Teraz jest Wt 23 paź, 2018 05:59

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: So 30 sty, 2010 23:10 
Pichichi

Dołączył(a): N 31 lip, 2005 14:55
Posty: 1176
Offline
Posta umieszczam w tym temacie, bo nie mam pojęcia czy pytanie w nim stawiane rozpocznie jakąś dłuższą i sensowną dyskusję godną otwarcia specjalnego kącika poświęconego osobie Txikiego.

Nie będę się teraz bawił we wskazywanie z nicka osób, które rzucają "dziękiczikami" w kontekście niemal każdego transferu, czy to domkniętego czy skończonego na spekulacjach. Chciałbym was spytać jakie jest wasze spojrzenie na politykę transferową Barcelony. Z tego co zdążyłem zaobserwować to wygląda to tak:

Transfer jest udany - Guardiola świetnie wybrał zawodnika do swojej talii.
Transfer jest nieudany (przepłacony, zawodnik się nie sprawdził) - "dziękicziki". Warto zauważyć, że w tym przypadku znika czynnik trenera. Do tego warto zwrócić uwagę, że w przypadku transferu udanego wątek Dyrektora Sportowego się nie pojawia co stanowi pewnego rodzaju zagadkę.

Z tych obserwacji wynika jak opisałem pewna sprzeczność, bo jak to jest że Guardiola nie jest obciążony piętnem transferowego nieporozumienia? No chyba, że nikt nie liczy się z jego zdaniem, albo po prostu trener przychodzi sobie pewnego dnia na trening i ze zdziwieniem na twarzy zauważa, że ma do trenowania nową gębę. Chyba, że jednak jakieś tam pretensje są w jego stronę kierowane, a mnie po prostu czeka wizyta u okulisty i nauka czytania ze zrozumieniem.

Zapraszam do dyskusji i pozdrawiam.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 11:25 
Basista prowadzący
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 05 cze, 2009 17:56
Posty: 4707
Lokalizacja: Polska nasza mać
Offline
Więc ja się wypowiem. Dziękicziczkami rzucam w przypadku nie przeprowadzenia transferu lub w przypadku wyłożenia większej sumy pieniędzy niż mogło by się to wydawać konieczne przy lepszych umiejętnościach negocjacyjnych.

Daleki jestem od krytyki transferu Jezusa, Zlatana czy jeszcze kogoś ponieważ minęło dopiero pół sezonu i naprawdę nierozsądne jest krytykować transfery zawodników, którzy dopiero co przybyli i uczą się gry.

Jedyne do czego mogę mieć pretensje to kwoty. Mam nadzieję, że obecna forma wspomnianych przeze mnie graczy to będzie tylko krótki okres. W przeciwnym razie przepłaciliśmy.

Tylko o tym dowiemy się, gdy będą od nas odchodzić.

No i frustruje to kiedy Laporta, Pep czy nawet Txiki mówią o chęci przeprowadzenia transferu Robinho, a później ten odchodzi do Santosu. Coś jest nie tak i to mi się nie podoba.

_________________
Bóg i historia ich ocenią za to, że perfekcyjnie działając jako madrycka V-kolumna zdemontowali ekipę jaka mogła być najlepsza na świecie i trwać tyle samo co 1000-letnia Rzesza, a trwała tak krótko i skończyła się 7upem. - prof. Wilczur o Sandro i s-ce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 11:43 
All-in!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 05 kwi, 2005 16:16
Posty: 7829
Lokalizacja: Warszawa
Offline
sciahoo napisał(a):
No i frustruje to kiedy Laporta, Pep czy nawet Txiki mówią o chęci przeprowadzenia transferu Robinho, a później ten odchodzi do Santosu. Coś jest nie tak i to mi się nie podoba.

I właśnie trafiłeś w sedno. Szaw(e)łowi chodziło właśnie o to, że ogromna większość osób za wszelkie transferowe klopsy obwinia Txikiego:
- Zlatan nie strzela - pretensje do Txikiego za to, że go sprowadził za Eto'o, ale ani słowa o tym, że to Guardiola po sezonie życia podziękował za współpracę najważniejszemu snajperowi Blaugrany minionego ćwierćwiecza;
- Czyhryński na razie nie jest wzmocnieniem, więc znowu wina Baska, bo wydaliśmy kupę kasy, a przecież to znowu Guardiola tak bardzo na niego nalegał (ale tutaj jednak częściej słychać głosy rozsądku).

