Następny mecz:  Juventus  -  Barcelona     ·  Niedziela, 23 lipca 00:05  ·  1. kolejka International Champions Cup   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Seri: Barcelonie nie można odmówić

 19 maja 2017, 13:30

 Dariusz Maruszczak

Źródło: Mundo Deportivo

 77 komentarzy

Seri: Barcelonie nie można odmówić

Jean Michaël Seri już od dawna marzy o grze w Barcelonie, a teraz to marzenie może się spełnić. Wszechstronny pomocnik jest rewelacją tego sezonu Ligue 1, a ostatnio otrzymał nagrodę imienia Marca-Viviena Foe dla najlepszego afrykańskiego piłkarza w lidze francuskiej. Robert Fernández i wysłannicy Barçy wielokrotnie obserwowali jego występy w barwach Nicei. 25-latek stał się jest jednym z kandydatów do wzmocnienia drugiej linii Blaugrany.

– Nie wiem, czy nadejdzie dzień, w którym zostanę piłkarzem Barcelony, ale zrobię wszystko, co mogę, żeby spełnić moje marzenie o grze w tym klubie – powiedział Seri w wywiadzie dla L’Equipe w listopadzie 2015 roku. Wcześniej wielokrotnie wyrażał to pragnienie w Portugalii, gdy był zawodnikiem Porto i Pacos de Ferreira.

– Byłem kibicem Barcelony już jako dziecko, jeszcze gdy mieszkałem w mojej ojczyźnie, Wybrzeżu Kości Słoniowej. Zawsze byłem culé, każdy, kto mnie znał, wiedział o tym. Później, kiedy grałem w Portugalii, miałem jeszcze większą możliwość śledzenia meczów Barçy – wyznał szczerze w wywiadzie dla Mundo Deportivo.

Seri nie ukrywa, że jego wielkim idolem jest Xavi. Pomocnik nie bez powodu występuje w zespole Nicei z numerem 6 na koszulce. – Xavi jest piłkarzem, którego zawsze starałem się naśladować. Mogłem zamknąć oczy i pamiętałem jego mecze i zagrania w barwach Barcelony. Zawsze szczegółowo obserwowałem jego występy, jak zmieniał się z piłką przy nodze, wyznaczał tempo i rytm gry, sposób, w który kontrolował piłkę, a zwłaszcza jego podania i asysty.

Sympatia 25-latka do Barcelony jeszcze wzrosła, gdy do klubu trafił jego rodak Yaya Touré, który podobnie jak Seri zaczynał przygodę z piłką w ASEC Mimosas, klubie z Wybrzeża Kości Słoniowej, słynącym z dobrej pracy z młodzieżą. Czuł zdrową zazdrość i motywował się, że też pewnego dnia będzie mógł założyć koszulkę Blaugrany.

– Słyszałem, że wysłannicy Barcelony obserwują nasze mecze. Podchodzę do tego z pokorą. Nie wiadomo, na ile obserwowali bezpośrednio mnie, ponieważ Barça monitorowała również sytuację mojego kolegi Malanga Sarra, który jest środkowym obrońcą – powiedział Seri na temat zainteresowania Katalończyków.

Pomocnik nie chciał ani potwierdzić, ani zaprzeczyć, że jego agent spotkał się z dyrekcją sportową Barçy. – Nie jestem kompetentny, żeby rozmawiać na ten temat.

Zainteresowanie Serim wyrażają jednak także inne duże kluby jak PSG, Olympique Marsylia, Borussia Dortmund czy kilka drużyn z Premier League z Arsenalem i Tottenhamem na czele. 25-latek powtarza jednak, że najbardziej motywuje go zainteresowanie ze strony Barcelony, która docenia jego grę. – Jeśli Barcelona przychodzi po zawodnika, nie można powiedzieć jej „nie”. W żadnym wypadku.

Reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej podkreślił wkład obecnego trenera Nicei Luciena Favre’a w rozwój jego gry i świetne występy w tym sezonie. – Favre często ze mną rozmawiał, dzięki czemu poprawiłem się pod względem taktycznym i lepiej bronię. Nowa pozycja pozwoliła mi w większym stopniu uczestniczyć w organizowaniu gry zespołu, co bardzo mi się podoba. Mogę dużo podawać i asystować.

Seri zdobył w tym sezonie sześć goli i zaliczył dziesięć asyst w 33 spotkaniach. W meczu przeciwko Angers pobił niesamowity rekord: 181 celnych podań. Porównania z Xavim nie wzięły się jak widać jedynie z uwielbienia dla legendarnego pomocnika Barçy.

Co ciekawe w dwóch pierwszych zespołach: Africa Sports i ASEC Mimosas, Seri występował na „dziesiątce” i był głównym organizatorem gry. Z tego względu nadano mu przydomek „Galla”, ponieważ stylem przypominał Marcelo Gallardo, argentyńskiego piłkarza Monaco. Seriemu nie podobał się jednak ten pseudonim. Wolał być porównywany do Xaviego.

Seri ma kontrakt do 2018 roku, a jego klauzula odejścia wynosi 40 milionów euro. Powszechnie wiadomo jednak, że Nicea jest skłonna obniżyć swoje oczekiwania. Niemal dwa lata temu Francuzi zapłacili za pomocnika raptem milion euro, więc transfer 25-latka i tak okaże się świetną inwestycją. Ważna będzie też wola Seriego. Piłkarz bardzo chciałby zagrać w Barcelonie i jeśli pojawi się oferta z Katalonii, z pewnością nie będzie się nad nią długo zastanawiać.

Udostępnij:

Komentarze (77)

Gorące tematy