Następny mecz:  Sporting CP  -  Barcelona     ·  środa, 27 września 20:45  ·  2. kolejka Liga Mistrzów , Gr. D   ·  Transmisja: Canal + Sport   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Luis Suárez: Jeśli chcemy przejść do historii, musimy odrobić straty

 17 lutego 2017, 17:28

 Ola

Źródło: Marca

 160 komentarzy

Luis Suárez: Jeśli chcemy przejść do historii, musimy odrobić straty

Luis Suárez podczas wydarzenia charytatywnego związanego z promocją książki "Relatos Solidarios" (pl. Solidarne opowiadania – przyp. red.) odpowiedział na pytania dziennikarzy, związane głównie z trudną sytuacją FC Barcelony w Lidze Mistrzów. Urugwajczyk był pytany również m.in. o przyszłość trenera Luisa Enrique.

Nastroje w szatni i odpowiedzialność

– Czujemy ból, jak po każdej porażce. Ciężko jest przegrywać w ten sposób, a w 1/8 finału Ligi Mistrzów gra się trudno, jednak myślę, że ta drużyna jest zdolna odwrócić tę sytuację. Trzeba przekonać siebie samego. Winni jesteśmy wszyscy, kiedy wygrywamy, wygrywamy razem, i odwrotnie tak samo.

Jaka wiadomość krąży po szatni?

– Żeby wierzyć w siebie. Ten zespół przeszedł do historii przez tryplet, przez wygranie wielu trofeów w ostatnich latach i jeśli chcemy zapisać się w historii jako drużyna, musimy odznaczyć się odrobieniem strat w tym dwumeczu. To piękne wyzwanie i chcemy je podjąć. Jeśli chcemy przejść do historii klubu, powinniśmy odwrócić losy tego dwumeczu.

Absencja w finale Pucharu Króla

– To, co się stało, się nie odstanie. Powiedziałem wtedy to, co mi się wydawało stosowne. Myślę, że to jedna z rzadkich sytuacji, kiedy zawodnik otrzymuje dwie żółte kartki w ciągu kilku minut. Pierwsza to faul w środku pola, było wiele gorszych przewinień w tym miejscu. To przeszłość. Trzeba myśleć o tym co przed nami.

Powody, by wierzyć

– Jeśli chcemy przejść do historii, to jest ku temu dobra okazja. Możemy odwrócić bardzo trudną sytuację w dwumeczu. Nie możemy załamać rąk.

Potajemne spotkanie

– Nie, wszystkie informacje, że spotkaliśmy się nie wiadomo z kim, nie są prawdą. Jesteśmy świadomi sytuacji, w jakiej się znajdujemy, i każdy musi sobie z nią poradzić.

Wypadek przy pracy czy brak regularności?

– To był słaby mecz na poziomie ogólnym. Trzeba zaakceptować sytuację, odwrócić ją i wrócić na tor z poprzednich spotkań. Jesteśmy świadomi, że rywale też grają.

Transfer prawego obrońcy

– To decyzja trenera.

Utrata zaufania do Luisa Enrique

– Nic z tych rzeczy. Cieszyliśmy się dzięki niemu i teraz też cierpimy wszyscy razem. I wszyscy powinniśmy wyjść z tej sytuacji.

Tydzień z tylko jednym meczem

– Teraz dni nam się dłużą. Chcieliśmy grać natychmiast, aby odwrócić sytuację i zmienić ogólne wrażenie. Nie można zwracać uwagi na tych, którzy mówią, że są problemy wewnętrzne. Powinniśmy przekonać się, że w zespole jest jakość.

Suárez zawsze stawia czoła problemom

– Myślę, że nie można brać odpowiedzialności tylko wtedy, gdy się wygrywa, ale trzeba się z tym zmierzyć również w momencie, kiedy się przegrywa. Jeśli to wydarzenie miałoby miejsce wczoraj, prawdopodobnie bym nie przyszedł. Po kilku dniach człowiek może wziąć na siebie tę odpowiedzialność. Nie mam nic do ukrycia.

Sprawiedliwe jest obwinianie Lucho?

– Nie możemy zwracać uwagi na to, kiedy się go krytykuje, ani na to, gdy się go chwali. Kiedy wygrywamy, również jesteśmy krytykowani i też wiemy, że robimy niektóre rzeczy źle. Musimy starać się nie zwracać uwagi na ataki, które są w nas wymierzane. Pochwały również osłabiają.

Przyszłość Lucho

– Trener jest wystarczająco dorosły i dojrzały. Zdaje sobie sprawę z sytuacji, jakie przeżywa, wie, czy decyzja jest już podjęta, czy nie. My ją zaakceptujemy.

Czy mówienie o końcu cyklu jest zaskakujące?

– Jesteśmy w najlepszym klubie świata i zawsze jest krytyka, czy się przegrywa, czy się wygrywa. Nie można się tym przejmować, trzeba dalej pracować.

Co należy zrobić w rewanżu, aby odrobić straty?

– Po pierwsze, strzelać gole. Jesteśmy świadomi, że nie rozegraliśmy dobrego meczu, że jesteśmy zobligowani do zdobywania bramek, że trzeba walczyć o zwycięstwo od przedmeczowej rozgrzewki. Wiemy, że możemy to zrobić. Jeśli zdobędziemy dwa gole w pierwszej połowie, to może wpłynąć na postawę ludzi, a w takim przypadku kibice są bardzo ważni… Potrzebujemy ich bardziej niż kiedykolwiek. To ważne, wierzymy, że robiąc swoje i z pomocą fanów, możemy awansować.

Jakie miejsce na liście życiowych priorytetów zajmują działania charytatywne?

– Jest wiele fundacji, które potrzebują wsparcia. Człowiek zawsze się stara nieść pomoc, gdzie się da. W Urugwaju jestem też patronem fundacji walczącej z rakiem. Jak mówiłem, zawsze będę się starał robić to, co możliwe, aby pomagać. Szczególnie dzieciom, bo sam jestem ojcem i wiem, jak mogą cierpieć rodzice w takich sytuacjach.

Udostępnij:

Komentarze (160)

Gorące tematy