okazja nie da nam grać? Przeciwnik silny, tym bardziej Tata pokazał, że liczy na wszystkich. Nie wyszło, bo wyjść prawa nie miało, bo z tak dysponowanym RSSS nawet bez roszad w składzie byłaby japa. Perfekcyjny mecz Basków i tylko ignorant tego nie widzi. Dziś pokonaliby prawdopodobnie(!) każdy zespół na świecie. Pięknie się na nich patrzyło i wielka szkoda, że nie grali tak w grupie LM.

Czy mistrzostwo jest przegrane? Moim zdaniem tak, i nie dlatego, że na dzień dzisiejszy tracimy do madryckich 3 pkt. Przegrane bo przejebaliśmy fajną przewagę jaką mieliśmy wcześniej, a tak nie można. Nie ma co liczyć na to, że wygramy wszystko do końca i oni zgubią pkt. Już przerabialiśmy ten wątek. Real na chwilę obecną ma lepszych piłkarzy w swoim składzie, dającym więcej drużynie niż my. Tak to wygląda. Psim swędem możemy ich ograć nawet na SB i zdobyć majstra, ale to tylko zaćmi obraz. Nie można budować tak wielkiej drużyny opierając się na wypalonych graczach i średniej jakości wychowankach. Bo chyba nikt nie ma wątpliwości, że ani Sergio Roberto ani Montoya to klasa światowa. Nie i chuj, jak to się mawia. Jak do drużyny wchodził Xavi czy Iniesta to było widać ten zmysł i jakość, tutaj jest tylko próba kontynuowania tradycji. Na siłę niestety.

Autor:  Abeir Toril [ N 23 lut, 2014 04:19 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

W Kraju Basków zawsze ciężko się Barcelonie grało. A na Anoeta nie wygrała od sezonu 2006/2007. Niewiele więcej dało się dzisiaj zrobić. Bo niby co? Alves spina się już tylko na ważne mecze. W lidze pewnie znowu nie chciałoby się mu grać.
Nie uważam jednak, aby RSSS grał jakieś wielkie zawody. Wysoki agresywny pressing (Athletic) albo uważna asekuracja i podwajanie w obronie (RSSS) wystarczają zespołom tej klasy grającym z zaangazowaniem i intesywnością na pokonanie zdekoncentrowanej Barcelony. Nie wiem za bardzo co może pomóc tej drużynie

Autor:  matti [ N 23 lut, 2014 05:55 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Nie żebym się chwalił, ale zaliczyłem przed rokiem Anoeta. Tyle mam do dodania. Jakby Rosoł rządził to bym mógł rzucić Rosoł dimisią, ale już go nie ma, a ten nowy to nie pamiętam jak się nazywa.

Autor:  pokemon227 [ N 23 lut, 2014 10:20 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Martino nie jest wcale takim kiepskim trenerem jak Tito.Temu zespołowi potrzebna jest zmiana zarządu i wietrzenia składu.Niektórzy zawodnicy wydają się być wypaleni, a jeszcze inni nie potrafią utrzymać równej formy z braku regularnej gry, a jeszcze inni uznali że nie muszą biegać.Do póki zarząd się nie zmieni nie ma co marzyć o powrocie na szczyt.

Autor:  Ero [ N 23 lut, 2014 11:41 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

W sumie miałem napisać o tym, że obejrzałem skrót, bo meczu nie miałem możliwości i pisać, że ten i/czy ten zrobili to/tamto, ale to co napisał GRODAS wyczerpało dla mnie temat i w każdym calu się z tym zgadzam. Nie ma co się rozpisywać, ale wkurwia to jak ta Barca potrafi wkurwić w momencie gdy się tego człowiek nie spodziewa. Rzucić wszystkie siły na LM, ale przy całym szacunku dla naszych graczy nie wydaje mi się, żebyśmy mieli być Liverpoolem z sezonu 04/05, który w lidze skończył na 5. miejscu (u nas aż takiej tragedii nie będzie, zapewne 2.), ale wygrał LM. Czuję, że SH może być naszym jedynym trofeum w tym sezonie, ale mimo wszystko nie chciałbym, żeby Tata został uznany winnym tego stanu rzeczy. Winnych należy szukać gdzie indziej.

Autor:  Kimi [ N 23 lut, 2014 13:30 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Ogólnie co do składu przyczepił bym się jedynie do wystawienia pary Song - Busquets graliśmy już tak wcześniej i zawsze nie wyglądało to za różowo. Z drugiej strony wyszliśmy jak najwyższym składem (w obronie) jaki mogliśmy wystawić, a i tak pierwszą bramkę straciliśmy po strzale głową, a drugą po przegranej główce w środku boiska.
Większą przyczynę porażki szukałbym w nastawieniu zawodników do meczu jak choćby Messi, Neymar, Pique, Pedro, grali jakby za karę. Zero zaciętości, zero pomysłu, zero ambicji.

Autor:  ściah [ N 23 lut, 2014 13:42 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Chciałem tutaj jobutać, ale jak przeczytałem konfę Martino, to od razu pozytywnie zmiękłem. W końcu trener, który mówi przyznaje się do błędu i popieram tu Grodasa. Dodatkowo wyhaczyłem słuszny komentarz z głównej:
Cytuj:
Każdy popełnia błędy i to jest jak najbardziej do zaakceptowania. Prawdę mówiąc, sto razy bardziej wolę taką porażkę gdzie trener stara się coś zmienić, szuka poprzez eksperymenty nowych, korzystnych opcji, aniżeli opiera się i polega wyłącznie na jednym i tym samym schemacie. Nie od razu Rzym zbudowano.

Może składowe nie są w 100% słuszne, ale takie baty mogą paradoksalnie dobrze wpłynąć na tych, którym Martino dał szansę. Tragiczny Song, podobnie stoperzy, Neymar grający jak Quaresma. Zimny prysznic zawsze się przyda, a nie myli się tylko ten, kto nic nie robi.

"Dumni po zwycięstwie, wierni po porażce." :D

Autor:  Culé a muerte [ N 23 lut, 2014 19:03 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Myslalem, ze nasi podmotywowani wygrana z City wywiaza z Anoeta 3 pkt, a tu prosze przeliczylem sie.

Autor:  Kimi [ N 23 lut, 2014 21:50 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Jeśli Atletico za tydzień zepnie dupy to wracamy na fotel lidera. :)

Autor:  Sonek [ N 23 lut, 2014 21:56 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Ostatnio po dupie dostali mocno więc nie przewiduje.

Autor:  kaer [ N 23 lut, 2014 22:15 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Nie wiem, co wy macie z tym, że dobrze, że nasz trener powiedział, że to jego wina i w ogóle cud miód człowiek. Tak trzymać i będzie już pięknie.

No kurwa jego wina. A niby czyja? Robi błędy, które wyłapują ludzie na forum PRZED MECZEM. Wiele decyzji tego człowieka jest kompletnie niezrozumiałych, absolutnie nijak się nie da ich uzasadnić. Wjebujemy ligę przez ambicję i sinusoidalną formę zawodników (Alves, Pique, Ney, Iniesta, Messi), ale przede wszystkim przez DEBILNE decyzje szkoleniowca i niezrozumiałą politykę transferową klubu.

Od ponad 3 lat nie potrafimy sprowadzić środkowego obrońcy. I nie mówię tu o światowym topie, ale jakiegokolwiek w miarę sprawnego. Verthongen, Marquinhos, Alderweireld, Adil Rami, tego z Sociedad... Pierdolenie o transferze Puyola jest już tak żałosne, że to już nawet śmieszne nie jest. Thiago oddany, bo nikt nie wiedział o klauzuli...

My jesteśmy Barcelona, czy jakiś Man United albo inny Arsenal? Tak jak Roma-rio słusznie zauważył już jakiś czas temu. To jest truchło, które czasem się rusza, jak się je pierdolnie prądem + szczęście pomoże (City). Ale truchło.

Potrzeba świeżej krwi. Potrzeba, aby najlepszy pomocnik (Cesc) grał w najważniejszych meczach od początku, a nie siedział na ławce i starał się zrozumieć, o co biega... Potrzeba emerytury dla Puyola i nowego, albo i dwóch środkowych obrońców, potrzeba mocno stawiać na Bartrę, a nie jak chłop był w formie, to się go zdławiło na ławce i później zdziwko, że po 1,5 miesiąca znów problemy, bo nie jest ani w formie, ani w rytmie meczowym.

Kuuuuuuuurwa kto tym klubem zarządza? Profesjonaliści, czy jakiś spęd przypadkowych leszczy. My nie caritas. Albo grasz, trenujsz, prezesujesz, albo wypierdalaj na szczaw.

tyle

Autor:  ściah [ N 23 lut, 2014 22:38 ]
Tytuł:  Re: Sociedad - Barca

Kaer naprawdę opanuj się ciut, bo krytyka ze strony kibiców (nasza) jest zrozumiała, ale już wchodzenie w kompetencje ludzi siedzących w zawodzie x lat i przede wszystkim mającymi kontakt z piłkarzami na codzień jest trochę szczeniackie. No usiądź sobie z takim Martino i mu przedstaw swoje mądrości, to cię wyśmieje i poda takie szczegóły o każdym indywidualnie, że tylko głupka z siebie zrobisz.
kaer napisał(a):
Nie wiem, co wy macie z tym, że dobrze, że nasz trener powiedział, że to jego wina i w ogóle cud miód człowiek. Tak trzymać i będzie już pięknie.

Nie cud, miód, tylko dobrze, że widzi popełniane błędy, a nie szuka wymówek. Co ma więcej zrobić? Ubiczować się? No kurde. Cała drużyna jest świadoma tego, że dała dupy, głośno o tym mówią, a tobie mało? To co oni mają zrobić więcej? Zwróć uwagę, że piszę o "drużynie", a nie o jednostkach, bo z niektórymi, to bez względu na wszystko chętnie bym się pożegnał jako kibic.
Cytuj:
No kurwa jego wina. A niby czyja? Robi błędy, które wyłapują ludzie na forum PRZED MECZEM.

Nie ma takiego mądrego proroka, który by wiedział przed meczem, co się stanie. Ile razy mędrcy sprzed ekranu pierdzieli śliną "gdzie Montoya, Bartra etc.?" lub "ale fatalny skład", żeby potem spokojnie zasnąć po wygranym meczu?
Cytuj:
Wiele decyzji tego człowieka jest kompletnie niezrozumiałych, absolutnie nijak się nie da ich uzasadnić.

A co my siedzący przed monitorem w Polsce mamy rozumieć i uzasadniać? W dupie jesteśmy i gówno widzimy - ledwie ułamek całej roboty, którą oni w klubie wykonują. Jak ty możesz na podstawie tak marnej wiedzy pisać o "niezrozumiałych" i "nieuzasadnionych" decyzjach? No ale dobra. To przedstaw może jakieś decyzje i podaj co ci się nie podoba w nich. Tylko jakieś mocne argumenty poproszę.
Cytuj:
Wjebujemy ligę przez ambicję i sinusoidalną formę zawodników (Alves, Pique, Ney, Iniesta, Messi), ale przede wszystkim przez DEBILNE decyzje szkoleniowca i niezrozumiałą politykę transferową klubu.

No to jakie są te "debilne" decyzje? Oczekuję solidnej argumentacji ze szczegółami typu: "Dlaczego zagrał Song? Przecież na porannym treningu był ospały i poza tym miał zupełnie minorowy nastrój po południu oraz miał sprzeczkę słowną z Busim w samolocie, więc nie powinien wystąpić."

Z resztą się zgadzam w jakimś stopniu i nie polemizuję.

Strona 17 z 21 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/