I teraz sciahoo robisz znowu to samo. Laporta i Txiki mogli mówić wszem i wobec o chęci sprowadzenia Robinho, ale jedyna wina Begiristaina leży w tym, że nie zdołał przekonać do piłkarza naszego trenera. To Guardiola kilka razy podkreślił, że nie chce w składzie Robinho bo m.in. woli stawiać na ludzi z Barcy Atletic. Więc jeśli oceniać "zasługi" różnych osób związanych z klubem w tym, że Brazylijczyk do nas nie trafił, to szacowałbym to mniej więcej na:
- 2% Laporta;
- 8% Txiki;
- 90% Guardiola & Vilanova.

_________________
Ogłoszenie: "Zamienię syna Realistę na córkę. Może być k***ą."

Wciśnij prawy Alt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 12:06 
Basista prowadzący
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 05 cze, 2009 17:56
Posty: 4707
Lokalizacja: Polska nasza mać
Offline
Ja sobie przypominam jakieś newsy, kiedy Pep wyrażał chęć pozyskania Robinho. Później było fiasko negocjacyjne i dopiero po tym Pep zapowiedział to o czym napisałeś.

Na tym opieram swoje niezadowolenie: Pep wyraża chęć posiadania Robinho w składzie--->Txiki i Laporta nie dają rady(Tylko, że to ten pierwszy jest głównie za to odpowiedzialny), zawodnik odchodzi po krótkim czasie do Santosu. Nie wygląda to ładnie.

Jeśli natomiast Pep rzeczywiście nie chciał Robinho od początku, no to dla mnie temat jest skończony i nie zamierzam nikogo obwiniać. Pep nie chce Robsona--->Nie ma kupowania niechcianych zawodników. Jak kończy się kupowanie gwiazd bez koncepcji trenera pokazuje przykład Henry'ego, który na stare lata musiał uczyć się gry na nowej pozycji.

_________________
Bóg i historia ich ocenią za to, że perfekcyjnie działając jako madrycka V-kolumna zdemontowali ekipę jaka mogła być najlepsza na świecie i trwać tyle samo co 1000-letnia Rzesza, a trwała tak krótko i skończyła się 7upem. - prof. Wilczur o Sandro i s-ce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 12:14 
El Crack Total
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 15 maja, 2008 16:08
Posty: 2665
Offline
Pisaliśmy już o tym z Garym tysiąc razy...o transferach decyduje głównie Guardiola, Cziki jest tylko wykonawcą jego woli, ale że dla niektórych Pep jest świętą krową, to niemieści się w głowie, że w kwestiach transferowych jest beznadziejny.

_________________
Nie musimy wygrać, wystarczy że będziemy walczyć.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 12:34 
Basista prowadzący
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 05 cze, 2009 17:56
Posty: 4707
Lokalizacja: Polska nasza mać
Offline
A co mnie to obchodzi, że pisaliście coś z Garym? Różne rzeczy piszecie i nie każdy musi się z tym zgadzać, a wiedzy macie tyle co wszyscy.

_________________
Bóg i historia ich ocenią za to, że perfekcyjnie działając jako madrycka V-kolumna zdemontowali ekipę jaka mogła być najlepsza na świecie i trwać tyle samo co 1000-letnia Rzesza, a trwała tak krótko i skończyła się 7upem. - prof. Wilczur o Sandro i s-ce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 12:35 
Primera Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 09 paź, 2007 14:26
Posty: 801
Lokalizacja: Wrocław
Offline
W ten temat idealnie wpasuje się skecz Crackovi z FCBloga:

Chwila szczerości

I faktycznie jest tak, że czepiamy się Czikiego, a Pep to święta krowa, znam to z autopsji :wink: Ale powoli zaczynam sobie uświadamiać, że trochę źle te proporcje są rozłożone.

_________________
"Moje miasto Wrocław, Wrocław moja enklawa."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 12:40 
Basista prowadzący
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 05 cze, 2009 17:56
Posty: 4707
Lokalizacja: Polska nasza mać
Offline
Zeby było jasne.

Nie zamierzam krytykować transferów i zawodników, którzy do nas dołączyli za kadencji Pepa. Chodzi mi o kwestie techniczne czyli kwoty jakie płaciliśmy za Hleba, Caceresa, Henrique czy Keirrisona. Wydają się one wygórowane jeśli spojrzymy na to co zaprezentowali u nas lub na wypożyczeniu. W kwestii Robinho wyjaśniłem swój punkt widzenia wyżej

_________________
Bóg i historia ich ocenią za to, że perfekcyjnie działając jako madrycka V-kolumna zdemontowali ekipę jaka mogła być najlepsza na świecie i trwać tyle samo co 1000-letnia Rzesza, a trwała tak krótko i skończyła się 7upem. - prof. Wilczur o Sandro i s-ce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 12:51 
Semper fi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 19 sty, 2009 11:58
Posty: 5805
Lokalizacja: 2173 km od Barcelony
Offline
Ja bym obarczył winą za transfery i Pepa i Czikiego, chociaż bardziej Czikiego. Bo to on negocjuje. Pep na pewno doradza i mówi, którego gracza by chciał i widział w przyszłości. A Cziki ma je finalizować, dogadywać się w kwestii prawnej i pieniędzy. Ale to okienko poszło na straty, i mam nadzieje że się więcej nie powtórzy.

A piwo bym postawił temu, kto mi powie, kto wymyślił aby Keirsona (nienawidzę tego nazwiska, chłopak nie gra to nawet w raportach pomeczowych go nie widać :D) wypożyczyć do Benfici??? Że co że Cardozo wygryzie i Saviole, śmiech na sali.....

_________________
:hold: :hold: Iniesta y Xavi :hold: :hold:
:arrow:Thiago Alcántara :spoko:
:hold: Sergio Busquets :hold:
Głupi mówi co wie. Mądry wie co mówi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 13:54 
El Crack Total
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 17 lis, 2005 17:23
Posty: 4810
Lokalizacja: Katowice/Warszawa
Offline
Akurat za transfer (jego wysokość) Czygryńskiego nie mam pretensji do Czikiego. Wiadomo było, że Ukrainiec był życzeniem Pepa, które Laporta postawił sobie za punkt honoru spełnić, czego świadom był zarząd Szachtara. Natomiast nie rozumiem wysokości i sensowności transferów Keirrsona czy Henrique, bo nie chce mi się wierzyć, iż to Pep na nie nalegał, skoro ani myślał z tych zawodników korzystać. Ribery miał być nasz, staraliśmy się o niego pół sezonu, wszystko przeciągało się do lata, aż przyszedł Floro i polubownie, że się tak wyrażę, pozamiatał. Francuz nie nasz, mimo był to bodaj jedyny przypadek, kiedy Pep jasno rzucił nazwiskiem piłkarza, którego chciałby mieć w przyszłym sezonie u siebie. Nie ma co mówić tu, że Perez podbił cenę. Perez władzę przejął po zakończeniu ubiegłego sezonu, a my z Francuzem "pieściliśmy się" już wcześniej. Cziki dał tu ciała. Mowa jest o Robinho - pół roku toczymy o niego "batalię" tylko po to, żeby się dowiedzieć, że niechciany Brazylijczyk w City wraca do siebie w ramach wypożyczenia. I nie stawaj tutaj murem za Czikim Hanc, bo sam podkreślałeś, iż nadarza się ogromna szansa na sprowadzenie go do nas, z czego wyszły nici. Sprowadzenie Alvesa? Cóż, transfer świetny, aczkolwiek Dani jak niejednokrotnie wspominał, bardzo chciał grać na CN, wiadomo było że tak się stanie, bo mając przed sobą oferty od nas i jakiegokolwiek innego klubu, nie będzie się zastanawiał, jako że w przeszłości odrzucał oferty Cheslea czy Realu. Istotną sprawą było to, czy świadomego tego faktu Del Nido da się postawić pod ścianą i wynegocjować możliwie najmniejszą kwotę. Skończyło się na jednym z najdroższych transferów w historii klubu. Nie mówię, że nam się nie opłacił,ale mimo wszystko zapłacono za dużo, biorąc pod uwagę, że zawodnik wyraźnie dał do zrozumienia, iż chce opuścić klub. Podobnie jest ze Zlatanem, choć wiem, że mowa o zakupie jednego z trzech, czterech najlepszych zawodników na świecie. Paradoksalnie raz jeden Floro pokazał, że taką rzecz można załatwić w sprytny sposób ściągając za ok 25 mln euro Beckhama, wtedy przecież niekwestionowaną gwiazdę futbolu.
Specem od transferów to był mimo wszystko taki Rosell. Wygrał bitwę o Dinho z Realem i ManU, mimo że jak się później okazało, wcale nie oferowali od nas mniej. Ściągnął Deco niemal za grosze, biorąc pod uwagę fakt, że był to wówczas jeden z najlepszych środkowych pomocników w Europie, do transakcji umiejętnie włączając nieradzącego sobie u nas Quaresmą, który na dodatek mógł być w przyszłości źródłem kłopotów. Pamiętajmy, że po przeciwnej stronie siedzieli członkowie zarządu FC Porto, którzy zwykli żądać potężnych kwot za swoje gwiazdy (Pepe, Anderson, Bosingwa). To samo z transferami Edmilsona, Bellettiego. Około 10 mln za Giluy'ego - rewelację LM to także bardzo rozsądna cena. Dało się wykorzystać fakt, że wszyscy (nie wiem, jak to było z Dinho), chcieli bardzo do nas dołączyć i w jakiś sposób wymusić poprzez nich nacisk na drugą stronę? Dało się. Przy takim Sandro Cziki to cienki bolek - co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości.

_________________
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie" - Bruce Lee


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 14:16 
Semper fi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 19 sty, 2009 11:58
Posty: 5805
Lokalizacja: 2173 km od Barcelony
Offline
Sprawa Robinho to bardzo osobna sprawa transferów. Myślę, że tutaj polegliśmy na całej lini. Jedynym mankamentem tego transferu była cena. Nic innego. Robinho na pewno chciałby przyjść. Mancini jak Mark nie mieli już od dłuższego czasu do niego przekonania i przegrywał rywalizajcę chociażby z Bellamym. Więc na pewno bardzo chciałby przyjść do Barcy. A piłkarsko mógłby u nas się odrodzić, kto wie czy nie było by z nim tak jak z R10 przyszedł do nas i był geniuszem nie do skopiowania. Fakt odbiło mu i odszedł i w sumie dobrze, bo piłkarsko padł trochę, ale ja bym się nie obraził na Robsona jak by do nas przyszedł chociaż na dwa lata i zagrał dwa genialne sezony.

_________________
:hold: :hold: Iniesta y Xavi :hold: :hold:
:arrow:Thiago Alcántara :spoko:
:hold: Sergio Busquets :hold:
Głupi mówi co wie. Mądry wie co mówi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 14:20 
Pichichi

Dołączył(a): N 31 lip, 2005 14:55
Posty: 1176
Offline
Fajnie, że jest okazja żeby ten temat pociągnąć. I dobrze wiedzieć, że jednak jakieś pretensje w stronę Pepa są kierowane (nawet trochę na wyrost w przypadku RomaFana czy Garego).

Największą bolączką jak widzę są kwoty transferów, co w zasadzie patrząc na to z boku nie powinno dziwić. Z tym, że w mojej opinii zapomina się generalnie o jednym. Barcelona w ostatnich 6 latach zdobyła tyle tytułów, a co za tym idzie kibiców i pieniędzy, że już chyba niemożliwe jest przeprowadzenie transferów ery Rosella, czyli kilka, czy kilkanaście baniek za świetnego zawodnika + zmienne albo zawodnik.

Hleb był ważnym zawodnikiem Arsenalu (Anik ?) więc 17 baniek jakie kosztował on klub nie powinno porażać. Kwota zyskuje miano astronomicznej, dopiero gdy zestawia się z nią jego grę, ale tego nie można było przewidzieć. Chyba, że do kogoś przemawiają argumenty typu: Ilu zawodników z Premiership sprawdziło się w Hiszpanii. Mnie to nie przekonuje, i mimo że nie zawsze piłkarze grający na Wyspach potrafią się wpasować do hiszpańskiego stylu gry to na pewno nie jest to argument żeby ich z góry przekreślać.

Sprawę Czyhryńskiego przedstawił już hanc parę postów wyżej, z oceną "brazyljany" myślę, że warto poczekać jeszcze sezon czy dwa, a sprawa Caceresa? Opierając się na moich obserwacjach nie mogę powiedzieć absolutnie nic, ale z wiarygodnych źródeł wiem, że chłopak miał sezon w Recreativo tak wybitny, że płacąc niespełna 17 mln Euro za zawodnika, który ma w perspektywie grę w FCB przez przynajmniej kilka sezonów kwota wydaje się być absolutnie do zaakceptowania. A że czas pokazał inaczej? Co zrobić.

EDIT: Do tego Robinho się przyssałeś Okube jak niemowlak do cyca matki. Na jaką cholerę Barcelonie Brazylijczyk w niewiadomej formie z inklinacjami do obrażania się za duże pieniądze, jak już teraz są problemy żeby przy świetnej formie Pedro wpuścić do gry Bojana. A trzeba też pamiętać o Jeffrenie, który też wiecznie w rezerwach grac nie będzie chciał. Szanuję Twoje zdanie, że chętnie byś go u nas zobaczył, ale mnie osobiście cieszy takie rozwiązanie całego "transferu".


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 14:41 
Naczelna samica
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 30 kwi, 2007 20:30
Posty: 2803
Lokalizacja: Sosny Niewielkie
Offline
Nie nazwałabym Hleba ważnym zawodnikiem Arsenalu (co najwyżej średnim), wręcz byłam zaskoczona zainteresowaniem FCB jego osobą.
Nie wiem co Pepa w nim urzekło, tym bardziej, nie wiem czemu popełnił ten sam błąd mając chrapkę na Czygryńskiego.

