Następny mecz:  Barcelona  -  Deportivo     ·  Niedziela, 17 grudnia 20:45  ·  16. kolejka La Liga   ·  Transmisja: Eleven Sports 1   ·  Kolejne mecze   ·  Terminarz

Popis piłkarskiego boga na Wyspie Afrodyty

 25 listopada 2014, 19:39

 Daniel Olbryś

 3797 komentarzy

Wtorek, 25 listopada 20:45, 5. kolejka Liga Mistrzów , Gr. F, Miejsce: Stadion GSP, Sędzia: Gianluca Rocchi
APOEL FC 0:4 FC Barcelona

Luis Suárez 26'

Lionel Messi 37', 58', 87'

Znakomite spotkanie w wykonaniu całej drużyny i historyczne wyczyny poszczególnych zawodników - tak w skrócie można opisać mecz, w którym Barça nie pozostawiła rywalom najmniejszych wątpliwości i pewnie pokonała APOEL Nikozja 4:0 w 5. kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzów.

Przed meczem Luis Enrique zdecydował się na kilka zmian w składzie w porównaniu do goleady z Sevillą - w pierwszej jedenastce wyszli m. in. Pedro, Bartra czy Rafinha. Na pozycji defensywnego pomocnika - czyli tam, gdzie widziałaby go większość kibiców - zagrał Javier Mascherano.

Pierwsze minuty nie wróżyły łatwej przeprawy. APOEL zamknął się na swojej połowie i nawet nie próbował kontrować, ograniczając się do wybijania dopiero co przejętej piłki z dala od własnej bramki. Pierwszą poważniejszą okazję gracze Barçy stworzyli sobie dopiero około 20. minuty, kiedy Urko Pardo instynktownie próbował pokonać Luis Suárez, ale trafił prosto w bramkarza cypryjskiej drużyny. Jednak już siedem minut później były gracz rezerw Barçy był bezradny po tym, jak Suárez znakomicie przepuścił piłkę między nogami, czym zmylił obrońcę, i znakomitym, mierzonym strzałem dał Barçy prowadzenie 1:0. 

Blaugrana absolutnie zdominowała rywala, dość powiedzieć, że w pewnym momencie posiadanie piłki na jej korzyść zbliżyło się do granicy osiemdziesięciu procent. W 39. minucie przełożyło się to na kolejną bramkę. Przed polem karnym piłkę otrzymał Rafinha i oddał płaski strzał, jednak na jego drodze stanął jeszcze Leo Messi, który dostawiając nogę kompletnie zmylił golkipera APOEL-u i podwyższył na 2:0. Pobił on tym samym rekord zdobytych bramek w Lidze Mistrzów, należący jak dotąd do Raúla, i stał się najlepszym strzelcem w historii tych rozgrywek. Do przerwy sytuacja nie uległa zmianie i do szatni gospodarze schodzili z bagażem dwóch goli.

Po chwili odpoczynku piłkarze Dumy Katalonii nie zamierzali zwalniać tempa i wciąż naciskali na wyjątkowo słabą tego dnia ekipę mistrzów Cypru. Przyniosło to efekt w 58. minucie, gdy świetnym, prostopadłym podaniem w pole karne Dani Alves odnalazł Messiego, a ten delikatnie podciął piłkę nad bramkarzem i rozpoczął śrubowanie dopiero co pobitego rekordu. 3:0! Mogło się wydawać, że nic ciekawego nie będzie już w tym meczu mieć miejsca. Jednak swego rodzaju brak emocji postanowił zrównoważyć Rafinha, który za idiotyczny, niepotrzebny faul w środku pola otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Oczywiście żadnemu z graczy APOEL-u nie przyszła nawet na myśl pogoń za wynikiem, jednak od tego momentu zaczęli oni przynajmniej chwilami utrzymywać się przy piłce, co do tej pory szło im dość opornie.

Do czasu jednak... W 84. minucie za spóźniony atak na nogi Pedro João Guilherme otrzymał drugi żółty kartonik i również musiał opuścić boisko. Skorzystała z tego Barça, która po kilku zagraniach z pierwszej piłki, znakomitym podaniu Mascherano i odegraniu Pedro do Messiego podwyższyła wynik na 4:0. Hat-trick genialnego Argentyńczyka stał się faktem. Po kilku minutach sędzia zakończył spotkanie, a zawodnicy APOEL-u mogli poprosić swoich „oprawców" o wymianę koszulek.

Gdyby nie kilka istotnych faktów: rekord Leo Messiego, debiutanckie trafienie Luisa Suáreza czy wyrównanie przez Xaviego rekordu Ryana Giggsa rozegranych meczów w Lidze Mistrzów (151), spotkanie to można by nazwać z hiszpańska „papeleo", czyli dosłownie „papierkowa robota". Na uwagę zasługuje jednak niezwykle pewna i zorganizowana gra drużyny, która utrzymywała się przy piłce przez 81% czasu i pozwoliła rywalom na oddanie zaledwie jednego celnego strzału. Porównując z poprzednim, minimalnie wygranym spotkaniem z Cypryjczykami na Camp Nou, napawa to optymizmem. Obyśmy już w niedzielę byli świadkami potwierdzenia tych odczuć i zwycięstwa Barçy na Estadio Mestalla. La llegenda continua!

Udostępnij:

 WIDEO

hd-720-apoel-nikozja-fc-barcelona-all-goals-25-11-2014_sport#from=embediframe

Sonda: Kto był najlepszym zawodnikiem Barcy w meczu z APOEL-em?

Komentarze (3797)

Gorące tematy