Teraz jest So 20 paź, 2018 17:38

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 412 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 09:14 
-#matti
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So 07 maja, 2005 20:15
Posty: 11685
Lokalizacja: Ciemnograd
Offline
Niezależne hiszpańskie dzienniki informowały niedawno, że "Ribery cośtam cośtam (...) jednak nie udało im się go przekonać ponieważ Francuz już podjął decyzję i wie gdzie będzie występował w przyszłym sezonie" (coś a'la CR94) w kontekście zainteresowania ze strony Barcelony. Tymczasem nieobiektywne i stronnicze dzienniki z Barcelony podają nieco liberalne stanowisko w tej sprawie. No i tutaj już nie chodzi o czynnik piłkarski, tutaj już należałoby go sprowadzić albo życzyć sobie żeby odszedł do Anglii w imię zasad, gdyż za bardzo zaczynają kozaczyć w kwestii tego transferu te od Pereza. W sumie na lewej stronie mamy Pedro więc transfer przydatny, ale nie konieczny.

_________________
(..) i wypędzili z granic chrześcijańskiego świata ludzi tego niecnego rodzaju...
Urban II o ciapatych najeźdźcach na synodzie w Clermont, 1095 rok.

93 minuta...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 15:02 
Semper fi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 19 sty, 2009 11:58
Posty: 5805
Lokalizacja: 2173 km od Barcelony
Offline
Kwestie dotyczące FR będą się jeszcze długo roztrząsać. On jeszcze nie ma pojęcia gdzie pójdzie, nie wiadomo jakie płace będzie miał zagwarantowane w innym klubie. Więc wszystko jeszcze przed nami. Ale dla mnie osobiście będzie ulga jak do nas nie przyjdzie. I na to liczę. Ja wolałbym zdecydowanie hiszpana, od francuzika :D Ale poczekamy zobaczymy, jak przyjdzie nowy prezydent jaką będzie miał wizje. Myśle że nowy prezydent nie zajmuje się kwestią FR, tylko Cesca, to on jest najwazniejszy. I to mnie cieszy :D

E:
I jeszcze warto nadmienić, że Monachium jest zainteresowane Bojanem, jeśli tak miałby wyglądać ten transfer to FR wara od Barcy....

_________________
:hold: :hold: Iniesta y Xavi :hold: :hold:
:arrow:Thiago Alcántara :spoko:
:hold: Sergio Busquets :hold:
Głupi mówi co wie. Mądry wie co mówi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 18:06 
El Crack Total
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 05 wrz, 2006 23:50
Posty: 11004
Offline
Bayern jeszcze ma chrapkę na Hleba - to nasza mocna karta przetargowa :wink:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 18:10 
Pete Sampras
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 05 lis, 2006 12:51
Posty: 5529
Lokalizacja: warszawsko-legijna hołota / K-Pax
Offline
Tony napisał(a):
I jeszcze warto nadmienić, że Monachium jest zainteresowane Bojanem, jeśli tak miałby wyglądać ten transfer to FR wara od Barcy....

Jeśli to miałoby sprawić, że przerzucisz się z tego forum na forum Bayernu, to powitam FR z otwartymi ramionami. :fu:

A tak już bardziej merytorycznie, to nietrudno zauważyć, że Pep nie stawia na Bojana, więc jeśli w rozliczeniu za super gwiazdę mielibyśmy oddać de facto niepotrzebnego gracza, to ja nie widzę problemu.

_________________
Nie masz po co żyć? Żyj na złość innym!

NTRP 4.25 :wink:

"Nie jest dyshonorem przegrywać kiedy w grę wkłada się całe swoje serce." - Sir Matt Busby

"Latarnie morskie są znacznie pożyteczniejsze od kościołów." - Benjamin Franklin


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 18:46 
Primera Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 27 mar, 2007 14:22
Posty: 481
Lokalizacja: Zdolny Śląsk
Offline
A potem będziemy go odkupowali za 50 mln, jak Fabregasa ? ;) Bo ja jestem zdania, że Bojan, obdarzony 100% zaufaniem i wystawiany co mecz na conajmniej 70 minut jest graczem, który strzeli w sezonie 15/20 bramek. I mówię to całkowicie poważnie. Może wymiana Zlatana za Ribery'go lepiej nam wyjdzie ? :lol3:

_________________
"Mogę jedynie powiedzieć, że jestem dumny z bycia kolorowym. Gdyby moja skóra była innego koloru, nie byłbym takim piłkarzem, jakim jestem obecnie". - Samuel Eto'o :hail:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 19:12 
Primera Division
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt 08 maja, 2009 14:06
Posty: 435
Lokalizacja: Warszawa
Offline
Igl napisał(a):
A potem będziemy go odkupowali za 50 mln, jak Fabregasa ? ;) Bo ja jestem zdania, że Bojan, obdarzony 100% zaufaniem i wystawiany co mecz na conajmniej 70 minut jest graczem, który strzeli w sezonie 15/20 bramek. I mówię to całkowicie poważnie. Może wymiana Zlatana za Ribery'go lepiej nam wyjdzie ? :lol3:


moim zdaniem za FR można by wypożyczyć na 2 sezony Bojana i dopłacić maksymalnie 35 mln. Zgadzam się nie opłaca się sprzedawać zawodnika, aby go potem odkupić za ponad 10 razy więcej, można go na dłużej wypożyczyć i to nam się przyda. Aby Bojan się rozwinął i nabrał cennego doświadczenia potrzebna jest mu gra, w każdym meczu. Nie wiem czy w Monachium grałby cały czas, ale wiem, że na pewno dłużej niż w Barcelonie. Sądzę, że Bayern mógłby chcieć go na pozycję FR :D

_________________
ONLY DANIELE DE ROSSI !
BARCA FAN OD 2000r.!
SYLVESTER STALLONE TO MÓJ IDOL !
"Nie mógłbym i nie chciałbym odejść. Nigdy nawet o tym nie pomyślałem. Barça to całe moje życie, to dzięki niej jestem tu gdzie jestem."-Lionel Messi


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 19:36 
Kierownik zamieszania
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 01 gru, 2008 11:51
Posty: 1639
Lokalizacja: Łódź
Offline
Gary napisał(a):
A tak już bardziej merytorycznie, to nietrudno zauważyć, że Pep nie stawia na Bojana, więc jeśli w rozliczeniu za super gwiazdę mielibyśmy oddać de facto niepotrzebnego gracza, to ja nie widzę problemu.

19-latek, ktory poza swietnym debiutanckim sezonem nie dostaje szans na gre, jest zbedny? A w jaki sposob ma pokazac swoja przydatnosc dla druzyny, wygrzewajac miejsce na lawce? Czy musimy po raz kolejny przechodzic gleboki kryzys, aby mial mozliwosc zaprezentowania swoich umiejetnosci? :> Wydaje mi sie, ze to troche za wczesnie, aby definitywnie pozegnac sie z Bojanem.

_________________
Miłośnikom ligi angielskiej nie poświęcę ani jednego słowa, dopóki czołowa drużyna angielska nie odda jakiegokolwiek strzału (może być niecelny) na Camp Nou - Kowal \m/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 19:45 
All-in!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 05 kwi, 2005 16:16
Posty: 7829
Lokalizacja: Warszawa
Offline
Najpierw trzeba będzie raz a porządnie przysiąść do tych wszystkich gwiazdeczek, które ciągną kasę siedząc na wypożyczeniach w Hiszpanii, Włoszech i Niemczech. Generalnie z tym zainteresowaniem Bojanem to jakaś straszna bzdura. Kompletnie nie wiem po co by im napastnik, który jest kurduplem i nawet nie gra regularnie. A przecież mają na ataku solidnego Gomeza, Olicia, który jest rewelacyjny i trochę rozregulowanego (a nawet bardzo) Klosego. Co by nie było - reprezentanta Niemiec, który jest w stanie pobić rekord strzelonych goli na MŚ. Jakby Bayern szukał napastnika to na pewno wzięliby kogoś z Bundesligi. Idealnie pasuje do nich Dżeko, który może nie gra tak jak rok temu, ale udowadnia, że ma zadatki na gracza światowego formatu.

_________________
Ogłoszenie: "Zamienię syna Realistę na córkę. Może być k***ą."

Wciśnij prawy Alt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 20:02 
Semper fi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 19 sty, 2009 11:58
Posty: 5805
Lokalizacja: 2173 km od Barcelony
Offline
Gary napisał(a):
Tony napisał(a):
I jeszcze warto nadmienić, że Monachium jest zainteresowane Bojanem, jeśli tak miałby wyglądać ten transfer to FR wara od Barcy....

Jeśli to miałoby sprawić, że przerzucisz się z tego forum na forum Bayernu, to powitam FR z otwartymi ramionami. :fu:


Tak, najlepiej wywal wszystkich z tego forum i zostań sam, panie wszechwiedzący :brawa:

Na szczęście kwestie dotyczące Bojana, to nikłe spekulacje. Ale ja nie wykluczam scenariusza, że Bojan odejdzie w tym okienku. Chociażby za Cesca pewnie. Tutaj była by wymiana wychowanek za wychowanka. A podmiana FR za Bojana. Takie rzeczy mam nadzieje, że się nie ziszczą. Przyjdzie, będzie miał problemy z współpracą, i znou będzie kicha. Ja zdecydowanie jestem za opcją młodszego zawodnika i już ogranego w Iberyjskim futbolu, typu Silva, Mata czy chociażby Di Maria.

_________________
:hold: :hold: Iniesta y Xavi :hold: :hold:
:arrow:Thiago Alcántara :spoko:
:hold: Sergio Busquets :hold:
Głupi mówi co wie. Mądry wie co mówi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 21:46 
Pete Sampras
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N 05 lis, 2006 12:51
Posty: 5529
Lokalizacja: warszawsko-legijna hołota / K-Pax
Offline
gs7t4h napisał(a):
Gary napisał(a):
A tak już bardziej merytorycznie, to nietrudno zauważyć, że Pep nie stawia na Bojana, więc jeśli w rozliczeniu za super gwiazdę mielibyśmy oddać de facto niepotrzebnego gracza, to ja nie widzę problemu.

19-latek, ktory poza swietnym debiutanckim sezonem nie dostaje szans na gre, jest zbedny? A w jaki sposob ma pokazac swoja przydatnosc dla druzyny, wygrzewajac miejsce na lawce? Czy musimy po raz kolejny przechodzic gleboki kryzys, aby mial mozliwosc zaprezentowania swoich umiejetnosci? :> Wydaje mi sie, ze to troche za wczesnie, aby definitywnie pozegnac sie z Bojanem.

Dla mnie zbędny nie jest, ale dla Pepa niestety wydaje się być. I o ile naszemu trenerowi się nie odmieni, to mamy następujące opcje:

-wywalić trenera, w końcu los utalentowanego młodzieńca jest najważniejszy.
-trzymać Bojana u siebie, żeby jego talent się marnował, bo w tym wieku on potrzebuje gry, żeby się rozwijać i ewentualnie czekać, że grami w CdR i ogonami w lidze przekona do siebie Pepa, ale biorąc pod uwagę fakt, że Guardiola nawet po dobrych występach Bojana w następnym meczu sadza go na ławie, a co gorsza nie wpuszcza z tej ławki na więcej niż kwadrans, a i to rzadko, to marne szanse.
-wypożyczyć gdzieś, gdzie będzie regularnie grał, by mógł się rozwijać i pokazywać klasę, czuć, że trener na niego stawia i wrócić do nas po roku jako o wiele lepszy piłkarz. Jestem zwolennikiem tej opcji, choć ma ona też jedną wadę - u nas rzadko wraca się z wypożyczenia, a do tego przy obecnym dyrektorze sportowym, to zapewne przy wypożyczeniu dalibyśmy opcję pierwokupu z jakąś niską ceną i nawet jakby trener chciał Bojana z powrotem, to by go nie dostał. Oczywiście wiem, że po sezonie zarząd się zmieni, ale kto powiedział, że na lepsze?
-sprzedać. Transfer tak po prostu byłby głupi, bo pewnie wiele byśmy nie zarobili, a najwięcej zyskałby nie klub, lecz Bojan. Ale już oddanie Bojana za jakiegoś super grajka i dopłatę byłbym w stanie rozważyć. Z kasą pewnie nie stoimy najlepiej, więc kalkulowałoby się to ekonomicznie, a i gdyby wzmocnienie było realne (na przykład rzeczony Ribery, Fabrega, bo choć w Barcy go nie chcę, to wzmocnieniem byłby niewątpliwie), to sportowo też byśmy zyskali.

Tony napisał(a):
Tak, najlepiej wywal wszystkich z tego forum i zostań sam, panie wszechwiedzący :brawa:

Nie chcę wywalić wszystkich, co najwyżej debili i dysmózgów. :]

_________________
Nie masz po co żyć? Żyj na złość innym!

NTRP 4.25 :wink:

"Nie jest dyshonorem przegrywać kiedy w grę wkłada się całe swoje serce." - Sir Matt Busby

"Latarnie morskie są znacznie pożyteczniejsze od kościołów." - Benjamin Franklin


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 22:02 
Semper fi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 19 sty, 2009 11:58
Posty: 5805
Lokalizacja: 2173 km od Barcelony
Offline
Gary napisał(a):
Dla mnie zbędny nie jest, ale dla Pepa niestety wydaje się być. I o ile naszemu trenerowi się nie odmieni, to mamy następujące opcje:

-wywalić trenera, w końcu los utalentowanego młodzieńca jest najważniejszy.
-wypożyczyć gdzieś, gdzie będzie regularnie grał, by mógł się rozwijać i pokazywać klasę, czuć, że trener na niego stawia i wrócić do nas po roku jako o wiele lepszy piłkarz.
-sprzedać. Transfer tak po prostu byłby głupi, bo pewnie wiele byśmy nie zarobili, a najwięcej zyskałby nie klub, lecz Bojan.


Wywalić trenera to było by dość głupie. Jedynie co to pozbawić Pepa pola działania w sferze transferów :D Kłania nam się Ibra, jak i Dimo :D

Wypożyczyć Bojana, pomysł genialny. I najlepszy w wypadku, gdy jednak Pep go będzie olewał. Tylko znowu tu mamy wielki problem. Zarząd jest na tyle głupi, że by go wypożyczyli do jakiegoś klubu, gdzie by w ogóle nie grał, lub tak samo często jak u nas. Tu dobry przykład Keiri. Jest tyle zespołów w PD, że znalazł by miejsce w podstawowej 11.

Opcja 3 nie wchodzi w moim rozrachunku w grę. Niech Pep się ogarnie z tym Ibrą i go tak nie całuje po pupie, tylko da szansę Bojanowi. Bo czysta, miła rywalizacja, zawsze dobrze wpływa na dobro drużyny.

Gary napisał(a):
Nie chcę wywalić wszystkich, co najwyżej debili i dysmózgów. :]


No tak czyli jednak wszystkich :lol3:

_________________
:hold: :hold: Iniesta y Xavi :hold: :hold:
:arrow:Thiago Alcántara :spoko:
:hold: Sergio Busquets :hold:
Głupi mówi co wie. Mądry wie co mówi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 22:15 
All-in!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 05 kwi, 2005 16:16
Posty: 7829
Lokalizacja: Warszawa
Offline
Tony napisał(a):
Wywalić trenera to było by dość głupie. Jedynie co to pozbawić Pepa pola działania w sferze transferów :D Kłania nam się Ibra, jak i Dimo :D

Myślę, że to nie czas na skromność. Spokojnie możemy tu jeszcze dołożyć takie dwie sprawy jak pożegnanie Eto'o i sprowadzenie Hleba. Białorusin był przecież w myśl planu Guardioli celem transferowym numer jeden poprzedniego lata.

Jak widać pomysł dotyczący likwidacji stanowiska dyrektora technicznego (jeden z nielicznych konkretów jakie można przypisać programowi Sandro Rosella) jest co najmniej kontrowersyjny.

_________________
Ogłoszenie: "Zamienię syna Realistę na córkę. Może być k***ą."

Wciśnij prawy Alt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 22:18 
Semper fi
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 19 sty, 2009 11:58
Posty: 5805
Lokalizacja: 2173 km od Barcelony
Offline
hanc napisał(a):
Myślę, że to nie czas na skromność. Spokojnie możemy tu jeszcze dołożyć takie dwie sprawy jak pożegnanie Eto'o i sprowadzenie Hleba. Białorusin był przecież w myśl planu Guardioli celem transferowym numer jeden poprzedniego lata.

Jak widać pomysł dotyczący likwidacji stanowiska dyrektora technicznego (jeden z nielicznych konkretów jakie można przypisać programowi Sandro Rosella) jest co najmniej kontrowersyjny.


No tak zapomniałem o Eto'o a to w sumie jego największy błąd.

A dyrektor techniczny, byłby niezwykle potrzbny, ale z osobą która się na tym zna. Ma pojęcie o klasie i stlu gry zawodnika, i będzie umiał się dogadać i potargować. A Rosell czasem nie chce tej funkcji dać Pepowi ? Oby nie, bo znowu zacznie cudować.

A co do FR, czy ktoś w ogóle monitoruje jego postępy i gre? Ja tylko pamiętam co było w zeszłym roku, i dlatego mi się średnio podobał. Takich jak on jest wielu.

_________________
:hold: :hold: Iniesta y Xavi :hold: :hold:
:arrow:Thiago Alcántara :spoko:
:hold: Sergio Busquets :hold:
Głupi mówi co wie. Mądry wie co mówi.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 22:56 
El Crack Total
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 17 lis, 2005 17:23
Posty: 4810
Lokalizacja: Katowice/Warszawa
Offline
hanc napisał(a):
Jak widać pomysł dotyczący likwidacji stanowiska dyrektora technicznego (jeden z nielicznych konkretów jakie można przypisać programowi Sandro Rosella) jest co najmniej kontrowersyjny.
Nie jeśli zająć się nimi (ich realizacją) miałby sam Rosell. U nas dyrektor techniczny nie był od wymyślania, kogo mamy sprowadzić, tylko od realizacji transferów, o których decydował ktoś inny. Czy fakt, że trener ma dużo do powiedzenia w kwestii wzmocnień zespołu tak bardzo dziwi, jest zły? Przecież to jasne, że lepiej jak sam o tym decyduje, niż jak musi pracować z zawodnikami sprowadzonymi wbrew swojej woli - marzeniami prezesa. Tak więc w kwestii tego, kto decyduje kogo sprowadzić nie zmieni się nic, natomiast na pewno zmieni się osoba za załatwienie tych transakcji odpowiedzialna. Nie mowa tu tylko o przepłaceniu za niektórych zawodników, ale w ogóle powodzenie operacji ich ściągnięcia na CN. Ribery wydaje się tu koronnym przykładem. Cały niemal zeszły sezon już z nim po słowie, już nieformalna umowa, już prawie prawie, a tu zjawił się Perez i w mig dupa zbita.

_________________
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie" - Bruce Lee


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pn 08 mar, 2010 23:23 
All-in!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 05 kwi, 2005 16:16
Posty: 7829
Lokalizacja: Warszawa
Offline
Ale przecież Rosell chce dać wolną rękę Guardioli. Co to znaczy, że sam się tym zajmie? Przecież jeśli chodzi o transfery to u Laporty robił (podobnie jak sam prezydent, oraz m.in. Soriano i Ingla) wycieczki do różnych klubów na negocjacje. Dziwi mnie to, że panuje takie przekonanie, że Sandrusco powyciągał takich ludzi jak Deco i Eto'o spod ziemi. Nie, takie transfery wskazywał Laporta w porozumieniu ze "sprawcą wszystkich nieszczęść" Begiristainem i trenerem. Laporta wskazał Rosellowi Beckhama, ale ten nie potrafił sprowadzić go na Camp Nou, więc po tym jak wskazano mu Ronaldinho, pojechał do Paryża, żeby zapytać ile trzeba przelać kasy. Podobnie było z Eto'o. Najpierw w martwym punkcie stanęły rozmowy z Luisem Fabiano, a potem Sandro pojechał na Majorkę, a Laporta do Madrytu, żeby równolegle negocjować warunki transferu Eto'o.

Przecież tu nie chodzi o to, żeby nie dopuszczać do głosu trenera. Txiki pełni w klubie rolę łącznika pomiędzy trenerem i zarządem. Nie musi zajmować się drużyną, tylko obserwować kandydatów do gry w FCB spełniających zarówno wymogi trenera (charakterystyka, umiejętności) jak i zarządu (wymagania finansowe, cena, medialność). I bardzo dobrze, że ktoś taki może wpłynąć na decyzję trenera, bo Guardiola póki co nie daje się poznać od tej strony jako ktoś kto ma nosa do transferów.

Oczywiście, Txiki jeździł po całym świecie gadając z piłkarzami i prowadzić rozmowy z klubami dotyczące pozwolenia na negocjowanie kontraktu z zawodnikiem, itd., ale przecież przy każdym transferze brał udział jakiś członek zarządu (czasem sam prezydent) i to on dogadywał cenę.

_________________
Ogłoszenie: "Zamienię syna Realistę na córkę. Może być k***ą."

Wciśnij prawy Alt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 09 mar, 2010 00:10 
El Crack Total
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 17 lis, 2005 17:23
Posty: 4810
Lokalizacja: Katowice/Warszawa
Offline
Heh a skąd Ty wiesz, co kiedy kazał Laporta Rosellowi zrobić? Sandro miał znacznie więcej do powiedzenia w Barcie niż kiedykolwiek miał Cziki po tym, jak już wchodził w skład zarządu i z pewnością cieszył się większą niezależnością od Joana aniżeli obecny dyrektor sportowy, wątpię jednak że tak było zanim Joan w ogóle został prezesem. Gdzie znalazłeś info o fiasku sprowadzenia Beckhama jako porażce Rosella? Przecież to wszystko była gra Laporty na wyobraźni Cules, mówił że jest dogadany z Beckhamem jako kandydat na fotel prezydenta i właśnie sam się w największym stopniu swoimi obietnicami wyborczymi musiał zajmować, tak jak robił to Perez gdy galaktycznymi obietnicami zaskarbił sobie przychylność wyborców w Madrycie. Różnica jest tylko ta, że Laporta blefował od samego początku, poprzez kłamstwo i podstęp został prezesem, Floro chociaż był słowny. Uważasz go za na tyle nieodpowiedzialnego, że powiedział ludziom o załatwieniu transferu, na szalę kładąc tym samym swoją wiarygodność nie załatwiając tej sprawy osobiście? Dupę uratował Laporice właśnie Rosell poprzez sprowadzenie Dinho, bez którego Joan mógł przygodę z prezesurą zakończyć bardzo szybko. Skąd pewność, że Sandro miał w sprowadzeniu takiego R10 czy Deco olbrzymi udział? Widać to było od razu, kiedy obaj Brazylijczycy opowiedzieli się po jego stronie podczas pierwszych poważnych zgrzytów na linii Sandro - Laporta. Wiesz kiedy Laporta "wkroczył" naprawdę do akcji? Kiedy Cziki dzwonił do niego, że Dimo ni chuja z Doniecka nie wyciągnie, bo się nie da. Zresztą jak można podważać kompetencje faceta głoszącego wykłady o zarządzaniu i marketingu w sporcie na renomowanych uczelniach jako negocjatora w kwestiach transferowych? Zestawianie ich z umiejętnościami w tej materii byłego piłkarza Czikiego jest równie zabawne. A Joan? Otaczał się, kiedy trzeba było kompetentnymi ludźmi, po czym gdy tylko o jakimś stało się głośniej starał się ich pozbyć, zapewniając splendor swojej osobie i zaliczkę do przyszłej kariery w polityce, w którą z resztą z zamiłowaniem wikłał klub.

_________________
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie" - Bruce Lee


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 09 mar, 2010 01:09 
All-in!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 05 kwi, 2005 16:16
Posty: 7829
Lokalizacja: Warszawa
Offline
Uważam, że to prezydent klubu odpowiada za strategię i to on ją nakreśla. Zresztą wydaje mi się normalne, że prezydent klubu jako przełożony wydaje polecenia swojemu podwładnemu - wiceprezydentowi. Logiczne? Bo zaraz dojdzie do tego, że następny fan Rosella stwierdzi, że Sandro robił wszystko za plecami Laporty, który się na niczym nie znał.

Natomiast co do Rosella i Beckhama... Naprawdę nie jest trudno znaleźć w sieci informacje na ten temat. Wydaje się, że Sandro jest mocno podjarany... Jakoś tak nawet za bardzo biorąc pod uwagę, że:
- artykuł ukazał się po wyborach;
- Rosell zapewne zdawał sobie sprawę, że Becks był, wedle tego co mówisz, tylko kiełbasą wyborczą.

Coś tu nie pasuje, prawda?

_________________
Ogłoszenie: "Zamienię syna Realistę na córkę. Może być k***ą."

Wciśnij prawy Alt


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 09 mar, 2010 09:21 
Kierownik zamieszania
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn 01 gru, 2008 11:51
Posty: 1639
Lokalizacja: Łódź
Offline
okube napisał(a):
Przecież to wszystko była gra Laporty na wyobraźni Cules, mówił że jest dogadany z Beckhamem jako kandydat na fotel prezydenta i właśnie sam się w największym stopniu swoimi obietnicami wyborczymi musiał zajmować, tak jak robił to Perez gdy galaktycznymi obietnicami zaskarbił sobie przychylność wyborców w Madrycie. Różnica jest tylko ta, że Laporta blefował od samego początku, poprzez kłamstwo i podstęp został prezesem, Floro chociaż był słowny.

Troche sie zapedziles. Prawda jest, ze Laporta wygral wybory wylacznie dzieki obietnicom sprowadzenia wielkich gwiazd, ale to nie byly tylko puste slowa. Jeszcze przed wyborami, Joan doszedl do porozumienia z Manchesterem w kwestii transferu, co klub z Anglii oficjalnie potwierdzil. Reszta kandydatow (poza Bassatem, ktory wyraznie odcinal sie od takiej kampanii) mogla pochwalic sie wylacznie "wstepnymi umowami" z mniej wartosciowymi pilkarzami. Problem pojawil sie dopiero po wygraniu wyborow, gdy przyszlo do negocjowania kontraktu z Beckhamem, ktory nie wyrazal zadnego zainteresowania oferta Barcelony. Nazywanie Laporty klamca, po tym jak wykonal polowe pracy, aby sprowadzic Spice Boy'a do Katalonii, to lekkie naduzycie.
okube napisał(a):
Dupę uratował Laporice właśnie Rosell poprzez sprowadzenie Dinho, bez którego Joan mógł przygodę z prezesurą zakończyć bardzo szybko.

Skad takie przekonanie? A co by bylo, gdyby udalo sie przeprowadzic glowne cele transferowe? Zamiast Ronniego - Beckham, Eto'o - Trezeguet, Deco - Ballack? A co by bylo, gdyby zamiast Rijkaarda, zatrudnili Scolariego, albo Koemana, na ktorego mieli chrapke wszyscy kandydaci?

_________________
Miłośnikom ligi angielskiej nie poświęcę ani jednego słowa, dopóki czołowa drużyna angielska nie odda jakiegokolwiek strzału (może być niecelny) na Camp Nou - Kowal \m/


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 09 mar, 2010 14:40 
El Crack Total
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz 17 lis, 2005 17:23
Posty: 4810
Lokalizacja: Katowice/Warszawa
Offline
hanc napisał(a):
Natomiast co do Rosella i Beckhama... Naprawdę nie jest trudno znaleźć w sieci informacje na ten temat. Wydaje się, że Sandro jest mocno podjarany...
Zwrócileś uwagę na treść przytoczonego newsa? Wszędzie czas przyszły, jeszcze nikt z Beckhamem nie rozmawiał, a tym bardziej nie Rosell. Tutaj Sandro jedynie ocenia na ile prawdopodobne jest sprowadzenie Beckhama, mówi że chciałby się spotkać z jego przedstawicielami na dobrą sprawę, nie wie czy w ogóle do niego dojdzie (nigdzie nie ma o tym zapewnienia). Nadmienia też, że póki co przedstawiciele Anglika nie wyrażają chęci do spotkania i negocjacji. Nie wiadomo czy do spotkania doszło czy nie. Do prowadzenia osobiście rozmów z ManU tutaj tutaj przyznaje się Laporta. Ja jednak nie zmierzam do tego, w którym momencie negocjacje się zawaliły i czy w ogóle do nich doszło. Podkreślam, że Laporta wygrał wybory dzięki zapewnieniu, że sprowadzi Anglika do Barcy, podczas gdy jak się okazuje, jego transfer nie był w ogóle pewny, ba do żadnych konkretnych rozmów nawet nie doszło. W przypadku Dinho i Deco sami piłkarze nie pozostawili wątpliwości, dzięki komu są na Camp Nou i nie był to Laporta.

gs7t4h - no, ale się nie udało. Gdybanie, że jak nie Dinho to Becks nie ma sensu, bo jak tłumaczę ten transfer nie był realny, czcze gadanie i tyle, żadnego pokrycia. Deco - Ballack? O ile się nie mylę, to Niemiec również był marzeniem Laporty, jednak znów skończyło się na pogłoskach, a do klubu za sprawą Sandro zawitał Deco, czego podobnie jak sprowadzenia Asisa nie żałował chyba nikt. Zakładam, że po oszukaniu Cules z Beckhamem, bez Rosella na CN nie zawitał by także Dinho. Sam sobie odpowiedz, o ile utrudniona była by odbudowa Barcelony po erze Gasparta bez tego transferu. Kibice w moment zapomnieli o Angliku i zachwycali się Brazylijczykiem, który pociągnął całą drużynę i drugą połowę sezonu 2003/2004 zagrali kapitalnie zapewniając sobie awans do LM i dobre widoki na przyszłość. Łatwo sobie wyobrazić jak bardzo przejebane na koniec sezonu miałby Joan.

_________________
"Nie boje się kogoś kto trenował 10000 kopnięć, boje się tego kto 10000 razy trenował jedno kopnięcie" - Bruce Lee


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt 09 mar, 2010 16:06 
All-in!
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt 05 kwi, 2005 16:16
Posty: 7829
Lokalizacja: Warszawa
Offline
okube napisał(a):
Do prowadzenia osobiście rozmów z ManU tutaj tutaj przyznaje się Laporta.


Nigdzie nie znalazłem tam takiego słówka jak choćby "personally". Wydaje mi się, że to jest Twoja nadinterpretacja. Z tego artykułu nie wynika jednoznacznie, że to Laporta osobiście negocjował z Manchesterem.
Cytuj:
Joan Laporta announced for the first time on Thursday that he had been negotiating with Manchester United to sign England captain David Beckham. “We cannot deny that we started negotiations some time ago for the signing of David Beckham,”


Dziennikarz pisze, że Laporta przyznał iż rozmawiał z Manchesterem (co jest pewnie skrótem myślowym: Laporta rozmawiał - sztab Laporty kontaktował się z Anglikami, bo skoro było to przed wyborami, to znaczy, że określenie "Barcelona rozmawiała" byłoby nieprecyzyjne), podczas gdy w przytoczonych słowach prezesa wyraźnie widać "my" (sztab Laporty). Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że kontakty na linii Rosell - Ronaldinho związane z Nike były sporym atutem w zakontraktowaniu piłkarza, ale chciałbym podkreślić, że aby Brazylijczyk mógł trafić na Camp Nou zgodę musiał wydać Laporta. A kto podsunął ten pomysł prezydentowi (czy może sam na to wpadł), Tego się raczej nie dowiemy. Natomiast sprowadzenie Deco przebiegło tak sprawnie, bo miał już zostać (podobnie jak Chivu) naszym piłkarzem w tym samym czasie.

Zresztą jeszcze za jakiś czas wrócimy jeszcze i do wyborów i do Rosella i do jego stosunku do piłkarzy takich jak m.in. Eto'o i Davids.

Póki co proponuję zakończyć off-topic.

_________________
Ogłoszenie: "Zamienię syna Realistę na córkę. Może być k***ą."

Wciśnij prawy Alt


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 412 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 16, 17, 18, 19, 20, 21  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL