Barcelona - Espanyol: najlepsze, najgorsze

6 maja 2012, 00:36

Adek

Sport

86

15289

Podziel się
Barcelona - Espanyol: najlepsze, najgorsze

Po każdym meczu FC Barcelony dziennikarze katalońskiego Sportu wybierają największy pozytyw i negatyw spotkania.

Najlepsze: Koncert Leo

Messi znów strzela bramki dla FC Barcelony i zwiększa swój dorobek. Argentyńczyk ma na swoim koncie aż 50 bramek zdobytych w La Liga! Gdyby kilka lat temu ktoś powiedział, że Leo zdobędzie 50 goli w samych rozgrywkach ligowych to nikt by w to nie uwierzył, jednak teraz te liczby są po prostu kosmiczne. Napastnik na listę strzelców wpisywał się 4-krotnie, dwa razy pokonał bramkarza z rzutu karnego, raz bezpośrednio z rzutu wolnego oraz raz trafił do siatki Alvareza z gry. To chyba najlepsze podziękowanie podopiecznego Guardioli za cztery lata na ławce trenerskiej.

Najgorsze: Czas, w którym sędziowie zaczynają dyktować karne dla Barcelony

Po rozstrzygnięciu losów tytułu na korzyść Realu Madryt, sędziowie nagle zaczynają dostrzegać rzuty karne dla Barcelony. Szkoda tylko, że tak późno. W ostatnią środę na korzyść Barcelony podyktowali dwa rzuty karne, podobnie zresztą w sobotni wieczór na Camp Nou. Kilka miesięcy wcześniej sędziowie nie byli tak chętni do gwizdania w polu karnym przeciwników Barcelony. Najlepszym przykładem może być poprzednie starcie derbowe FC Barcelony z Espanyolem. Wielka szkoda, że wtedy arbiter Teixeira Vitienes nie widział strzału Pedro i ręki Cristiana Gómeza w doliczonym czasie gry. Mówi się trudno.