_________________
Dennis is the best player I have ever played with as a partner. It is a dream for a striker to have him in the team with you. - T. Henry


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 14:50 
Semper fi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 19 sty, 2009 11:58
Posty: 5805
Lokalizacja: 2173 km od Barcelony
Offline
Szawel napisał(a):
Największą bolączką jak widzę są kwoty transferów, co w zasadzie patrząc na to z boku nie powinno dziwić. Z tym, że w mojej opinii zapomina się generalnie o jednym. Barcelona w ostatnich 6 latach zdobyła tyle tytułów, a co za tym idzie kibiców i pieniędzy, że już chyba niemożliwe jest przeprowadzenie transferów ery Rosella, czyli kilka, czy kilkanaście baniek za świetnego zawodnika + zmienne albo zawodnik.


Sprawę Czyhryńskiego przedstawił już hanc parę postów wyżej, z oceną "brazyljany" myślę, że warto poczekać jeszcze sezon czy dwa, a sprawa Caceresa?


Zdobyła dużo tytułów i będzie ich więcej co nie znaczy, że można przepłacać. Ale niedobrą sprawą stał się powrót Pereza, ten Hiszpański Rydzyk spartolił rynek, jak dla mnie bez dwóch zdań. Ceny poszły tak w górę, że za zwykłego grajka chcą takie kwoty, że głowa mała. I już pewnie to się nie uspokoi.

Co do Dimo, ten sezon dla niego stracony, ale wdaje mi się, że będzie wszstko ok. Chłopak prezentował do tej por taki toporny futbol i musi przestawić i jak widać idzie mu bardzo ciężko, i do tego jezyk.....którego nie zna. Ale jeśli poprawi motorykę, bo głównię z tym ma problem, piłkarze mu uciekają i musi głupio faulować. Będie dobrze.

A co do Cceresa muszę się kolegi spytać jak gra teraz w Juve, on jest fanem Juve i ogląda mecz za meczem, więc coś o nim będzie mógł powiedzieć.

_________________
:hold: :hold: Iniesta y Xavi :hold: :hold:
:arrow:Thiago Alcántara :spoko:
:hold: Sergio Busquets :hold:
Głupi mówi co wie. Mądry wie co mówi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 15:03 
Kierownik zamieszania
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 01 gru, 2008 11:51
Posty: 1639
Lokalizacja: Łódź
Offline
okube napisał(a):
Mowa jest o Robinho - pół roku toczymy o niego "batalię" tylko po to, żeby się dowiedzieć, że niechciany Brazylijczyk w City wraca do siebie w ramach wypożyczenia. I nie stawaj tutaj murem za Czikim Hanc, bo sam podkreślałeś, iż nadarza się ogromna szansa na sprowadzenie go do nas, z czego wyszły nici.

Jeszcze z 2-3 miesiace temu bylem umiarkowanym zwolennikiem jego transferu/wypozyczenia, jednak teraz w pelni rozumiem (a przynajmniej tak mi sie wydaje), powody dla ktorych odpuscilismy walke. O ile sie nie myle, najwieksze zainteresowanie Robinho z naszej strony, przypadalo na okres, gdy leczyl sie po kontuzji i powoli wracal na boisko. W tym czasie, nie mozna bylo jednoznacznie stwierdzic jaka forme bedzie prezentowal brazylijczyk, jednak biorac pod uwage "wyczyny" Henry'ego, oraz waska lawke, taki transfer mogl nam wyjsc tylko na dobre. Robson w koncu sie wyleczyl, ale Hughes nie dawal mu zbyt wielu szans na gre. Czasem pojawial sie na boisku, jednak forma pozostawiala wiele do zyczenia. W klubie zatrudniono nowego trenera, a sytuacja brazylijczyka nie ulegala zmianie. Nic dziwnego, ze "rowerek" wymuszal na wlodarzach ManCity przeprowadzke do innego klubu, bo MS w RPA zblizaja sie wielkimi krokami, a szanse na wyjazd maleja z dnia na dzien. Chlopak ma ogromne cisnienie na regularna gre, aby przekonac do siebie Dunge.
Teraz wyobrazcie sobie, ze ostatecznie trafia do nas, a nie Santosu, a jego forma nie idze w gore. Biorac pod uwage ambicje Robinho, jak myslicie, jak wygladalaby sytuacja w druzynie, gdyby Pep postanowil go posadzic na dluzszy okres na lawce?
Jak dla mnie, taki transfer przed MS w polaczeniu z charakterkiem brazylijczyka, to za duze ryzyko.

_________________
Miłośnikom ligi angielskiej nie poświęcę ani jednego słowa, dopóki czołowa drużyna angielska nie odda jakiegokolwiek strzału (może być niecelny) na Camp Nou - Kowal \m/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 15:10 
El Crack Total
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 17 lis, 2005 17:23
Posty: 4810
Lokalizacja: Katowice/Warszawa
Offline
gs7t4h napisał(a):
Teraz wyobrazcie sobie, ze ostatecznie trafia do nas, a nie Santosu, a jego forma nie idze w gore. Biorac pod uwage ambicje Robinho, jak myslicie, jak wygladalaby sytuacja w druzynie, gdyby Pep postanowil go posadzic na dluzszy okres na lawce?
Jak dla mnie, taki transfer przed MS w polaczeniu z charakterkiem brazylijczyka, to za duze ryzyko.
Ciężko wyobrazić mi sobie Robinho z dołującą formą zwłaszcza z uwagi na fakt, że jak wspomniałeś, bardzo zależy mu na udziale w MŚ (mimo wszystko uważam, że i tak pojedzie, bo na oparciu głównie na nim siły ofensywnej kadry Dunga bardzo skorzystał).
Szawel napisał(a):

EDIT: Do tego Robinho się przyssałeś Okube jak niemowlak do cyca matki. Na jaką cholerę Barcelonie Brazylijczyk w niewiadomej formie z inklinacjami do obrażania się za duże pieniądze, jak już teraz są problemy żeby przy świetnej formie Pedro wpuścić do gry Bojana.
Robinho za chęć opuszczenia City został zesłany na ławkę już przez Hughesa, co kontynuował też Mancini, zdecydowanie za dużo w ich opinii najwyraźniej mówił o transferze w lecie i później, gdy zainteresowanie jego osobą przez Barcę sięgnęło szczytu. Nie miał znaczenia fakt, że w zeszłym sezonie był wiodącą postacią w The Citizens. Później przytrafiła mu się poważna kontuzja, po której już na dobrą sprawę sobie nie mógł pograć. Ulga po zmianie otoczenia, w którym nie czuje się najlepiej, rywalizacja z Realem w La Liga tylko przyczyniły by się do jego dobrej gry u nas. Koniec końców piłkarz oddawany wręcz za darmo na pół sezonu nie przyszedł do nas. Mam dość oglądania indolencji Henry'ego na lewym skrzydle, Pedro do dyspozycji takiej, jaką prezentował Robson w Realu ma wciąż lata świetlne. Dysponuje instynktem strzeleckim, ale to wciąż nie ta klasa. Na taką cholerę u nas Brazylijczyk. Obrażanie się na trenera Manicniego? Toć trener to doskonale odwzajemnia, Hughesem nawet, jeśli mu się coś nie podobało, to trzymał gębę na kłódkę, dostał jedną karę za późny przyjazd ze zgrupowania i ją bez gadania zaakceptował. W Realu problemów z nim nie było żadnych, do momentu potraktowania go jak śmiecia, gdy słusznie dupę na Calderona wypiął.

Zadrą w oku Ci Robinho, a o innych poruszonych przeze mnie problematycznych transferach nie wspominasz. Cziki wybitny, nawet średni w swej dziedzinie nie jest. To jest fakt.Dlaczego starasz się wmówić innym, że jest inaczej? Tak boli, że poprzedniemu człowiekowi odpowiedzialnemu za transfery w Barcie, jeśli chodzi o kompetencje, do pięt nie dorasta?

PS Twoje żarty o Bojanie na skrzydle nikogo nie śmieszą, "cycki i mamusie" też.

_________________
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie" - Bruce Lee


Ostatnio edytowano N 31 sty, 2010 15:20 przez okube, łącznie edytowano 2 razy

Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 15:14 
El Crack Total
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr 22 kwi, 2009 08:26
Posty: 2550
Lokalizacja: Będzin / Sarnów
Offline
Myślę, że każdy transfer należy brać z osobna, a nie tak hurtem przypisywać każdemu wszystkim. W sumie jestem zwolennikiem idei trenera-menadżera, czyli ograniczenia decyzyjności dyrektora sportowego w klubie. Wtedy trener ma większe pole manewru przy dobieraniu zawodników (bo umówmy się, mimo że prośby trenera są priorytetowe, to nie zawsze Txiki podchodził do nich z równym zaangażowaniem) i większą kontrole nad składem.

Choćby Henry. IMO, transfer zły. Podkreślam - transfer, nie zawodnik. Wybitny napastnik został kupiony do składu, gdzie po prostu nie było miejsca na szpicy. Trener został zmuszony do przesunięcia go na skrzydło aby a) spełnić wolę prezydenta, żeby zawodnik grał; b) wypełnić lukę, jaka powstała z powodu braku wzmocnień skrzydeł. Titiemu zajęło rok przystosowanie się do skrzydła, po czym musiał na nim pozostać, bo nadal nikt nie raczył zakupić rasowego skrzydłowego.

Z kolei Czygrynski. Drewno jak byk, ale trener się uparł. Txiki sciagnął go, ale widać, że nie był zbytnio zaangażowany w ten ruch, i nie przyłożył się do niego, czego skutkiem 25 mln końcowego rozrachunku.


Ogólnie, irytuje mnie w tym sezonie Pep. Transfery - te z jego pomysłu w większości rozczarowują, za słabo naciska o zakup lewoskrzydłowego, jego zmiany w meczu to skandal, Toure gra bardzo mało, a Jeffren i Bojan prawie wcale, przez co ten drugi już się cofa w rozwoju. To są poważne błędy. No i śmieszy mnie to, ze w trakcie meczu potrafi wylecieć ze nagabywanie sędziego, a po meczu mówi, że nie będzie komentować decyzji sędziów :lol4:

_________________
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.

Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 15:51 
Pichichi

Dołączył(a): N 31 lip, 2005 14:55
Posty: 1176
Offline
okube napisał(a):
Ulga po zmianie otoczenia, w którym nie czuje się najlepiej, rywalizacja z Realem w La Liga tylko przyczyniły by się do jego dobrej gry u nas.

Ok, myślę że to jest faktycznie argument nie do podważenia. Po prostu ciężko z tym polemizować ;)
okube napisał(a):
Pedro do dyspozycji takiej, jaką prezentował Robson w Realu ma wciąż lata świetlne.

Robson też ;)
okube napisał(a):
Obrażanie się na trenera Manicniego?

Przeczytaj jeszcze raz mojego posta, jak znajdziesz gdzieś nazwisko Maniciniego, czy Hughesa to masz u mnie pół litra. Pisząc obrażalstwie, miałem na myśli przede wszystkim otoczkę transferu klubu, z którego przeprowadził się na Wyspy.
okube napisał(a):
Zadrą w oku Ci Robinho, a o innych poruszonych przeze mnie problematycznych transferach nie wspominasz.

Przyznam rację w sprawie Ribery. Przeoczyłem jego osobę w poprzednim poście i faktycznie MOŻE dało się zrobić coś więcej.
O Robinho swoje zdanie już wyraziłem, podobnie o "brazyljanie" w domyśle Keirrison i Henrique. Osobna sprawa to Alves, jak jeszcze jeździłem na mecze do Katowic to nie kryłem się z tym, że uważałem go za drogi transfer. Z tym, że transfery z Sevilli nigdy nie należały do tanich, mając na przeciwko siebie Del Nido i Real musiał zapłacić ponad 20 mln. za Ramosa.
Transfery Rosella też już poruszyłem. Według mnie w jego "erze" panowały inne realia w Barcelonie i kluby nie mogły dyktować takich jak dziś, bo po prostu Barcelona nie byłaby w stanie za nie zapłacić. Choć nie przeczę, że Rosell miał pewne atuty, jak chociażby świetne kontakty.
okube napisał(a):
Pamiętajmy, że po przeciwnej stronie siedzieli członkowie zarządu FC Porto, którzy zwykli żądać potężnych kwot za swoje gwiazdy (Pepe, Anderson, Bosingwa)

Deco przyszedł do FCB w roku 2004. Pepe i Anderson odeszli z Porto w roku 2007, Bosingwa 2008. Nie wiem czy w zarządzie FC Porto zaszły w tym czasie jakieś zmiany, ale jednak jest to 3 letnia różnica.

Na koniec jeszcze raz podkreślę, że szanuje Twoje zdanie, każdy ma prawo do swojego punktu widzenia. Ja mam taki, że Txiki na pewno nie zasługuje na te pomyje, które się na niego wylewa, ale też na pewno znajdzie się kilku lepszych na świecie w jego fachu.

O Rosellu dyskutować nie będę, bo dla mnie facet skończył się w momencie wydania swojej książki.

Pozdrawiam

P.S. Starałem się teraz żadnego nazwiska nie przeoczyć :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N 31 sty, 2010 20:19 
All-in!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 05 kwi, 2005 16:16
Posty: 7829
Lokalizacja: Warszawa
Offline
okube napisał(a):
I nie stawaj tutaj murem za Czikim Hanc, bo sam podkreślałeś, iż nadarza się ogromna szansa na sprowadzenie go do nas, z czego wyszły nici.

Nie uważam tego za stawanie murem za człowiekiem. Ze strony Guardioli dochodziły różne sprzeczne sygnały co do tego czy chce pozyskać Robinho czy nie. Ba, prasa donosiła nawet o tym (to było przecież przed KMS), że przy okazji turnieju sam Laporta weźmie w swoje ręce negocjacje w sprawie Robinho i osobiście spotka się z szejkami z Manchesteru. Ciężko powiedzieć gdzie leży prawda, ale wydaje mi się, że gdyby Pep był zdeterminowany to doszłoby do porozumienia z City i jeśli nie kupilibyśmy Robsona, to na pewno mogliśmy zaproponować Anglikom lepsze warunki wypożyczenia niż Santos. Przy okazji doszło do 3 lub 4 dziwnych wypowiedzi (Puyol, Jeffren, Xavi i chyba jeszcze ktoś), które jasno stawiały sprawę: piłkarze mówią "nie chcemy Robinho". Ale to chyba Guardiola powinien nad nimi panować i nie pozwalać na to, żeby ktoś mu fikał i wyręczał w ustalaniu składu. Jeffren stwierdził, że Guardiola nie chce Robinho. Moim zdaniem akurat tutaj nie zawinił Txiki tylko Pep był przeciwny transferowi.

_________________
Ogłoszenie: "Zamienię syna Realistę na córkę. Może być k***ą."

Wciśnij prawy Alt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 01 lut, 2010 09:29 
Primera Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 27 mar, 2007 14:22
Posty: 481
Lokalizacja: Zdolny Śląsk
Offline
Ja powiem tak w tym temacie - nasza polityka kadrowa z każdym kolejnym dniem mnie coraz bardziej irytuje. Każdy z panów Laporta, Txiki i Guardiola dokłada do tego swoją cegiełkę. Z zewnątrz ciężko pewnie ocenić udział każdego z nich w marności tej polityki. Txikiemu można na pewno zarzucić, że wytrawnym negocjatorem to on nie jest. W tym okienku poniżej ceny rynkowej kupiliśmy tylko Maxwella (rok do końca kontraktu), a w tamtym Pique. Reszta dużo albo trochę powyżej ceny rynkowej. Taki Górnik Donieck to oczywiście w cholerę bogaty klub, ale nie dało się zejść chociaż do 18-19 ?

Txiki za dużo wydaje, ale ktoś mu musi podsuwać pomysły odnośnie wzmocnień. Pep na pewno ubzdurał sobie Czygryńskiego (i pewnie Caceresa też), Laporta bardzo chciał Ibrahimovica (nie, nie krytykuję samego transferu, tylko jego kwotę). Byc może ktoś przed Czikim postawił po prostu sprawę jasno - "jeśli mamy kupić środkowego obrońcę, to tylko Ukraińca". No i nie miał wyboru. Biorąc pod uwagę wywiady z Guardiolą, to całkiem możliwe. Szkoda, że nie wiemy kto wpadł na pomysł ściągnięcia dwóch Brazilianos Magnificos.

Zresztą tak samo, jak Pep jest świetnym trenerem, to w kwestii transferów i składu czasami mnie dobija. Bojan jakby grał częściej, to byłby niezłym zmiennikiem Ibrahimovica. A nie gra wcale. Nawet nie wchodzi w wysoko prowadzonych meczach lub gdy Zlatan gra tak jak ostatnio. Sam się pozbawia zmienników. Tak samo Jeffren - na Henryego grę zwykle nie da się patrzeć, a i tak młodzi siedzą na lawce. I o ile Pedro stosunkowo często gra, to niewiele gorszy Jeffren też w ogóle. O Toure szkoda nawet gadać - jeden z kluczowych zawodników tamtego sezonu jest traktowany jak piąte koło u wozu. Przez granie non-stop 12-13 zawodnikami sam sobie ogranicza i tak krótką ławkę. Toure myśli bardziej o odejściu, Bojan nieograny i też pewnie zaczyna o tym myśleć.

Podsumowując - Txiki Txikim, ale Guardiola też nie jest święty. Powiedziałbym nawet, że ma więcej grzeszków na swoim koncie.

_________________
"Mogę jedynie powiedzieć, że jestem dumny z bycia kolorowym. Gdyby moja skóra była innego koloru, nie byłbym takim piłkarzem, jakim jestem obecnie". - Samuel Eto'o :hail:


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 28 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL