Teraz jest Wt 17 lip, 2018 18:23

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1237 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 62  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 12 kwi, 2005 12:34 
Berserker's Team
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 26 sty, 2004 17:28
Posty: 3376
Lokalizacja: Fenway Park, Boston, MA
Offline
Troche mnie tu nie bylo, ale kolarze nie proznowali :D

Ogladalem, Wyscig dookola kraju baskow, Flandrie i teraz Pieklo Polnocy

Di Luca wygral w Hiszpanii natomist w Belgii 2 razy wygral Tom Boonen, i jeszcze jak latwo ogral Hincapiego :lol2: George powinien atakowac a nie czekac na welodrom, bo wiadomo bylo, ze Boonen jest b.szybki, co pokazal juz we Flandrii, wielkie brawa
xavi!!! napisał(a):
Ciekawe co sie stalo z Jaronskim, bo wczoraj zapowiadal ze dzis tylko Brzusko bedzie torowe komentowal, a Criterium komentowal tylko Wyrzykowski. Moze cos mowil i to porzegapilem.


Bo wyrzykowski komentowal potem Curling :yoyo:

_________________
http://redsoxtribe.blogspot.com

Moj blog o MLB i Boston Red Sox.
Zapraszam


against modern football


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz 28 kwi, 2005 07:28 
Berserker's Team
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 26 sty, 2004 17:28
Posty: 3376
Lokalizacja: Fenway Park, Boston, MA
Offline
Cytuj:
Włoski kolarz Mario Cipollini, jeden z najlepszych sprinterów świata w ostatniej dekadzie, zdecydował się w wieku 38 lat zakończyć sportową karierę. Informację o tym podał w specjalnym komunikacie sam zawodnik.


Troche w dziwnych okolicznosciach, bo GIRO niedlugo, ale sie chyba zbyt solidnie nie przygotowal :D Szkoda, ze odchodzi, ale ja nigdy nie zapomne Mario z przed kilku lat i ten rozpedzony czerwony pociag Saeco a na jego koncu wielki Cipo :]

:hail: :hail:



Obrazek
Obrazek

_________________
http://redsoxtribe.blogspot.com

Moj blog o MLB i Boston Red Sox.
Zapraszam


against modern football


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So 02 lip, 2005 12:21 
Lover of Life
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 08 maja, 2004 20:57
Posty: 3238
Lokalizacja: Sosnowiec
Offline
Czas tu troche odkrzuć, bowiem... dziś zaczynamy Tour de France! Mój faworyt i zarazem człowiek, którego bardzo podziwiam, to nie kto inny jak Lance Armstrong. Bardzo bym chciał, by wygrał po raz 7 z rzędu. Już dokonał rzeczy, której do tej pory nikt nie osiągnął, a teraz ma szansę jeszcze wyśrubować ten rekord. Śmię twierdzić, że może on być juz <b>nie do podobicia</b>. Taki fenomen jak Lance rodzi się raz na dziesięc miliardów.

<b>Baranowski: Stawiam na Armstronga, ale...</b>

Lance Armstrong i Jan Ullrich są wielkimi kolarzami, to nie ulega wątpliwości. Szczególnie jeśli chodzi o jazdę indywidualną na czas - mówi Dariusz Baranowski, porównując dwóch rywali przed startem 92. edycji wyścigu Tour de France.

Baranowski: Stawiam na Armstronga, ale...

Lance Armstrong i Jan Ullrich są wielkimi kolarzami, to nie ulega wątpliwości. Szczególnie jeśli chodzi o jazdę indywidualną na czas - mówi Dariusz Baranowski, porównując dwóch rywali przed startem 92. edycji wyścigu Tour de France.

- W tegorocznym Tourze są tylko dwie "czasówki". Na pierwszej, otwierającej wyścig, powinni wyrobić sobie przewagę nad rywalami i później utrzymywać ją podczas górskich etapów. Ewentualne straty będą do odrobienia na drugiej, w przedostatnim dniu imprezy.

- Ani Amerykanin, ani Niemiec nie są typowymi "góralami". Lance kręci w większym rytmie, co premiuje go na ostrych podjazdach, zaś Jan jeździ bardziej siłowo i lepiej radzi sobie na mniej stromych, ale dłuższych górkach.

- Raczej nie "grożą" nam sprinterskie finisze z udziałem obu faworytów. Na płaskich etapach bardzo łatwo wtedy o kraksę, więc ich partnerzy będą koncentrować się na dowiezieniu liderów do mety bez większych strat.

- Obaj mają mocne ęęęęęęęęekipy, którełłłłłłłłłłłłććó bÄ™dą pracować wyĹ‚ącznie na nich. Przewaga bÄ™dzie jednak po stronie Discovery. Ta grupa jest ąąąąąbardziej zgrana niĹĽ T-Mobile, jeździĹ‚a w pśodobnym skĹ‚adzie juĹĽ kilka razy.

- NastÄ™pny plus dla Armstronga znajduje siÄ™ w... gĹ‚owie. TeksaĹ„czyk jest niezwykle mocny psychicznie i w tym elemencie wrÄ™cz nie do pobicia. Ullrich z caĹ‚± pewno¶ci± takĹĽe bÄ™dzie zmobilizowany, ale to jednak nie to samo.

- Podsumowuj±c - stawiam na Armstronga, ale liczÄ™, ĹĽe do walki wĹ‚±cz± siÄ™ tez inni zawodnicy, jak choćby Ivan Basso, Santiago Botero czy mĂłj kolega z druĹĽyny Roberto Heras.

_________________
Paper ... snow... a ghost!

Let's go bamboozled!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 06 lip, 2005 11:17 
Amateur/Aficionado
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 02 kwi, 2005 15:01
Posty: 98
Lokalizacja: Barcelona/Konin
Offline
Grupa Lance'a Armstronga, Discovery Channel, wygrała czwarty etap 92. Tour de France - jazdę drużynową na czas długości 67,5 km z Tours do Blois. Nowym liderem wyścigu został sześciokrotny triumfator "Wielkiej Pętli".

Kolarze Discovery Channel wyprzedzili tylko o 2 sekundy duński zespół CSC, w którym jechał dotychczasowy przodownik - Amerykanin David Zabriskie.

Końcówka etapu miała dramatyczny przebieg. Ekipy Discovery Channel i CSC jechały "łeb w łeb" i duńska grupa mogła zwyciężyć, gdyby nie upadek lidera. Poobijany Zabriskie dojechał do mety sam, kilkadziesiąt sekund za kolegami z drużyny.

Trzecie miejsce zajął zespół T-Mobile Niemca Jana Ullricha i Kazacha Aleksandra Winokurowa, tracąc 35 sekund do Discovery Channel.

Zwycięstwo w drużynowej czasówce, trochę szczęśliwe, otworzyło Armstrongowi drogę do siódmego triumfu w Tour de France. 33-letni Amerykanin, który tym wyścigiem kończy karierę, ma już 55 sekund przewagi nad swoim kolegą z zespołu Georgem Hincapiem oraz 1.04 nad Niemcem Jensem Voigtem.

Teksańczyk i jego koledzy z drużyny uzyskali rekordową średnią prędkość 57,31 km/godz. Dotąd rekord wyścigu należał do włoskiej ekipy Gewiss, która w 1995 roku osiągnęła 54,930 km/godz. na trasie niemal identycznej długości (67 km) między Mayenne a Alencon.

"Najważniejsze było zdobyć przewagę czasową nad rywalami. Oczywiście, dobrze jest mieć żółtą koszulkę, ale myślę, że nie będzie łatwo jej bronić na następnych płaskich etapach. Być może ekipy sprinterów będą nią zainteresowane" - powiedział Armstrong przed kamerami telewizyjnymi i na oczach swej przyjaciółki, piosenkarki amerykańskiej Sheryl Crow.

"Nasz zespół to 'Dream Team', choć jestem zawiedziony, że nie ma z nami Jekimowa. Dzisiejsze ęęęęęęęzwyciłłłłłłłłłłłłłłłłłłóćóóÄ™stwo jest dla niego" - dodaĹ‚.

Rosjanin WiaczesĹ‚aw Jekimow, mistrz olimpijski z Sydąney i wicemistrz z Aten w jeździe indywidualnej na czas, pomagaĹ‚ Armstrongowi w zwyciężaniu kolejnych Wielkich PÄ™tli, ale ze startu w tegorocznej wyeliminowaĹ‚a go kontuzja.

Rywalizacja w druĹĽynowej czasĂłwce odbywaĹ‚a siÄ™ wedĹ‚ug zasad wprowadzonych rok temu, ktĂłre w zaĹ‚oĹĽeniu miaĹ‚y sprawić, ĹĽe różnice czasowe dodane do klasyfikacji generalnej bÄ™d± mniejsze niĹĽ uzyskane na trasie. Zastosowano sztywne bariery czasowe. Zawodnicy zwyciÄ™skiej druĹĽyny uzyskali wiÄ™c 20 sekund przewagi nad kolarzami drugiego zespoĹ‚u, 30 nad trzecim, 40 nad czwartym itd. Ostatnia druĹĽyna straciĹ‚a trzy minuty.


info: onet.pl[/quote]

_________________
Visca El Barça :!: :yoyo:

Stand Up Speak Up


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 06 lip, 2005 12:25 
Segunda Division

Dołączył(a): Śr 17 lis, 2004 18:53
Posty: 267
Lokalizacja: Olkusz
Offline
Barman napisał(a):
Mój faworyt i zarazem człowiek, którego bardzo podziwiam, to nie kto inny jak Lance Armstrong.


Podziwiać też go podziwiam, o szacunku też nie wolno zapomnieć ale ja nie lubię tego człowieka. Z wielu źródeł wiem, że ma bardzo trudny charakter, podobno nie da się z nim pracować - jest po prostu takim typem, którego nie da się lubić. No ale trzeba zauważyć, że jest wielkim kolarzem.

Co do samego wyścigu to wydaje mi się, że nie ma takiego kolarza, który mógłby mu zagrozić. Ullrich niby coś tam przebąkiwał, że może się udać ale oglądając czasówkę doszedłem do wniosku, że brakuje mu tego hartu ducha, który posiada właśnie Lance. Wydaje mi się, że z każdym kolejnym Tourem jego determinacja jest coraz większa, co czyni z niego sportowca niemal doskonałego.

PS. I po raz kolejny sprawdza się teoria, że wielu największych sportowców przeżyło kiedyś tragedię, która być może przesądziła o późniejszym wspięciu się na szczyt.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 06 lip, 2005 17:36 
Amateur/Aficionado
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 02 kwi, 2005 15:01
Posty: 98
Lokalizacja: Barcelona/Konin
Offline
Piąty etap tegorocznego Tour de France, prowadzący z Chambord do Montargis (183 km) zakończył się zwycięstwem Australijczyka Robbiego McEwena (Davitamon-Lotto). Do mety dojechał cały peleton.

Na finiszu, prowadzącym lekko pod górę, McEwen wyprzedził o pół długości roweru Belga Toma Boonena (Quick Step), który w tegorocznym TdF wygrał już dwa etapy.

Dla Australijczyka był to 6. triumf w historii startów w "Wielkiej Pętli".

Liderem pozostał nadal Amerykanin Lance Armstrong (Discovery Channel).

info:onet.pl

_________________
Visca El Barça :!: :yoyo:

Stand Up Speak Up


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz 07 lip, 2005 08:09 
Berserker's Team
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 26 sty, 2004 17:28
Posty: 3376
Lokalizacja: Fenway Park, Boston, MA
Offline
Super, super, tylko nastepnym razem napisz cos od siebie, a nie kopiuj z onetu, bo wyscic troche trwa a ty masz zamiar codziennie wklejac :roll:

_________________
http://redsoxtribe.blogspot.com

Moj blog o MLB i Boston Red Sox.
Zapraszam


against modern football


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz 07 lip, 2005 18:27 
Amateur/Aficionado
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 02 kwi, 2005 15:01
Posty: 98
Lokalizacja: Barcelona/Konin
Offline
Dramatycznie zakończył się 6 etap TdF z Troyes do Nancy (199 km). Na km przed metą miała miejsce kraksa. Najwięcej zimnej krwi zachował Lorenzo Bernucci który tym samym wygrał etap.

Walka o zwycięstwo rozpoczęła się trzy kilometry przed metą. Na prowadzeniu był Francuz Christophe Mengin, a kilka sekund za nim jechało dwóch kolarzy, którzy mogą się już pochwalić etapowymi zwycięstwami Tom Boonen i Robbie McEwen.

Dwa kilometry przed metą Mengin nadal prowadził, mając 10 sekund przewagi nad peletonem. Zaatakował Vinokurow, który rozpoczął pościg za Francuzem. Przewaga lidera zaczęła topnieć, a wkrótce do prowadzącej dwójki dołączył Bernucci.

Gdy wydawało się, że ta trójka rozstrzygnie między sobą kwestię zwycięstwa, zdarzyło się coś niespodziewanego. 800 metrów przed metą, na ostatnim wirażu, Mengin przewrócił się. Kraksę zdołali ominąć Vinokurow i Bernucci, ale na leżącego Francuza wpadło kilku kolarzy z peletonu.

Żółtą koszulkę zachował Lance Armstrong, a Vino awansował na miejsce trzecie.

p.s. troszke odemnie, troszke z innych źrodeł :wink:

_________________
Visca El Barça :!: :yoyo:

Stand Up Speak Up


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So 09 lip, 2005 12:31 
Amateur/Aficionado
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 02 kwi, 2005 15:01
Posty: 98
Lokalizacja: Barcelona/Konin
Offline
Po raz drugi w tegorocznym TdF wygrał Robbie McEwen.Australijczyk wyprzedził Szweda Magnusa Backstedta . Żółtą koszulkę zachował Lance Armstrong.

Na szerokiej alei w Karlsruhe finiszował cały peleton. Kilkaset metrów przed metą doszło do kraksy, w której najbardziej ucierpieli Hiszpan Isaac Galvez i Włoch Angelo Furlan. Wypadek zdarzył się jednak w głębi peletonu i nie miał wpływu na rozstrzygnięcia na mecie.

_________________
Visca El Barça :!: :yoyo:

Stand Up Speak Up


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 10 lip, 2005 10:46 
Amateur/Aficionado
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 02 kwi, 2005 15:01
Posty: 98
Lokalizacja: Barcelona/Konin
Offline
Holender Pieter Weening (Rabobank) wygrał 8. etap tegorocznego Tour de France, prowadzący z niemieckiego Pforzheim do francuskiego Gerardmer (231,5 km). Na ciekawym etapie, z podjazdem na przełęcz Schlucht, odbyło się polowanie na Lance'a Armstronga.

W sobotę uczestnicy "Wielkiej Pętli" powrócili z Niemiec do Francji. Na 194. kilometrze ósmego etapu przekroczyli granicę, mając przed sobą najtrudniejszą próbę tego dnia - wspinaczkę na przełęcz Schlucht, położoną na wysokości 1139 m npm. Za nią do mety prowadził 15,5-kilometrowy zjazd, a finisz usytuowany był 661 m npm.

Zanim kolarze wjechali na tereny francuskie, kilkukrotnie inicjowane były ucieczki. Na uwagę zasługiwała akcja pięciu kolarzy (Voigt, Hincapie, Kaszeczkin, Cesar i Rasmussen), którzy po kilkunastu kilometrach zostali dogonieni przez peleton. Podobny los spotkał grupę sześciu uciekinierów (Flecha, Weening, Commesso, Vasseur, Jalabert, Scholz), którzy w pewnym momencie uzyskali nawet sześć minut przewagi.

Bardzo ciekawie było na podjeździe pod Col de la Schlucht (1131 m), gdzie usytuowana była premia górska II kategorii. Tuż przed rozpoczęciem wjazdu na tę przełęcz zaatakował Holender Pieter Weening (Rabobank), który był w kilkuosobowej ucieczce. Do tej pory peleton jechał dość spokojnie, jednak na podjeździe rozpoczęły się harce, w których przodowali kolarze T-Mobile. Dość niespodziewanie okazało się, że kiedy narzucili mocniejsze tempo z pierwszych szeregów zniknęli kolarze Discovery Channel, a więc zawodnicy, mający pomagać swojemu liderowi Lanceowi Armstrongowi. Ten jednak trzymał się dzielnie, samotnie "kasując" wszelkie próby ucieczek kolarzy, którzy mogą stanowić potencjalne zagrożenie w dalszej części wyścigu.

Udało się jednak umknąć Niemcowi Andreasowi Kloedenowi, który gonił zaciekle, będ±ęęęęęęęę;cegołłłłłłłłłłććććłłłłłłóóó w przodzie Weeninga. Ostatecznie udaĹ‚o mu siÄ™ dopaśąąąąÄ‡ Holendra na samym szczycie.
śśźźźźźr
Obaj pomknÄ™li na zjeÄ˝dzie, udaĹ‚o im siÄ™ utrzymać przewagÄ™, uzyskan± na podjeÄ˝dzie. Na finiszu lepszy okazaĹ‚ siÄ™ Holender. Kolejna grupa, z ktĂłrej najszybciej finiszowaĹ‚ Hiszpan Alejandro Valverde (Illes Balears), minęła liniÄ™ mety ze strat± 27 sekund.

Sytuacja na podjeÄ˝dzie pod Col de la Schlucht pokazaĹ‚a, ĹĽe grupa Armstronga nie jest wcale taka mocna, jak zapowiadaĹ‚ sam Amerykanin. WĹ‚a¶ciwie byĹ‚ to pierwszy powaĹĽniejszy podjazd w tegorocznym Tour de France, podczas ktĂłrego najwyraÄ˝niej chciano sprawdzić, jak silny jest Armstrong.

Liderem wy¶cigu nadal pozostaĹ‚ Amerykanin Lance Armstrong (Discovery Channel).

p.s. Wczorajszy etap byĹ‚ tak interesuj±cy, ĹĽe postanowiĹ‚em zasiÄ™gn±Ä‡ "fachowej" notki :wink: (z wiadomego Ä˝rĂłdĹ‚a).

_________________
Visca El Barça :!: :yoyo:

Stand Up Speak Up


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 10 lip, 2005 18:54 
Amateur/Aficionado
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 02 kwi, 2005 15:01
Posty: 98
Lokalizacja: Barcelona/Konin
Offline
Dzisiejszy etap wygrał po bardzo długiej ucieczce(od 4km)
Mickael Rasmussen . Duńczyk wyprzedził ścigającą go dwójkę - Voigta (CSC) i Francuza Moreau (Credit Agricole) o ponad 3 minuty.Żółtą koszulkę przejął Niemiec Voigt . 31-letni Rasmussen, były mistrz świata w kolarstwie górskim, 167- kilometrowy rajd przez Wogezy, w którym przez 80 km towarzyszył mu Włoch Dario Cioni, zakończył pierwszym w karierze zwycięstwem etapowym i umocnieniem się na pozycji lidera klasyfikacji górskiej. W ubiegłym roku był 14.

_________________
Visca El Barça :!: :yoyo:

Stand Up Speak Up


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 11 lip, 2005 10:08 
Amateur/Aficionado
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 02 kwi, 2005 15:01
Posty: 98
Lokalizacja: Barcelona/Konin
Offline
Z TdF wycofał się David Zabriskie. Dzisiaj kolarze mają dzień odpoczynku.

_________________
Visca El Barça :!: :yoyo:

Stand Up Speak Up


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 12 lip, 2005 19:45 
Amateur/Aficionado
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 02 kwi, 2005 15:01
Posty: 98
Lokalizacja: Barcelona/Konin
Offline
Amerykanin Lance Armstrong (Discovery Channel) odzyskał we wtorek żółtą koszulkę lidera Tour de France. Na mecie 10. etapu, w alpejskim kurorcie Courchevel, Armstrong był drugi, za zwycięzcą, Hiszpanem Alejandro Valverde (Illes Ballears).


R E K L A M A czytaj dalej









Tuż za Valverde i Armstrongiem dojechali do mety Hiszpan Francisco Mancebo i lider klasyfikacji górskiej, Duńczyk Michael Rasmussen. Jeden z głównych rywali Amerykanina, Niemiec Jan Ullrich stracił do zwycięzcy ponad 2 minuty, Kazach Aleksander Winokurow - ponad pięć minut.

Jadący w żółtej koszulce Niemiec Jens Voigt bardzo wcześnie odpadł od czołówki i dojechał do mety z kilkunastominutową stratą do zwycięzcy.

Po 10 etapach Armstrong wyprzedza w klasyfikacji generalnej Rasmussena o 38 sekund, Włocha Ivana Basso o 2.40, Christophe'a Moreau (Francja) o 2.42 i zwycięzcę etapu, Valverde o 3.16.

Pierwszy z górskich etapów tegorocznego wyścigu przebiegał według znanego już z poprzednich występów Armstronga scenariusza. Na początku etapu na czele znalazła się uciekająca grupa, która miała już 10 minut przewagi, ale stopniała ona szybko, gdy zaczęła się wspinaczka.

Losy etapu i żółtej koszulki rozstrzygały się na 20-kilometrowym podjeździe do mety. Grupa Armstronga - Discovery Channel narzuciła bardzo mocne tempo i peleton topniał w oczach. W połowie podjazdu na czele było już tylko kilkunastu zawodników, a Armstrong i jego koledzy nie zwalniali tempa.

Od prowadzącej grupy odpadali doskonali "górale" - Roberto Heras, Joseba Beloki, Christophe Moreau, wreszcie uważani za głównych rywali Amerykanina kolarze T-Mobile - Winokurow, Andreas Kloeden, Jan Ullrich. Niespodziewanie tempo narzucone przez sześciokrotnego triumfatora Tour de France wytrzymali Duńczyk Rasmussen i Hiszpaęęęnie Valverłłłłłłłłłćććłłłłłłłóóóóóóóóóde i Mancebo.

TuĹĽ przed metą prĂłbowaąąąĹ‚ atakowaćśźźź Rasmussen, zdaj±c sobie sprawÄ™, ĹĽe spo¶rĂłd czoĹ‚owej czwĂłrki ma najsĹ‚abszy finisz. Kontra Armstronga byĹ‚a bĹ‚yskawiczna, pogoniĹ‚ za nim Valverde i zdoĹ‚aĹ‚ wyprzedzić Amerykanina, wyraÄ˝nie usatysfakcjonowanego zdobyciem koszulki lidera i zdystansowaniem najgroÄ˝niejszych rywali.

Etap rozpocz±Ĺ‚ siÄ™ z czterdziestominutowym opóĽnieniem z powodu zablokowania startu przez rolnikĂłw z rejonu Grenoble, ktĂłrzy protestowali przeciwko braku reakcji miejscowych wĹ‚adz na powtarzaj±ce siÄ™ ataki wilkĂłw na ich stada owiec i bydĹ‚a.

Start został przeniesiony w miejsce oddalone od planowanego o 11,5 km, trasa wtorkowego etapu, która miała liczyć 192,5 km została skrócona do 181 km.

_________________
Visca El Barça :!: :yoyo:

Stand Up Speak Up


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 12 lip, 2005 20:10 
Primera Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 26 mar, 2005 17:18
Posty: 657
Lokalizacja: Częstochowa
Offline
Kurde koles moglbys cos sam napisac a nie wszystko kopiowac. Juz nabiles tak chyba z 10 postow :!:

Co do tematu to ja sadze ze tym razem Armstrong nie straci juz koszulki lidera do samego konca. Szkoda ze to juz jego ostatni start w Tour De France. Bez niego ta impreza bedzie jakas inna. :(

_________________
Visca el Barca

Madrid, cabrón saluda al campeón!
www.gauchito.prv.pl - o Ronaldinho i nie tylko.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr 13 lip, 2005 09:36 
Zwycięzca Złotej Ligi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 02 sty, 2005 16:02
Posty: 433
Lokalizacja: Lublin
Offline
spyke napisał(a):
Kurde koles moglbys cos sam napisac a nie wszystko kopiowac

Żywcem skopiowane z Onetu :lol3: Nawet nie usunął napisu R E K L A M A :lol3:

Wracając do tematu, Armstrong co roku przygotowuje się praktycznie tylko do Tour de France. A sam powiedział, że najlepsze co mu się w życiu przydarzyło to nowotwór :roll: Chyba po chorobie wygrał wszystkie wyścigi Tour de France :?:

_________________
Blaugrana al vent,
un crit valent,
tenim un nom, el sap tothom,

BARÇA!! BARÇA!! BAAAARÇA!!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz 14 lip, 2005 12:52 
Primera Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 26 mar, 2005 17:18
Posty: 657
Lokalizacja: Częstochowa
Offline
11 etap wygral Kazach Aleksander Winokurow. Koszulke lidera zachowal Lance Armstrong. Amerykanin caly czas kontrolowal przebieg wyscigu. Wedlug mnie on juz nie straci koszulki lidera do konca wysciugu. Razem ze swoja grupa bedzie juz kontrolowal wyscig do konca. Ciekawe czy Ullrich razem ze swoja ekipa maja jeszcze jakies szanse na dogonienie go. Ja tam bym chcial zeby znowu wygral Armstrong bo jak wiadomo to juz jego ostatni start w Tour De France.

_________________
Visca el Barca

Madrid, cabrón saluda al campeón!
www.gauchito.prv.pl - o Ronaldinho i nie tylko.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz 14 lip, 2005 18:43 
Pichichi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 12 lut, 2005 13:22
Posty: 1054
Lokalizacja: W-wa/Kraina...
Offline
Za nami etap 12 z Briancon do Digne-les-Bains o długości 187km- zwycięzył go francuz- David Moncoutie, tuż za nim uplasował się kolejny przedstawiciel gospodarzy- Sandy Casar z 57sek straty do zwycięzcy, zaś 3 lokate zajał Hiszpan Angel Vicioso.

Klasyfikacja geberalna po 12 etapach:
1. Lance Armstrong USA 46h30'36"
2. Michael Rasmussen Dania + 0'38"
3. Christophe Moreau Francja + 2'34"
4. Ivan Basso Włochy + 2'40"
5. Alejandro Valverde Hiszpania + 3'16"
6. Santiago Botero Kolumbia + 3'48"
7. Levi Leipheimer USA + 3'58"
8. Francisco Mancebo Hiszpania + 4'00"
9. Jan Ullrich Niemcy + 4'02"
10. Andreas Kloeden Niemcy + 4'16"

_________________
eŁKaeSiak


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So 16 lip, 2005 12:33 
Primera Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 26 mar, 2005 17:18
Posty: 657
Lokalizacja: Częstochowa
Offline
13 etap wygral Australijczyk Robbie McEwen. To juz jego trzecie zwyciestwo etapowe w tym Tour de France. Koszulke lidera zachowal Lance Armstrong, ktory o 38 sekund wyprzedza drugiego w klasyfikacji Dunczyka Michaela Rasmussena.

Klasyfikacja generalna po 13 etapach:


1. Lance Armstrong USA DSC 50h13'50"

2. Michael Rasmussen Dania RAB + 0'38"
3. Christophe Moreau Francja CA + 2'34"
4. Ivan Basso Włochy CSC + 2'40"
5. Santiago Botero Kolumbia PHO + 3'48"
6. Levi Leipheimer USA GST + 3'58"
7. Francisco Mancebo Hiszpania IBA + 4'00"
8. Jan Ullrich Niemcy TMO + 4'02"
9. Andreas Kloeden Niemcy TMO + 4'16"
10. Floyd Landis USA PHO + 4'16"
11. Aleksander Winokurow Kazachstan TMO + 4'47"
12. Joerg Jaksche Niemcy LSW + 5'33"
13. Cadel Evans Australia DVL + 5'55"
14. Jarosław Popowicz Ukraina DSC + 6'25"
15. Andriej Kaszeczkin Kazachstan C.A + 6'32"
16. Bobby Julich USA CSC + 6'37"
17. Carlos Sastre Hiszpania CSC + 6'37"
18. Sandy Casar Francja FDJ + 7'41"
19. Eddy Mazzoleni Włochy LAM + 8'46"
20. Michael Rogers Australia QST + 9'10"

_________________
Visca el Barca

Madrid, cabrón saluda al campeón!
www.gauchito.prv.pl - o Ronaldinho i nie tylko.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So 16 lip, 2005 16:17 
Primera Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 14 maja, 2005 12:18
Posty: 548
Lokalizacja: Warszawa
Offline
Bardzo ciekawy etap dzis byl, Amstrong udowodnil ze jerst poprostu najlepszy sam bez swoich kompanow kontrolowal caly etap i na koncu zostawil szfaba....poprostu swietnie rozegral to amerykanin. Ciekawi mnie zmiennosc formy Wino raz tak raz tak ciekawe jak jutro bedzie, mam nadzieje ze sie pozbiera i bedzie jeszcze bardziej interesujaco. :)

Kloden dzis na niego stawialem przciwko Kashechkinowi, na poczatku sie balem bo brudas :wink: swietnie jechal i niemiec zostal, ale pozniej sie wszystko unormowalo i piekny kursik 1.95 zostal trafiony :D

zawiodl mnie Landis (tak jak i tego madrzejszego komentatora :) ) poniewaz przez caly etap zupelnie nie bylo widac poinm zmeczenia, az tu ngagle taki Urllich go zostawil :x

natomiast ja jest caly czas podwrazeniem RASMUSSENA w poprzednich wyscigach dominator (jesli chodzi o koszulke najelspszego gorala..czerwone grochy :D ) francuz Virenque nigdy w takich etapach nie byl wysoko i duzo tracil a dunczyk caly czas wysoko(moze to za sprawa dobrego miejsca w generalce dunczyka? :roll: )


jutro jeszcze trudniejszy etap i jeszcze wiecej emocji mam nadzijee....pozdro

_________________
Aniołowie!!!
Powróćcie z cudem dla Ziemskiego Anioła...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 17 lip, 2005 17:44 
Pichichi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 12 lut, 2005 13:22
Posty: 1054
Lokalizacja: W-wa/Kraina...
Offline
ETAP 15:
Dzisiaj odbył się kolejny, rzekomo jeden z najtrudniejszych etapów, prowadzących z Lezat-sur-Leze do Saint Lary Soulan, liczący 205,5 km. Zwyciężył amerykanin George Hincapie z grupy Discovery Channel. Żółtą koszulkę zachował oczywiście Lance Armstrong, który powiększył swą przewagę w klasyfikacji generalnej nad drugim już Ivanem Basso do 2 min 46 sek.

Klasyfikacja generalna:
1. Lance Armstrong USA DSC 62h 09' 59"
2. Ivan Basso Włochy CSC + 2'46"
3. Michael Rasmussen Dania RAB + 3'09"
4. Jan Ullrich Niemcy TMO + 5'58"
5. Francisco Mancebo Hiszpania IBA + 6'31"
6. Levi Leipheimer USA GST + 7'35"
7. Floyd Landis USA PHO + 9'33"
8. Aleksander Winokurow Kazachstan TMO + 9'38"
9. Christophe Moreau Francja CA + 11'47"
10. Andreas Kloeden Niemcy TMO + 12'01"

Jutro dzień odpoczynku, a juz we wtorek zawodnicy wracają na trasę, tym razem z Mourenx do Pau.

_________________
eŁKaeSiak


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 1237 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4, 5 ... 62  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL