Następny mecz:  Sevilla  -  Barcelona     ·  Sobota, 21 kwietnia 21:30  ·  Finał Puchar Króla Canal + Sport 2   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Griezmann bliżej Barcelony

 15 grudnia 2017, 14:36

 Julia Cicha

Źródło: Sport

 135 komentarzy

  • Diego Simeone przyznaje, że Griezmann będzie mógł odejść z Atlético
  • Trener podkreśla, że nie będzie miał do niego żalu
  • Prezes Atlético Enrique Cerezo uważa, że piłkarze zmieniają kluby z powodów finansowych

Każdy zespół potrzebuje takiego zawodnika jak Antoine Griezmann. Atlético wie jednak, że obecny sezon może być dla Francuza ostatnim w tym zespole, i powoli planuje przyszłość bez niego. Piłkarz planował odejść już minionego lata, ale sankcja transferowa FIFA wstrzymała jego plany. W wywiadzie dla L’Equipe Diego Simeone przyznał, że Griezmann może opuścić madrycki zespół: − oczywiście, że pewnego dnia będzie mógł odejść, tak jak zrobili to Diego Costa czy Arda Turan. Nie jestem niewdzięcznikiem.

− Lubię obserwować rozwój moich piłkarzy, a jeśli jeden z nich przyjdzie i powie, że ma niepowtarzalną okazję na grę w konkretnej drużynie… Jeśli zrobił dla mnie wszystko, co mógł, tak jak Griezmann, powiem, że to nie problem. Wiem, że musi się rozwijać – dodał trener. Być może Francuz już w minionym sezonie uzgodnił z klubem, że zostanie na jeszcze jeden rok, by poczekać do końca sankcji transferowej. Teraz nic już nie powstrzymuje go od odejścia z Atlético. Kto wie, być może jego kolejnym klubem będzie właśnie Barcelona.

Na temat Griezmanna wypowiedział się również prezes Los Colchoneros Enrique Cerezo. Nie skomentował jednak plotek transferowych, a odniósł się do meczu z Karabachem, w którym część kibiców Atlético wygwizdała francuskiego napastnika. − Kibice dają się ponieść nierealnym emocjom. Jak wyjaśnić to, że oklaskują gracza, nawet gdy się myli, a za jedno wypowiedziane zdanie nie mogą mu wybaczyć? Piłkarze nie są tutaj po to, by całować herb, tylko aby strzelać bramki i grać. Jeśli jakiś zawodnik chce zmienić klub, to dlatego, że chce zarobić więcej. Nie znam nikogo, kto nie odszedłby do innej firmy za podwójną stawkę. Nie kocha się kogoś mniej dlatego, że od nas odszedł. Czy jeśli jutro odejdzie Simeone, kibice dalej będą uważać go za bohatera?

Udostępnij:

Komentarze (135)

Gorące tematy