Następny mecz:  Juventus  -  Barcelona     ·  Niedziela, 23 lipca 00:05  ·  1. kolejka International Champions Cup   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Podsumowanie miesiąca FCBarca.com - kwiecień

 4 maja 2017, 23:01

 Ero

 15 komentarzy

Podsumowanie miesiąca FCBarca.com - kwiecień

Człowiek, dzięki któremu tryumf w lidze wciąż jest możliwy

Kwiecień jak zwykle okazał się miesiącem pierwszych rozstrzygnięć. Porażka w dwumeczu z Juventusem w ćwierćfinale Ligi Mistrzów oraz wygrana w El Clásico podtrzymująca nadzieje na tryumf w lidze to dwa największe wydarzenia minionego miesiąca. Czy możemy być zadowoleni z tego dorobku? Patrząc na osiągnięcia z minionych lat i przedsezonowe ambicje, niekoniecznie. Jednak sezon jeszcze się nie skończył, a my wciąż mamy szanse na "ustrzelenie" dubletu, więc emocji nie powinno zabraknąć. Zapraszamy do lektury!

Bramkarze:

1. Marc-André ter Stegen (rozegrane minuty - 810/810, Liga - 630/630, LM - 180/180)

Kolejny miesiąc, w którym całą pulę minut Marc zgarnia dla siebie. Intensywny kwiecień (dziewięć spotkań) nie okazał się zbyt szczęśliwy dla naszego golkipera. Aż jedenaście straconych bramek i tylko trzy czyste konta chluby nie przynoszą, aczkolwiek ciężko winić tutaj Niemca (lub tylko Niemca). Cała defensywa miała zbyt wiele słabych momentów (jak zresztą przez cały sezon), co w rezultacie sprawiło, że statystyki są bezlitosne. Żeby wygrywać trofea, trzeba prezentować lepszą formę w tym aspekcie. Na osłodę - znakomity debiut na Santiago Bernabéu. Jeśli jednak uda się wyszarpać mistrzostwo Realowi, to MATS, obok Leo, będzie głównym architektem tej wiktorii.

Jasper Cillessen i Jordi Masip nie rozegrali ani minuty, stąd ich brak w zestawieniu.

Stoperzy:

3. Gerard Piqué (rozegrane minuty - 617/810, Liga - 437/630, LM - 180/180)

Zawodnik, od którego zaczyna się ustalanie formacji defensywnej zespołu. Wciąż w niezłej dyspozycji, ale nie da się ukryć, że pierwsza część sezonu w wykonaniu Gerarda była bardziej imponująca. Z wyjątkiem spotkań, w których cała drużyna zawodziła (Málaga, Juventus), prezentował równą, solidną formę (5 x ocena 6,5). Jednak to nie wystarczyło na zbyt wiele - w kwietniu z defensorów gorzej wypadł tylko Mathieu.

14. Javier Mascherano (rozegrane minuty - 474/810, Liga - 372/630, LM - 102/180)

Ponad trzystu meczów potrzebował Javier Mascherano, aby zanotować trafienie w barwach Barçy. Dwudziesty szósty dzień kwietnia okazał się wyjątkowym dla walecznego Argentyńczyka, który wreszcie pokonał bramkarza przeciwnika. Mecz z Osasuną okazał się najbardziej udanym momentem kwietnia dla naszego stopera, który stracił miejsce w podstawowej jedenastce na rzecz Samuela Umtitiego. Ogólnie Argentyńczyk w pozostałych spotkaniach prezentował solidną formę, z wyjątkiem kastrofalnego zarówno dla całej drużyny, jak i dla niego meczu w Turynie, którego wynik oznaczał dla Barçy koniec marzeń o zdobyciu Ligi Mistrzów.

23. Samuel Umtiti (rozegrane minuty - 630/810, Liga - 450/630, LM - 180/180)

Nie będzie przesadą, jeśli miesiąc przed zakończeniem sezonu stwierdzimy, że był to absolutnie genialny transfer zarówno pod względem prezentowanego poziomu piłkarskiego, jak i z czysto ekonomicznego punktu widzenia. Wydaje się, że na dobre "wygryzł" ze składu Mascherano - w kwietniu w aż siedmiu przypadkach na dziewięć rozpoczynał spotkania w wyjściowej jedenastce. Silny, dobrze operujący futbolówką, inteligentny - mieć takiego stopera w zespole to prawdziwy przywilej. Dodając do tego stosunkowo młody wiek, otrzymujemy receptę na nasze problemy na tej pozycji. I to na długie lata!

24. Jérémy Mathieu (rozegrane minuty - 180/810, Liga - 135/630, LM - 45/180)

Cały mecz z Granadą oraz "połówki" z Málagą i Juventusem. Ponadto, możliwe, że występ Mathieu w Turynie był jego ostatnim w koszulce Barcelony. Podobno Francuz tak zdenerwował Lucho, że ten "postawił na nim krzyżyk". Na razie ta teoria znajduje swoje potwierdzenie w czynach naszego mistera, a znając jego upór i konsekwencję, faktycznie istnieją małe szanse na ponowne zobaczenie Jérémy'ego na boisku. 

Boczni obrońcy:

18. Jordi Alba (rozegrane minuty - 540/810, Liga - 450/630, LM - 90/180)

Powrót do łask. Po eksperymentach z 3-4-3 i Mathieu na lewej flance w spotkaniu z Juve, Jordi znowu stał się etatowym LO. Solidne występy we wszystkich spotkaniach, przy czym należy podkreślić znakomite zawody w El Clásico - takiego Albę chcemy oglądać jak najczęściej. Przebojowy, tworzący przewagę w ofensywie, notujący kluczowe podania. 

19. Lucas Digne (rozegrane minuty - 103/810, Liga - 103/630, LM - 0/180)

Zero minut w marcu, tylko sto trzy w kwietniu. W decydującej fazie sezonu Francuz spadł w hierarchi do głębokiej rezerwy. Epizod w spotkaniu z Sevillą oraz solidny mecz z Osasuną to jedyne momenty w ciągu dwóch ostatnich miesięcy, kiedy pojawił się na boisku. Być może pod wodzą nowego trenera jego rola ulegnie zmianie, bo na razie ciężko oprzeć się wrażeniu, że jego transfer okazał się mało przydatny.

20. Sergi Roberto (rozegrane minuty - 663/810, Liga - 495/630, LM - 168/180)

Gdy patrzy się na grę Sergiego Roberto, można dojść do wniosku, że w futbolu niemożliwe nie istnieje. Jeszcze w poprzednim sezonie zewsząd krytykowany (przez nas także), uznawany za zbyt słabego, aby grać w Barcelonie. A teraz? Trudno wyobrazić sobie tę drużynę bez niego. Wartościowy zarówno jako prawy defensor, jak i środkowy pomocnik. W dobrej formie fizycznej imponuje przebojowością i swoistym ciągiem na bramkę. O waleczności nie wspominamy, bo to oczywistość. Bohater dwumeczu z PSG, główny architekt decydującej akcji w El Clásico. Tak jak Pep miał swojego Sergio i Pedro, tak chwała Lucho za ponowne odkrycie Sergiego Roberto. 

Aleix Vidal nie rozegrał ani minuty, stąd jego brak w zestawieniu.

Pomocnicy:

4. Ivan Rakitić (rozegrane minuty - 675/810, Liga - 527/630, LM - 148/180)

Renesans formy Chorwata, który finiszuje w stylu zbliżonym jak w sezonie 2014/15, gdzie w najważniejszych meczach był prawdziwym motorem napędowym drużyny. Sześć oczek w klasyfikacji kanadyjskiej, w której ustąpił jedynie naszym asom - Messiemu i Suárezowi. Zaangażowanie, skuteczność i ogólna efektywność - tak w skrócie można opisać dyspozycję Ivana na przestrzeni minionego miesiąca. I tylko szkoda, że "odpalił" tak późno.

5. Sergio Busquets (rozegrane minuty - 720/810, Liga - 630/630, LM - 90/180)

Niezastąpiony. Równa, niezła forma z przebłyskami, co stanowi chyba najlepsze odzwierciedlenie całego tego sezonu w wykonaniu Sergio. Nie uczestniczył on tylko w blamażu w Turynie, bo... pauzował za kartki, na nasze nieszczęście. Teraz można tylko gdybać, co by było gdyby nasz nominalny pivot był do dyspozycji Luisa Enrique w pierwszym starciu ze Starą Damą. Może to my teraz byśmy czekali na rewanż w ramach półfinału Ligi Mistrzów?

6. Denis Suárez (rozegrane minuty - 145/810, Liga - 145/630, LM - 0/180)

Fatalne zawody z Málagą, epizod w spotkaniu z RSSS i przyzwoity występ z Osasuną. W Lidze Mistrzów, można powiedzieć, że już tradycyjnie, bez choćby minuty. Skromny dorobek, chyba trafnie ukazujący obecny status Hiszpana w zespole, czyli zawodnika głębokiej rezerwy. W związku z tym, trudno się dziwić, że nie sprostał wymaganiom na La Rosaleda - gracz bez ogrania nie powinien wychodzić na tak ważny mecz, tutaj wina leży po stronie Lucho. Pod wodzą trenera, który będzie na niego stawiać, ma szansę stać się wartościwym elementem barcelońskiej układanki. 

8. Andrés Iniesta (rozegrane minuty - 449/810, Liga - 269/630, LM - 180/180)

Typowy miesiąc w wykonaniu Andrésa w tym sezonie. Stabilna dyspozycja z pojawiającymi się od czasu do czasu przebłyskami najwyższego kunsztu piłkarskiego, która następnie jest zakłócana przez lekki uraz, bądź zwykłe zmęczenie, co uniemożliwia zaprezentowanie się naszej '8' w kilku spotkaniach z rzędu. W tym sezonie stało sie to praktycznie regułą, która w pewnym stopniu miała wpływ na osiągane przez zespół rezultaty. Drużyna nie powinna opierać się na zawodniku, który jest zdolny do gry przez maksymalnie jakieś 50% czasu.

21. Andre Gomes (rozegrane minuty - 430/810, Liga - 385/630, LM - 45/180)

Dyspozycję Andre Gomesa można podzielić na dwie części - do meczu z Realem Madryt i po tym spotkaniu. Do czasu El Clásico Portugalczyk prezentował taką dyspozycję do jakiej nas niestety przyzwyczaił w tym sezonie - przestraszony, grający na zerowym ryzyku, mający problemy z najprostszymi elementami piłkarskiego rzemiosła. Niezła zmiana w Klasyku spowodowała poprawę w jego grze i zarówno mecz z Osasuną, jak i derby z Espanyolem, Andre Gomes może zaliczyć do udanych. Wydaje się, że Portugalczyk przełamał (a na pewno znacząco skruszył) mentalną barierę, która uniemożliwiała mu zaprezentowanie swoich umiejętności na należytym poziomie. Być może od teraz nasz pomocnik małymi kroczkami będzie parł do przodu i okaże się wzmocnieniem w samej końcówce tego sezonu oraz całym przyszłym.  

Rafinha i Carles Alena zaliczyli epizody w kwietniowych pojedynkach. Brazylijczyk z powodu kontuzji w meczu z Granadą zakończył już sezon, a młody Hiszpan w ostatnim czasie dostaje szanse od Lucho, ale dopiero w spotkaniu z Osasuną miał szansę zaprezentować się publiczności w wymiarze dłuższym niż kilka lub kilkanaście minut.

Napastnicy:

7. Arda Turan (rozegrane minuty - 90/810, Liga - 90/630, LM - 0/180)

Jedno przeciętne spotkanie ze słabą Osasuną to cały dorobek Turka w kwietniu. Wydaje się, że to ostatnie tygodnie pobytu Ardy u nas. Lucho odstawił go na boczny tor, a możliwe, że "nowy projekt", o którym często słyszymy w ostatnim czasie także nie uwzględnia jego obecności. Szczególnie, że jest on zawodnikiem, za którego klub może otrzymać trochę pieniędzy, które w tym okienku będą wyjątkowo potrzebne.

9. Luis Suárez (rozegrane minuty - 695/810, Liga - 515/630, LM - 180/180)

Choć wydaje się, że Luisito "jedzie na oparach" dobrej dyspozycji, wciąż potrafi być decydujący. Dorobek czterech bramek i trzech asyst jest jego drugim najlepszym wynikiem, jeśli chodzi o klasyfikację kanadyjską w tym sezonie (tylko w styczniu okazał się bardziej skuteczny). Bohater derbów Barcelony. Pod nieobecność Neymara, wespół z Leo stanowili o sile ofensywnej zespołu. Porażką miesiąca okazał się dwumecz z Juventusem, podczas którego został kompletnie wyłączony z gry przez włoskich stoperów. Jak widać, nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej. Urusowi pozostały trzy mecze ligowe do zakończenia sezonu (w finale CdR nie wystąpi) i liczymy, że zaprezentuje publice swoją najlepszą wersję. 

10. Lionel Messi (rozegrane minuty - 693/810, Liga - 513/630, LM - 180/180)

Wydawało się, że wrześniowy wyczyn Neymara w postaci dziesięciu punktów w klasyfikacji kanadyjskiej pozostanie niepobity. Jednak od czego jest Leo Messi. Argentyńczyk w kwietniu wykręcił niesamowite liczby, notując osiem goli i trzy asysty oraz w pięciu przypadkach na osiem zdobywając tytuł MVP spotkania. Jego wysoka dyspozycja okazała się kluczem do wygranej na Santiago Bernabéu, dzięki której drużyna wciąż ma szanse na tryumf w lidze. Najbardziej szkoda, że będąc w takiej formie, drużyna nie była w stanie zaprezentować lepszego futbolu w starciach z Málagą i Juventusem. Zawodnik Miesiąca.

11. Neymar (rozegrane minuty - 515/810, Liga - 335/630, LM - 180/180)

Miesiąc spod znaku bezmyślnej czerwonej kartki w starciu z Málagą, która poskutkowała trzema spotkaniami kary i opuszczeniem El Clásico. Poza tym świetne liczby, które paradoksalnie w niewielkim stopniu przełożyły się na gole i asysty - tylko jedna bramka i nic ponadto. Miejmy nadzieję, że powrót po dyskwalifikacji poskutkuje tym, że już do końca rozgrywek Brazylijczyk w pełni skupi się na graniu, a nie wszystkim innym, co futbolem nie jest. Mecz z Espanyolem pokazał, że się da. Oby tak dalej.

17. Paco Alcácer (rozegrane minuty - 399/810, Liga - 367/630, LM - 32/180)

Zdecydowanie najlepszy czas Paco w Barcelonie. Gra, strzela, dobrze współpracuje z partnerami. Nawet ustawiony jako lewoskrzydłowy potrafił należycie pomóc zespołowi. Adaptacja zajęła mu trochę czasu, ale Hiszpan wreszcie odpalił i z każdym kolejnym meczem pokazuje, że może być wartościowym zmiennikiem MSN. Zwyżka formy cieszy tym bardziej, że w finale CdR to najprawdopodobniej on zajmie miejsce Suáreza.

Gol miesiąca: 

Pozytyw miesiąca: zwycięstwo w El Clásico

Wielki Leo Messi bramką w ostatniej akcji meczu zapewnił zwycięstwo Barcelonie w starciu z Realem Madryt na Santiago Bernabéu. Trzy punkty zdobyte w tym prestiżowym starciu pozwoliły podtrzymać nadzieje na wywalczenie tytułu, choć nie będzie to łatwe. Ekipa Królewskich musi się potknąć, a jedynie Sevilla wydaje się drużyną zdolną pokrzyżować im plany. Granada już o nic nie gra, Celta prawdopodobnie wszystkie siły rzuci na półfinał Ligi Europy, a Málaga ma na ławce trenera, który nie kryje się z tym, komu kibicuje w wyścigu o mistrzostwo ;) Niemniej, dopóki piłka w grze to wszystko jest możliwe. Być może wygrana w bezpośrednim starciu jednak okaże się na koniec sezonu kluczowa.

Rozczarowanie miesiąca: odpadnięcie z Ligi Mistrzów i porażka z Málagą

Większość z nas wierzyła, że remotada z PSG okaże się punktem zwrotnym tego sezonu i barcelońska maszyna rozpędzi się na dobre tak, jak to miało miejsce w sezonie 2014/15 po pamiętnej Anoecie. Niestety, tym razem nic takiego nie miało miejsca. Ekipa Juventusu obnażyła wszelkie braki naszego zespołu, zwyciężając pewnie 3:0 w dwumeczu. Na domiar złego jeszcze wcześniej, porażka ligowa z drużyną Málagi sprawiła, że przestaliśmy być zależni tylko od siebie i po raz kolejny w tym sezonie musimy spoglądać na rywala z Madrytu, który, jeśli chcemy zdobyć mistrzostwo, musi się potknąć.

TOP3 Miesiąca

1. miejsce i tytuł Zawodnika Miesiąca - Lionel Messi, średnia ocen 7.81

2. miejsce ex aequo - Neymar i Luis Suárez, średnia ocen 6.50

Klasyfikacja kanadyjska

11 -  Lionel Messi (8 goli + 3 asysty)

7 -  Luis Suárez (4 + 3)

6 - Ivan Rakitić (3 + 3)

4 - Paco Alcácer (3 + 1)

2 - Andre Gomes (2 + 0), Javier Mascherano (1 + 1), Jordi Alba (0 + 2)

1 - Neymar (1 + 0), Denis Suárez (0 + 1)

Udostępnij:

Poprzedni artykuł z serii

Następny artykuł z serii

Komentarze (15)

Gorące tematy