Teraz jest Pt 07 sie, 2020 19:10

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
PostNapisane: Cz 19 maja, 2016 14:30 
Pete Sampras
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 05 lis, 2006 12:51
Posty: 5545
Lokalizacja: warszawsko-legijna hołota / K-Pax
Offline
Z przykrością zawiadamiam, że dzisiaj rano zmarł Jack, wieloletni użytkownik tego forum. Od lat cierpiał na chorobę układu pokarmowego. Czekał na przeszczep. Nie doczekał. :(

Pogrzeb odbędzie się w sobotę o godz. 12.00 we wsi Babienica, ul. Kościelna.

_________________
Nie masz po co żyć? Żyj na złość innym!

NTRP 4.25 :wink:

"Nie jest dyshonorem przegrywać kiedy w grę wkłada się całe swoje serce." - Sir Matt Busby

"Latarnie morskie są znacznie pożyteczniejsze od kościołów." - Benjamin Franklin


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz 19 maja, 2016 19:29 
El Crack Total

Dołączył(a): Cz 10 maja, 2007 18:14
Posty: 3806
Offline
Widząc Twój nick, od razu miałem najczarniejsze myśli... Po prostu nie wierzę...


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz 19 maja, 2016 21:20 
Primera Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 30 lip, 2011 21:48
Posty: 527
Lokalizacja: WLKP
Offline
Spoczywaj w pokoju...

_________________
TOTS UNITS FEM FORÇA


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Cz 19 maja, 2016 21:22 
Pichichi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 25 paź, 2011 13:06
Posty: 1538
Lokalizacja: Poludniowa Katalonia/Costa Azahar
Offline
Niech mu ziemia lekka bedzie...

Sent from my Motorola Moto G2

_________________
"A cóż to za firma, protestantyzm? No? Co? Papież, to jest firma!" Moryc Welt

"Nigdy nie jesteś równie daleko od celu, jak wtedy, kiedy nie wiesz dokąd zmierzasz."
Charles-Maurice de Talleyrand


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt 20 maja, 2016 05:34 
El Crack Total
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 01 kwi, 2006 11:25
Posty: 3261
Lokalizacja: Szczecin/Łobez
Offline
Przykro..

Spoczywaj w pokoju..

_________________
B.A.R.C.A – Batimos Al Real Cada Ano!

Tak jak głosi historia tak głosimy my! Niech głosi cała Polska tak głoście i wy!
Pogoń jest potęgą ludzi z charakterem Bo nie siła lecz charakter daje nam przewagę!


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pt 20 maja, 2016 17:28 
El Crack Total
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 05 wrz, 2006 23:50
Posty: 11389
Offline
Szkoda chłopaka.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: N 22 maja, 2016 21:08 
Armin Van Buuren
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 24 paź, 2006 12:10
Posty: 1825
Lokalizacja: Śląsk
Offline
Witam Was Wszystkich,
przez przypadek oglądałam internet i wyświetliła mi się ta strona...z podanym loginem i hasłem.
Postanowiłam spróbować się zalogować, aby opisać Wam to co Jacek czuł, to jak chorował i to jak Kochał swoją FCBarcelonę...

Jak do tego doszło?
Jacek od 12-go roku życia chorował na postępującą rodzinną cholestazę wewnątrzwątrobową (która doprowadziła do marskości wątroby), której pochodnymi były: przewlekłe zapalenie trzustki (ostatnio to już ostre), liczne żylaki przełyku, żołądka, zakrzepica żyły śledzionowej i przede wszystkim hemofilia typu C - brak krzepliwości.

Do szpitala trafił na początku kwietnia, z ostrym zapaleniem trzustki i z bardzo wielkimi bólami.
Sytuacja wyglądała już wtedy bardzo poważnie, ale to ze względu na trzustkę.
Miał na tyle silny organizm, że poradził sobie z tym i po trzech tygodniach wrócił do domu. Na ile?
Na całe dwa dni. W sobotę z rana widział już krew w ubikacji i znów bolał brzuch...
Wrócił do szpitala...i już nigdy z niego nie wyszedł.

Najpierw okazało się, że wątroba przestała działać, z krzepliwością już było bardzo kiepsko..
Przed każdym badaniem musiał mieć przetaczane osocze, aby nie doszło do krwotoku.
Gdy zaczynał krwawić, podawano mu krew (w sumie chyba z 30 woreczków). Przy obniżonej odporności ze względu na chorobę i miejsce pobytu chwycił bakterię w krwi - sepsa...
Myślałam, że już nic gorszego nie może się przytrafić, myliłam się.
Pierwszy raz ratowali Jacka w piątek 13 maja, krwawiło w środku wszystko z powodu braku krzepliwości. Mimo tego udało się Go uratować.
We wtorek dowiedział się, że na środę o godz. 5.00 ma zamówiony transport do Warszawy w celu przeszczepu wątroby i trzustki. Tak bardzo się cieszył, że nareszcie coś do przodu. Wszyscy wierzyliśmy, że będzie przeszczep, a później życie wróci do normy. O godz. 16 miał przygotowany wypis i całą dokumentację. Podziękował Pani docent za opiekę i przytulił.
Nawet tego wieczoru był ksiądz na oddziale, zdążył się wyspowiadać. Później było już tylko gorzej…
Zaczęły się znów bóle brzucha, stopniowo ciśnienie zaczynało skakać. Bóle nasilały się, podano morfinę ale zadziałała na chwilę. W międzyczasie miał zrobioną Tomografię Komputerową, ciężko miał wytrzymać, bo bóle nawracały ze zdwojoną siłą.
Po powrocie na salę otrzymał krew, okazało się, że miał krwotok jelitowo-żołądkowy. Założono dren przez nos do żołądka z balonikiem w celu zatrzymania krwotoku. Stracił 0,5l krwi. Przetoczono 6 woreczków nowej krwi, do rana przespał dość spokojnie (tak działała morfina).
Przeszczep odwołano, po fakcie dowiedzieliśmy się, że wycofano się z decyzji o przeszczepie, już wtedy lekarze wiedzieli co będzie.
Cały dzień upłynął spokojnie, wyniki się polepszyły. O godz. 1.30 ostatniej nocy, obudził mnie z uczuciem gorąca, jednak bez gorączki. Uspokoiłam Go i zasnęliśmy. Rozmawiać znów zaczął ok.5 nad ranem. Wstał strasznie wystraszony, zlękniony, pytał dlaczego nie jesteśmy w Warszawie, nie chciał abym Go zostawiła, nie chciał być sam, strasznie się bał…wtedy już czuł.
Powiedział, że to już koniec, zaczęła płynąć stara krew z jelit… później doszły bóle brzucha, które w momencie się nasilały. Dostał 3 zastrzyki podskórnie i kroplówkę , wszystko przeciwbólowo. Dalej Go bolał…po chwili pielęgniarka przyniosła całą strzykawkę morfiny, którą podłączyła do pompy, stopniowo uwalniając substancję.
Zaczął mi mówić, że mam się nie martwić, że mi pomorze. Widział rażące słońce, które strasznie Go oślepiało, dodał, że WSZYSTKICH bardzo Kocha…to były Jego ostatnie słowa.
Patrzał w jeden punkt, serce biło, ale wzrok bardzo daleki, po chwili już nie reagował i nagle zobaczyłam bańkę na ustach z małą kroplą kwi, a za chwilę wypłynęła reszta z buzi i nosa i tak zakończył swoje cierpienie….
Tak bardzo za Nim tęsknię, za moim Kochanym Mężem i Tatusiem Amelki – Naszym Jackiem.
Dziękuję, że pozwalaliście Mu rozwijać swoje zamiłowanie do FCBarcelony.
Ubrany był w klubową koszulkę i koszulę z garniturem i krawatem. Prócz osobistych rzeczy, miał ze sobą flagę, szal i drugą koszulkę FCBarcelony.
Kwiaty również były w barwach klubowych.
Starałam się, jak tylko mogłam, aby wszystko było tak, jak zawsze mówił…


-Pogrążona w smutku i żałobie żona Julia z córeczką Amelką.

_________________
1. FC Barcelona
2. Trance Music
3. Cała Reszta


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 23 maja, 2016 00:01 
Basista prowadzący
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 05 cze, 2009 17:56
Posty: 4708
Lokalizacja: Polska nasza mać
Offline
Jestem wstrząśnięty. Ofiaruję modlitwę i składam kondolencje. Dzięki za ten post.

_________________
Bóg i historia ich ocenią za to, że perfekcyjnie działając jako madrycka V-kolumna zdemontowali ekipę jaka mogła być najlepsza na świecie i trwać tyle samo co 1000-letnia Rzesza, a trwała tak krótko i skończyła się 7upem. - prof. Wilczur o Sandro i s-ce.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 23 maja, 2016 01:53 
El Crack Total
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 15 maja, 2008 16:08
Posty: 2667
Offline
Ehh co za historia :cry: . Trzymajcie się Dziewczyny.

_________________
Nie musimy wygrać, wystarczy że będziemy walczyć.


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 23 maja, 2016 18:54 
El Crack Total

Dołączył(a): So 21 lut, 2009 22:25
Posty: 3228
Lokalizacja: Peterborough
Offline
Nie do uwierzenia... [']

_________________
"Most people with low self-esteem have earned it." - G.C


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Pn 23 maja, 2016 18:56 
Pichichi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 25 paź, 2011 13:06
Posty: 1538
Lokalizacja: Poludniowa Katalonia/Costa Azahar
Offline
Swiec panie nad jego dusza. Kondolencje dla was i trzymajcie sie mocno.

Sent from my Motorola Moto G2

_________________
"A cóż to za firma, protestantyzm? No? Co? Papież, to jest firma!" Moryc Welt

"Nigdy nie jesteś równie daleko od celu, jak wtedy, kiedy nie wiesz dokąd zmierzasz."
Charles-Maurice de Talleyrand


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: Wt 24 maja, 2016 11:50 
El Crack Total

Dołączył(a): Pt 06 maja, 2011 16:59
Posty: 2205
Offline
Miałem coś napisać, ale nie wiedziałem co. Głupio jest też nie napisać nic, o człowieku, którego mimo, że nigdy nie spotkałem (świadomie) to był jednym z nas: kibicem Fc Barcelona.

Jack to jeden z dinozaurów tego forum, który niestety odszedł zbyt szybko. Z historii, którą można tu przeczytać to życie w ostatnich dniach go nie oszczędziło, serwując mu ból fizyczny i psychiczny (upadek nadziei). Nie znam słów, bo może takich nie ma, które byłyby balsamem na okaleczoną duszę. Nie napiszę, że "rozumiem i łączę się w bólu", bo byłoby to sztuczne, wręcz nieprawdziwe. Mogę tylko napisać, że czuję smutek, bo mimo, że z Jackiem nie pisałem za wiele (prawie wcale), to lubiłem czytać jego twórczość, a najbardziej jego grę w mafię. Forum utraciło wartościowego użytkownika, co jest niczym przy stracie jaką ponieśli najbliżsi.

Żegnaj Jack. Z pewnością ubrany w koszulkę Barcy, tańczysz w rytm muzyki Trance i spoglądasz na całą resztę... z góry ;)

Moje kondolencje.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL